RSS
 

Notki z tagiem ‘Smoleńsk’

„Smoleńsk” Krauzego to katastrofa

22 mar

smoleńskPremiera

Premiera „Smoleńska” Antoniego Krauze została  odwołana, bo film jest nieukończony.  Producent filmu – niepodrabiana niedojda – Maciej Pawlicki tłumaczy to „dobrem filmu”.

Ten film nigdy nie będzie ukończony, bo w tej formie nie osiagnie stadium „dobra” artystycznego. Powinien wiedzieć to reżyser, bo to był kiedyś niezły fachowiec.

Ale film miał scenarzysta, który jest żadnym pisarzem. Przede wszystkim do tak skłamanej materii potrzeba talentu ma miarę Leni Riefenstahl, albo woli mocy Nietzschego, czyli geniuszu (piszę o tym ostatnim).

Ale nawet mając tak marny aksjologicznie materiał, jaki dostał Krauze, nie trafił reżyser z formą.

Forma to dużo, czasami 80-90 proc. Nawet przy tym niedorobionym scenariuszu można się zdobyć bodaj tylko na groteskę i przekaz poetycki. Ale nie żadna epika, dramat.

Romantyzm w tym wypadku wyjdzie ściegiem narracji, jako fałsz. Krauze nigdy nie miał frazy narracyjnej Wyspiańskiego i Słowackiego. No, jeszcze od biedy można byłoby pójść w „Nieboską komedię”, ale talentu Bozia Krauzemu nie dała.

„Smoleńsk” kiedyś będzie zrealizowany, może i jako epika, ale scenariusz musi dotykać aksjologicznie i epistemologicznie obcego dla PiS świata przedstawionego.

Przy tej formie poległby Mel Gibson i każdy inny hollywoodzki specjalista od dużych produkcji. Kłamstwo zawsze źle wygląda w narracji, leży jak garnitur od Armaniego na szkielecie w auli akademii medycznej.

Do „Smoleńska” potrzeba Wajdy z okresu „Popiołu i diamentu”. Lecz Zbyszek Cybulski dawno nie żyje.

Dzisiaj doszło do zamachów terrorystycznych w sercu Europy, Brukseli. No i znowu trzeba się wstydzić naszych polityków – Duda i Szydło – którzy nie wiedzą, co naprawdę się stało. I zabrakło im umysłów na właściwe aksjologicznie ustosunkowanie się. Oni są tak samo niedokończeni, jak ten „Smoleńsk”, mają fałszywie napisane scenariusze (w tym wypadku retorykę), są zrobieni „piórem” czwartorzędnego pisarza Wolskiego/Kaczyńskiego.

Więcej >>>

 

Smoleńsk: organizacja lotów za Lecha Kaczyńskiego

10 kwi
  1. „Organizacja lotów legła w gruzach, gdy nastał prezydent Kaczyński”. To zarzut siostry ofiary katastrofy…
    http://dlvr.it/5MhpYv 
    #tokfm

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk

 

Nie było trotylu

27 cze

Naczelna Prokuratura Wojskowa przedstawiła dziś uzyskane od biegłych wyniki analiz próbek z wraku prezydenckiego Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Prokuratorzy przedstawili kilka nieznanych lub wcześniej niepotwierdzonych faktów. Oto najważniejsze z nich.

Nie było trotylu

Na wraku prezydenckiego tupolewa nie znaleziono śladów materiałów wybuchowych. Biegli stwierdzili obecność nitrogliceryny w pojemniku z napisem „Nitromin” – jest to powszechnie dostępny w Polsce lek. – Przedstawione badania to jedynie część procesu badawczego biegłych i nie są wystarczające do wnioskowania o możliwości przemiany wybuchowej – powiedział prokurator Szeląg.

Prokuratura otrzymała profile psychologiczne załogi

W maju 2013 r. do prokuratury wpłynęła opinia biegłych psychologów, dotycząca członków załogi tupolewa. Jednak ze względu na „wrażliwe dane” osobowe jej treść nie zostanie upubliczniona. Profile psychologiczne poznali już pełnomocnicy rodzin załogi.

