RSS
 

Waszczykowski, 03.06.2017

„Święta propaganda” MSZ

3 czerwca 2017

W piątek w Akademii Dyplomatycznej w Warszawie odbył się kurs Ministerstwa Spraw Zagranicznych dla przedstawicieli samorządów. Należy on do standardowych szkoleń dla nowo przyjętych urzędników, pracujących w wydziałach współpracy z zagranicą. Uczestnicy od samych szefów departamentów MSZ dowiedzieli się, jak współpracować, uwzględniając różnice międzykulturowe, np. w krajach azjatyckich czy arabskich, a także jakie są polskie priorytety w dyplomacji. Brzmi dobrze, prawda?

Jednak ekipa PiS-u nie byłaby sobą, gdyby nie przemyciła swoich trzech groszy. W jaki sposób? Przez materiały szkoleniowe. Uczestnicy znaleźli w nich m.in. książeczkę wydaną z okazji odbywających się rok temu (w lipcu 2016 roku) Światowych Dni Młodzieży pt. „Ambasador Polskości” – przygotowaną dla rodzin, goszczących obcokrajowców przybywających do Polski na ŚDM. I chociaż dni młodzieży skończyły się dawno, książeczka jest – jak znalazł. Teraz wiedzę z niej czerpać będą wszyscy szkoleni w MSZ urzędnicy.

Broszurę przygotowała fundacja Reduta Dobrego Imienia (zajmująca się obroną dobrego imienia Polski) przy współpracy z MSZ. W środku – przedmowy prezydenta Andrzeja Dudy, ministra Witolda Waszczykowskiego i Jana Dziedziczaka oraz dobre rady typu: z gościem z zagranicy należy rozmawiać, nie narzekać. Książeczka zachęca do uprawiania działalności misjonarskiej: dzielenia się opowieściami o św. Janie Pawle II i św. Faustynie, której „Dzienniczek” jest najczęściej tłumaczoną i wydawaną w obcych językach polską książką. Nie tylko. Także o świętych, męczennikach, pustelnikach i najważniejszych obiektach sakralnych Polski. A nawet o polskim zamiłowaniu do grzybobrania – to „coś więcej niż tylko archaiczny sposób pozyskiwania żywności, to styl życia opisywany np. w ‚Panu Tadeuszu’ Adama Mickiewicza”.

Jaki oferuje się urzędnikom wykład historii Polski na użytek cudzoziemców? Broszura przypomina chronologicznie dzieje naszego kraju  i Kościoła katolickiego, począwszy od królów Polski, przez bitwę pod Grunwaldem, husarię i ułanów, aż po „żołnierzy wyklętych”. Nie brak w niej sarmackich akcentów: chwali polską demokracją z czasów I Rzeczypospolitej tym, że… szlachty było u nas 10 proc., podczas gdy w innych krajach zaledwie 1-2 proc. „Nieprzypadkowo Polska była jedynym chrześcijańskim państwem europejskim, w którym pokojowo współżyli wyznawcy niemal wszystkich religii (także muzułmanie). Innowiercy nie płonęli na stosach” – czytamy w dziełku RDI. To, że teraz władze prezentują poglądy populistyczne, dalekie od tolerancji, najwyraźniej w MSZ problemu nie stanowi. Za to – w broszurce – urzędnicy od spraw zagranicznych przeczytają, że „w Polsce nadal jest praktykowany zwyczaj całowania pań w rękę przez mężczyzn”. A polski patriotyzm kibicem stoi. W jaki sposób? „Polscy kibice, zwłaszcza siatkarscy, uznawani są za najlepszych na świecie (…). Większość kibiców akcentuje swój patriotyzm. Wielu z nich opiekuje się miejscami pamięci narodowej i grobami powstańców” – wyjaśniają autorzy „Ambasadora polskości”.

„Dobra zmiana” w MSZ to nie tylko pouczające broszury, rozdawane urzędnikom. To także grube miliony, asygnowane na cele religijne. Zwrócił na to uwagę pod koniec maja Adrian Zandberg z Partii Razem. Opisał na Facebooku, w jaki sposób resort naszego sarmackiego z postury i poglądów Waszczykowskiego wydatkuje publiczne pieniądze. Otóż z programu „Dyplomacja publiczna 2017” wynika, że MSZ przekazał m.in. 216 tys. zł fundacji Rydzyka, 212 tys. zł na Fundację Kardynała Kozłowieckiego. Do tego setki tysięcy złotych poszły na festiwale muzyki religijnej, organizowane przez katolickie zgromadzenia. To nie koniec wydatków! 100 tys. zł kosztować będzie „promocja Polski poprzez organizację pielgrzymki świętego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po krajach Ameryki Łacińskiej”. Zapytany o ten ostatni grant, resort odpowiedział, że „obraz promuje Polskę jako kraj przyjazny, otwarty i bezpieczny”.

koduj24.pl

Dodaj komentarz