RSS
 

Notki z tagiem ‘Watykan’

Watykan: fronda czy schizma?

22 wrz

W Watykanie mamy do czyniena z ciekawym zjawiskiem. Przeciw papieżowi Franciszkowi tworzy się fronda.

Czyli: front odmowy w imię ortodoksji.

Tworzą ową frondę ultrakonserwatywni kardynałowie w ilości sztuk: 5

(prefekt Kongregacji Wiary, Niemiec Gerhard Ludwig Müller, 

- prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej (najwyższego sądu w Watykanie) Leon Raymond Burke z USA, 

arcybiskup Bolonii Carlo Caffarra;

- Walter Brandmueller, niemiecki profesor historii kościoła, blisko związany z Benedyktem XVI;

- Vealasio de Paolis, były delegat Benedykta XVI ds. konserwatywnego Legionu Chrystusa).

Za kilka tygodni w Rzymie ma się odbyć synod biskupów, który zajmie się m.in. kwestią dopuszczenia do sakramentów rozwiedzionych katolików, żyjących w nowych związkach małżeńskich.

Franciszek ogłosił, że rozwiedzeni katolicy zasługują na łagodniejsze spojrzenie duszpasterskie, wolne od potępienia.

Ortodoksi opublikowali dokument, w którym powiedzieli „nie” papieżowi:

„Chrystus jednoznacznie zabrania rozwodów i zawierania drugich związków małżeńskich”.

Oczywiście, że to pieprzenie w bambus. Nie ma takich bredni w Ewangeliach.

Kościół zatyka się na amen, krztusi w sprawach ludzkich, buksuje.

Na tę frondę twardogłowych papież może odpowiedzieć swoistą schizmą. Wykluczyć wzmiankowanych.

Kłopot polega na tym, że Franciszek musiałby wykluczyć np. niemal cały Kościół polski, który jest skamieliną cywilizacyjną, jest antyludzki.

Czy taki paradoks jest możliwy? Dlaczego nie?

Taka schizma groziłaby całkowitym rozpadem Kościoła, acz uzdrowiłaby go w kwestiach zasadniczych.

Mianowicie – metafizyki.

Dzisiaj Kosciół walczy z ateistami, takimi samymi idiotami, jak polscy biskupi.

Głupcy walczą z głupcami. I to jest kłopot. Żadna ze stron nie potrafi rozmawiać, bo nie chce, bo nie potrafi, gdyż nie posiada narzędzi intelektualnych, czyli głów.

Metafizyka nie odpowiada, czy Bóg jest, czy nie jest.

Metafizyka zagłębia się w tajemnicy świata, bo świat zawsze będzie tajemnicą.

Nie znamy celu świata, sensu życia. A o fizyczności naszego bytowania może wiemy 1%, a może jeszcze mniej.

Franciszek chce wpuścić do Kościoła ciut świeżego powietrza, ale stanęli w drzwiach wszelakie Rydzyki.

I leżą pokotem w przejściu do nowoczesności.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Notatki o Kościele

 

Kaczyński w Watykanie, a Gmyz szuka sobie kobiety

27 kwi

Jojuś wygryzł Śniadka :)@kppis pic.twitter.com/5raMJcY63z

Embedded image permalink
4:04 AM – 27 Apr 2014

Tymczasem Gmyz w przerwach między papieżami szuka sobie kobiety… pic.twitter.com/3GyQf0r8I2

Embedded image permalink
2:25 AM – 27 Apr 2014
 
 

Watykan pokazał Benedyktowi XVI, gdzie jego miejsce

18 lut

 

 

Benedykt XVI po złożeniu urzędu będzie otrzymywał dwa razy niższą emeryturę niż kardynał. Dlaczego? Przecież był kardynałem.

 

Kardynał dostaje 5 tys. euro (ok. 20900 zł), a Ratzinger dostanie 2,5 tys. euro (10450 zł).

 

Watykan jest skąpy. A może tak się na B16 wkurzyli, że mu pokazują wała. Spieprzasz, to za dużo nie dostaniesz.

 

Watykan pokazał mu wała. A może chcą, żeby został drugim św. Franciszkiem?

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Notatki o Kościele

 

Kardynał Terlikowski (a może papież) rzecze

12 lut

 

Arcybiskup Vincenzo Paglia, szef Papieskiej Rady Rodziny, powiedział dla „Corriere della Sera”, że przychyla się za prawami dla związków partnerskich (dla homoseksualistów – z niejakim dystansem): „Wobec coraz większej liczby związków nierodzinnych taka interwencja (prawna) jest konieczna”.

 

 

Tego nie mógł samopas puścić szef Frondy, w katolickim świecie internetu format kardynała, a nawet wobec bezhołowia na tronie Piotrowym: papież Tomasz I Terlikowski:

 

„Nawet, gdyby arcybiskup Paglia (co prawdą nie jest) powiedział coś, co niezgodne jest z nauczaniem Kościoła, i z Ewangelią, to byłaby to tylko jego osobista, dodajmy nierozsądna, opinia, a nie nauczaniem Kościoła. To ostatnie płynie bowiem z Magisterium Kościoła, z nieomylnego nauczania papieskiego, a nie z wywiadów, błędnie zinterpretowanych przez liberalne media, udzielanych przez arcybiskupów. Szkoda tylko, że nieostre wypowiedzi (a ta była nieostra), a być może chęć przypodobania się liberalnym mediom, stają się podstawą do zwodzenia ludzi”.