Rosjanie przekazali nam broń BOR-owców

Rosjanie przekazali dziś rano Polsce siedem pistoletów marki Glock-17 z amunicją, będące na wyposażeniu oficerów BOR lecących z prezydentem do Smoleńska. Jak poinformowali prokuratorzy, strona rosyjska twierdzi, że to absolutnie „bezprecedensowe zdarzenie”.

Biegli znów polecą do Smoleńska

Na przełomie lipca i sierpnia planowany jest kolejny wyjazd biegłych, w celu dokonania kolejnych badań.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk

 

Trotyl smoleński kiedyś rozpirzy Polskę

26 cze

W środę prokuratura ma ogłosić, kiedy informacje o sprawozdaniu z przeprowadzonych badań chemicznych poda do publicznej wiadomości. - Sprawozdanie sporządzone przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne jest przedmiotem analizy - powiedział „Rz” p.o. rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej ppłk Janusz Wójcik.

 

W kwietniu Wojskowa Prokuratura Okręgowa oświadczyła, iż urządzenia użyte przez biegłych w Smoleńsku pokazały na ekranach napisy sygnalizujące obecność związków chemicznych mogących stanowić materiały wysokoenergetyczne, w tym materiały wybuchowe takie jak trotyl (TNT).

 

Ówczesny Rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa zapewnił, że ”pojawienie się takich napisów” nie jest jednoznaczne ze stwierdzeniem, że ”taki materiał wybuchowy znajdował się na badanej części wraku”. Jak dodał, jednoznaczną odpowiedź w tym zakresie przyniesie opinia sporządzona po wykonaniu szczegółowych badań laboratoryjnych.

 

Prokuratura oświadczyła, by z faktu wskazania przez urządzenia specjalistyczne napisów-symboli materiałów wybuchowych nie wyciągać „pochopnych wniosków”.

 

Płk Rzepa dodał, że 12 listopada 2012 r. biegli po powrocie ze Smoleńska przeprowadzili eksperyment z samolotem Tu-154M nr 102 w Mińsku Mazowieckim. Specjaliści korzystali z tych samych urządzeń, którymi posługiwali się w Smoleńsku. „Badaniom poddano różne elementy samolotu Tu 154 M nr 102, w tym fotele załogi, pasy foteli załogi, pasy foteli pasażerów, salonkę. W wyniku przeprowadzonego eksperymentu rzeczoznawczego stwierdzono, że w niektórych miejscach, urządzenia reagowały w analogiczny sposób jak w Smoleńsku, podając sygnały mogące wskazywać na obecność materiałów wysokoenergetycznych, w tym wybuchowych, takich jak: TNT, HMX, RDX” - napisał rzecznik NPW.

 

Za: ”Rzeczpospolita”, npw.gov.pl, wprost.pl

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk

 

Smoleńskich teorii spiskowych nie da się obalić

14 kwi

 

Po katastrofie smoleńskiej – zdaniem Tomasza Jastruna, publicysty i poety – powstał „wehikuł do walki o władzę”. A teraz, gdy zrobiła się z tego gra polityczna, gdzie zawsze się łączy ideologia z cynizmem, trochę jesteśmy bezradni. Teorii spiskowych nie da się obalić – mówił gość programu „W samo południe” w Polskim Radiu.

Zdaniem Tomasza Jastruna Polacy nie są mocni w porozumiewaniu się, informowaniu się, dialogu, jest to wada „historycznie osadzona”. Gość Jana Ordyńskiego w Polskim Radiu ocenił, że Jarosław Kaczyński przeżył bardzo śmierć brata, podobnie jak inni krewni ofiar, ale jako prezes partii „miał siłę polityczną”. – Powstał wehikuł do walki o władzę – stwierdził Jastrun. – A teraz, gdy zrobiła się z tego gra polityczna, gdzie zawsze się łączy ideologia z cynizmem, trochę jesteśmy bezradni. Teorii spiskowych nie da się obalić – dodał publicysta i poeta. Jastrun ocenia, że nie mamy zewnętrznego wroga, znudziła nam się „lekkość bytu” i wzięliśmy się za „zimną wojnę domową” – stwierdził publicysta i poeta.
Źródło: TOK FM
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk

 

Tusku łobuzku, przyznaj się

12 kwi

Ks. Stanisław Małkowski dostał wzwodu duchowego. Donald Tusk ma się przyznać. Do czego? Wiadomo.

 

W wywiadzie dla Fronda.pl radzi Tuskowi: „Powiedziałbym mu, że lepiej ponieść konsekwencje swojego postępowania tutaj, niż skazać się na piekło. Nic, co by mogło go spotkać tutaj na zasadzie odpowiedzialności za zło, które czynił i czyni, nie byłoby tak bolesne i dotkliwe jak wieczne potępienie, do którego zmierza”.

 

Premier Tusk powinien mieć odwagę przyznać się do zamachu, bo tylko na tym skorzysta. Lepsza pokuta na ziemi niż piekło. W Smoleńsku dokonano zbrodni z zimną krwią, tak uważa ks. Małkowski, znany obrońca krzyża z Krakowskiego Przedmieścia. Ksiądz Małkowski wie, że morderstwa dokonały służby specjalne. Zbrodniarze są zarówno w Polsce, jak i w Rosji. Ksiądz ma wiedzę nie tylko boską, ale i ziemską zapewne dzięki kontaktom z politykami Prawa i Sprawiedliwości.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk

 

Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego z okazji trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim

10 kwi

 

„To trzy lata od wielkiej tragedii, śmierci 96 naszych rodaków, Polek i Polaków, śmierci prezydenta RP, jego małżonki, ostatniego prezydenta na obczyźnie, wielu wybitnych przedstawicieli naszego życia publicznego. To trzy lata także od tego momentu, w którym wydawało się, że Polacy są i będą zjednoczeni, od tego momentu, gdy w tym miejscu składano dziesiątki tysięcy zniczy, przesuwały się ogromne tłumy. Ta jedność była siłą, ale ta jedność – jedność w bólu, ale także jedność w gotowości przyjęcia tego wielkiego wyzwania – nie wszystkim odpowiadała. Rozbito ją szybko. Rozbito ją w imię nadziei, że emocje opadną, że tragedia zostanie zapomniana. Nie została zapomniana. Państwo tutaj są najlepszym dowodem na to, że nie została zapomniana.

Tak, proszę państwa, pamiętamy i mamy prawo do prawdy. Mamy prawo jako obywatele, ale mamy także prawo jako naród, a przypomnę, naród to my wszyscy, ale naród to także przeszłe i przyszłe pokolenia. Mamy prawo i mamy obowiązek. Mamy obowiązek o tę prawdę walczyć i będziemy walczyć.

Mamy obowiązek dlatego, że rację mają ci, którzy mówią, że jeżeli się zgodzimy na to wszystko, co dzieje się wokół Smoleńska, to znaczy, że z Polską można wszystko zrobić. Otóż nie można. Nie godzimy się na to i nie będziemy sie na to godzili w przyszłości. Będziemy zabiegać o to, by Polska trwała. Będzie trwała, bo są w Polsce miliony patriotów, mądrych ludzi, którzy nie dadzą się zmanipulować i oni żyją, tak jak my żyjemy, a póki my żyjemy, póty Polska nie umarła.

Ale ten obowiązek pamięci i obowiązek walki o prawdę wynika także z naszego szacunku wobec tych, którzy zginęli. Wobec wszystkich, bo różniło ich bardzo wiele, ale połączyła ich wspólna wyprawa, wspólny cel, by oddać hołd ofiarom ludobójstwa popełnionego na Polakach. I to jest powód dla naszego szacunku, dla naszej pamięci. I powtarzam: nigdy nie możemy zapomnieć.

Ale obok tego powodu jest także inny. Śp. prezydent Lech Kaczyński, jego przyjaciele, jego współpracownicy pozostawili pewne niezwykle ważne dziedzictwo. Ma ono różne aspekty, ale pierwszym z nich, tym najważniejszym, jest patriotyzm, miłość ojczyzny. Jeżeli by zapytać, jak można śp. prezydenta najkrócej scharakteryzować, to trzeba powiedzieć: był polskim patriotą.

Tak, był polskim patriotą, ale to nie był patriotyzm deklaracji, to nie był patriotyzm pusty. Zabiegał o to, by nasz kraj był suwerenny, był godny, by Polska była poważnym państwem. To była bardzo ważna część tego patriotyzmu i musimy o niej pamiętać. To dziedzictwo musi być kontynuowane. To jest nasze zadanie. Naszym zadaniem jest dążenie do prawdy, ale także musi nim być dążenie do tego, by Polska była silna, dumna, suwerenna.