 

Zrozumieliście ten język Terlikowskiego?

 

Poprawiam się: kardynała Terlikowskiego. Jeszcze raz poprawiam się: papieża Tomasza I Terlikowskiego.

 

Pokrótce da się to wytłumaczyć następująco: „Drodzy polscy katolicy, zwodzi was facet z Watykanu, ja wam prawdę powiem, ja papież Terlikowski, media liberalne tak kręcą wiadomościami, aby racja była po ich stronie. Najważniejsze jest małżeństwo, a nie żadni homoseksualiści, bo co to za związek dwóch pedałów? Rower. Czy ktoś zechce udzielać sakramentu pojazdowi? Zacznie się od roweru, a potem będzie motocykl, a na końcu samochód”.

 

Kpię. Ale papież Terlikowski nie kpi.

 

Katarzyna Wiśniewska z „Wyborczej” wyjaśnia jeszcze inaczej:

 

Wprawdzie zgodnie z watykańską tradycją abp Paglia przestraszył się nieco własnych słów i wyjaśniał potem, że najważniejsze jest małżeństwo, a nauka Kościoła się nie zmienia. Nie wycofał się jednak z postulatu praw dla związków partnerskich, np. przez umożliwienie dziedziczenia. Dlatego nie będzie przesadą twierdzić, że to w Kościele wydarzenie. Nawet w Watykanie (bo w polskim Kościele jeszcze nie) widać pewną ewolucję: coraz więcej ludzi żyje w związkach partnerskich, wśród nich są też katolicy. Duchowni nie mogą udawać, że ich nie widzą, ani wyganiać z Kościoła. Segregowanie katolików na dobrych i złych zostawmy Frondzie.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Notatki o Kościele

 

Benedykt XVI abdykuje

11 lut

 

Benedykt XVI ogłosił datę abdykacji na 28 lutego. Sytuacja w Kościele niecodzienna, bo papież wszak jest wybierany bezterminowo, dożywotnio. Tak jest w ustroju feudalnym, który w Kościele obowiązuje.

 

Zdarzały się przypadki dymisji, podyktowane były polityką, czyt. wymuszane. Ostatnim był Grzegorz XII, który abdykował w 1415 roku. Pamiętamy, jak nasz Jan Paweł II cierpiał i wyzionął ducha na oczach całego świata.

 

BXVI i JPII to zupełnie inne formaty ludzi. Nie umniejszając żadnemu z nich w pewien sposób nieporównywalne. Polak nie potrafił zreformować Watykanu, acz narzucił mu swoją silną osobowość, także niemieckiemu intelektualiści nie wyszło.

 

W tym upatruję abdykację Josepha Ratzingera, beton watykański oparł się wszelkiemu reformowaniu i nowoczesności. O Kościele możemy mieć różne zdania, wcale nie jest to zależne od wiary jako takiej, bądź niewiary.

 

Katolicy odchodzą z Kościoła i to nawet ci klasyczni, zostają w niej owieczki, które nie potrafią tę instytucję zweryfikować intelektualnie, a tym samym duchowo.

 

Kościół ma 2000 lat. W historii świata nie zdarzyła się tak wielka podróż w czasie. Ma zasługi i porażki. Największą – w każdym bądź razie dla mnie – jest przeniesienie wiedzy klasycznej Grecji i świata greckiego (Aleksandria) poprzez pracowite przepisywanie ksiąg. Ludzkość bez tej wiedzy byłaby o wiele uboższa. Kościół uratował świat przed drugim spaleniem Biblioteki Aleksandryjskiej – to jest metafora, ale należy się zakonom benedyktyńskim.

 

Zasługą Kościoła jest także – zakony! – początek gospodarki kapitalistycznej, jej funkcji w relacji z pieniądzem i dysfunkcji społecznej. Wadą wcale nie największą były wyprawy krzyżowe, gorsze było, że dawał się wykorzystać jako narzędzie władzy.

 

Od II Soboru Watykańskiego Kościół nie radzi sobie z nowoczesnością i własną impotencją. Wcześniej było zupełnie inaczej. Wystarczy sobie uzmysłowić, że po naukę o zarządzaniu jeździli na praktyki do Watykanu przedstawiciele największych korporacji (czyt. Tadeusza Bereza (ateista): „Za spiżową bramą”).

 

Kościół – w tym Watykan -aby przetrwać musi się reformować i to na wszystkich poziomach. Ustrojowym i celowym – np. jak konfesję uczynić filozoficzną potrzebą. Wiara w Boga osobowego (personalnego) jest drugorzędna. Jak wykorzystać wiedzę antropologiczną, aby mieściła się w ideach liberalnego świata?

 

Ogrom zadania jest wielki. Następca BXVI musi chociaż spróbować. A Kościół polski to zupełnie inna historia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Notatki o Kościele