Ale ten patriotyzm zawierał w sobie jeszcze inny ogromnie ważny element. To było dążenie do sprawiedliwości. Polska powinna być krajem dla wszystkich Polaków. Polskie państwo powinno dbać o wszystkie grupy społeczne. Nie może być gorszych i lepszych. Trzeba pamiętać o tych, którym się mniej udało. Trzeba pamiętać o społecznej sprawiedliwości. Lech Kaczyński był człowiekiem, dla którego patriotyzm oznaczał także społeczną sprawiedliwość. Polska musi być i silna, i godna, i suwerenna, i poważna, i sprawiedliwa. Dopiero wtedy będzie to Polska z jego marzeń, z marzeń jego współpracowników, a jestem przekonany, że także i z naszych marzeń.

Takiej Polski właśnie potrzebujemy i o taką Polskę musimy zabiegać. Gdy chcemy prawdy, gdy domagamy się prawdy, gdy domagamy się uczczenia tych, którzy zginęli, gdy domagamy się uczczenia prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, gdy domagamy się, aby tu w tych okolicach stanął pomnik, to nie są puste żądania. To są żądania związane z tym dziedzictwem, które musimy traktować nie tylko jako ważne, lecz także jako święte. Bo to było wskazanie wszystkich polskich patriotów przez całe polskie dzieje.

Lech Kaczyński i jego współpracownicy byli tego patriotyzmu najlepszej próby kontynuatorami. Właśnie dlatego tak bardzo niektórzy ich nienawidzili. Ale pamiętajcie: rechot przemysłu pogardy towarzyszył niejednemu polskiemu patriocie i mężowi stanu, który chciał budować mocną Polskę. Ale ci, którzy byli w ten sposób atakowani, nie załamali się. I my się też nie załamiemy. Jestem o tym przekonany.

Jestem przekonany, że dożyjemy – i to w niedługim czasie – Polski, w której będą stawały pomniki Lecha Kaczyńskiego, ofiar katastrofy smoleńskiej, ale jednocześnie będzie realizowany ten program, jedyny program, który może służyć Polsce i wszystkim Polakom. Polska suwerenna, godna, silna, poważna i sprawiedliwa. Wierzę, że taki dzień nadejdzie. Każdy, kto się tu pojawił, buduje tę nadzieję i umacnia wiarę w to, co przyjdzie. Wiarę w zwycięstwo.

Z całą pewnością zwyciężymy, jeśli potrafiliśmy przez trzy lata pod takim naciskiem wytrzymać i jesteśmy tutaj, to zwyciężymy. Bo tam gdzie jest wola, dobry zamiar, tam przychodzi zwycięstwo.”

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk

 

Tomasz Lis: Oto jak pogodzić Polaków

10 kwi

Świetny wpis Tomasza Lisa. Kopiuję go w całości, bo mu się należy. Oto jak pogodzić Polaków!

 

Od kilku lat trwa debata czy przedsmoleński, a szczególnie posmoleński rów między Polakami można zasypać, czy podziały można przezwyciężyć. Otóż można. Jest na to jednak tylko jeden, jedyny sposób. Wszyscy, którzy dotąd mówili, że zamachu w Smoleńsku nie było albo mówili, że nie wiedzą co się zdarzyło i dlaczego, muszą jasno i gremialnie powiedzieć – BYŁ ZAMACH!

 

Żadna inna wersja nie jest do zaakceptowania przez pana Jarosława, pana Antoniego i ich partię oraz zwolenników. Tu nie ma miejsca na półcienie. Partia ta postawiła na teorię zamachową, głosi teorię zamachową i głosić jej nie przestanie. Wszystkich, czyli większość, którzy uznają teorię zamachową za absurd, funkcjonariusze i agitatorzy tej partii uznają za zdrajców albo półgłówków, co zresztą mówią otwarcie. Nie będzie więc żadnej zgody ani dziś, ani za rok, ani za pięć, ani za dziesięć. Chcemy zgody musimy przyznać, że błądziliśmy i opowiedzieć się za zamachem.

Oczywiście zgoda na teorię zamachową musi mieć konsekwencje. Komorowski i Tusk jako zdrajcy, a może i zamachowcy, muszą złożyć urzędy. Wybory wyborami, ale skoro naród się pomylił pomyłkę trzeba naprawić. Nie mogą przecież rządzić nami zdrajcy, a może i zamachowcy. Urząd prezydenta musi objąć Jarosłąw Kaczyński, którego pozbawiono prezydentury przez wprowadzenie narodu w błąd. Jeśli Jarosław Kaczyński chce objąć urząd premiera, co mu się należy, bo to jego święte prawo i wybory są tu zbędne, bo znowu ktoś może wprowadzić w błąd, to zostaje premierem, a prezydentura idzie do kasacji.

 

Oczywiście lista winnych nie ogranicza się do Komorowskiego i Tuska. Publicznie muszą przeprosić za głoszenie niesłusznej teorii o katastrofie wszyscy, którzy ją głosili. W tym dziennikarze. Każdy, kto mówił, że to była katastrofa musi to w swoich mediach odszczekać. Oczywiście wszystkie te osoby muszą wycofać się z życia publicznego, podobnie jak dziennikarze muszą się wycofać z pracy dziennikarskiej. Jeśli wprowadzili naród w błąd, to znaczy, że utracili wiarygodność i prawo wykonywania zawodu. Prawo wykonywania zawodu mogą mieć wyłącznie dziennikarze patriotyczni, którzy poparli teorię zamachową, która nie jest już teorią, ale jedyną wersją zdarzeń.

Oczywiście skoro jest wina, musi być i kara. Specjalny trybunał, żadne tam sądy, bo wiadomo w czyich rękach są sądy, musi ukarać winnych. Pan Jarosław zapowiedział już przecież, że do takiej zbrodni musi być sąd specjalny. To będą krótkie procesy, bo mówimy o winie dowiedzionej, pozostaje jedynie kwestia wymiaru kary.

Skasowana musi być cała prokuratura, w tym wojskowa, bo nie stanęła na wysokości zadania nie przyjmując ustaleń zespołu Macierewicza. Na wyroki powinni być skazani członkowie komisji Millera z samym Millerem na czele. To on i jego ludzie manipulowali faktami. Muszą ponieść karę.

Specjalny trybunał musi się zająć w pierwszej kolejności najczarniejszymi postaciami życia publicznego, renegatami w rodzaju Sikorskiego czy Niesiołowskiego, którzy nie tylko odrzucali tezę o zamachu, ale kpili z Macierewicza i zwolenników jego teorii.

Należy pomyśleć o pozbawieniu praw wyborczych wszystkich, którzy w 2010 roku nie poparli Jarosława Kaczyńskiego, a w 2011 PIS-u. Skoro tak łatwo dają sobą manipulować, to nie można powierzać im prawa dokonywania wyborów. Wieszcz Rymkiewicz dobrze o nich powiedział, że to jacyś nie – Polacy, mówili to też profesorowie Legutko i Nowak, padały nawet hasła typu pseudo – Polacy. PseudoPolacy nie mogą decydować o Polsce, to chyba jasne.

To nie są kpiny. To są tylko logiczne konsekwencje przyjęcia teorii zamachowej. To są także logiczne następstwa wprowadzenia w życie postulatów głośno zgłaszanych przez pana Kaczyńskiego i innych. Poza wszystkim, jeśli zależy nam naprawdę na Polsce, jeśli naprawdę chcemy narodowej zgody, to nie możemy odrzucić jedynej drogi, która do zgody prowadzi.

Tak, to nie kpiny. Kaczyńskiego i Macierewicza naprawdę nie zaspokoi nic poza bezwarunkową kapitulacją wroga. Żadnych kompromisów. Musi być jak w Piśmie – „tak, tak – nie nie”.

10 kwietnia 2010 roku był wielką tragedią. Wstrząs przeżyliśmy wszyscy. Jak wtedy widzieliśmy przyszłość? Ostatnio kolega pokazał mi sms-a, którego wysłałem mu kilka godzin po katastrofie. Napisałem wtedy, że „za chwilę Jarosław Kaczyński będzie kandydował na prezydenta, za kilka tygodni(okazało się, że za kilka dni), dojdzie do gigantycznych sporów o Smoleńsk, wkrótce pojawi się teoria o zamachu, a atmosfera w Polsce stanie się bardziej nieznośna niż można to sobie wyobrazić”.

Ale potem widziałem skupienie i prawdziwy smutek tłumów, widziałem zjednoczenie Polaków, w telewizyjnym studiu patrzyłem na szczerych polityków różnych opcji, powtarzających, że musimy ze sobą inaczej rozmawiać, musimy mieć dla siebie szacunek. Co zrobię, choć widziałem, że mówią to szczerze, ani na moment nie wątpiłem, że stanie się dokładnie odwrotnie.

11 września 2001 roku zjednoczył Amerykanów. Od lat wspólnie czczą oni pamięć ofiar. Czy prezydentem jest republikanin czy demokrata wszyscy zachowują się tak samo. Demokraci nie krzyczeli, że do zamachu doszło przez republikańską administrację i jej niekompetencję. Nikomu nie przyszło nawet do głowy, że Bush kolaborował z binLadenem. Dziwne, prawda?

U nas oczywiście tak być nie mogło. Człowiek, który kocha dzielić Polaków dostał okazję, by podzielić ich definitywnie. Człowiek nienawidzący swych politycznych oponentów dostał okazję, by uczynić z nich zdrajców. zamachowców, twórców „zbrodniczego planu”.
Smoleńsk stał się narzędziem do dzielenia Polaków, szczucia ich na siebie, stał się też trampoliną do delegitymizacji rządzących i do dalszej brutalnej walki o władzę. W państwie, w mediach, wszędzie. To się nie zmieni przez lata, bo te brednie o zamachu po prostu się PIS-owi przydają. Cena, a co tam…

Nie podoba nam się ta podzielona Polska, ten jazgot, te obchody rocznicowe nie na cmentarzu, ale pod pałacem? Jako się rzekło, jak chcemy żeby to się skończyło musimy opowiedzieć się za zamachem, pozbawić władzy tych, którzy ją sprawują i oddać ją tym, którym się ona należy. Innej drogi nie ma i nie będzie. Jasne?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk

 

Kaczyńska na Wawelu

10 kwi

Marta Kaczyńska pojechała se na Wawel. Córka pary prezydenckiej weszła do krypty w towarzystwie parlamentarzystów PiS, m.in. Andrzeja Dudy, posła, byłego ministra w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wiceprezes PiS Beaty Szydło, posła Andrzeja Adamczyka i senatora Stanisława Koguta.

Córka Marii i Lecha Kaczyńskich Marta Kaczyńska udzieliła wywiadu również serwisowi W polityce.pl.

Lech i Jarosław Kaczyński to prawdziwi patrioci, z wizją państwa polskiego, z pomysłami, które są w interesie nas wszystkich. Jednak przez lata byli na różne sposoby zwalczani, ośmieszani, dyskredytowani. Widocznie jest jakaś grupa ludzi w naszym kraju, którym nie zależy na naszym wspólnym interesie - mówi Kaczyńska.

Potem dziennikarz serwisu zadaje trzy niemal identyczne pytania-stwierdzenia o Lecha Kaczyńskiego:

”(…) Wytoczono mu wojnę. Co w nim tak przeszkadzało?”,

”Zwalczają do dziś, niszcząc Lecha Kaczyńskiego również po śmierci”,

”Dlaczego nawet po śmierci Lech Kaczyński jest ofiarą nagonki?”.

Wizja Polski, którą realizował Lech Kaczyński, jego idee mogą być wciąż realizowane. A wielu ludziom i środowiskom nie jest na rękę, by Lech Kaczyński znalazł kontynuatorów. Nie na rękę jest to tym, którzy czują jakieś zagrożenie w partii Prawo i Sprawiedliwość oraz w moim stryju, który jest naturalnym kontynuatorem idei, którą razem z moim ojcem budowali - odpowiada na jedno z nich Kaczyńska.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk

 

Hypki u Kublik: Film ”Anatomia upadku” wiarygodny jak filmy o UFO

04 kwi

 

- Przeciętny widz, który nie zna raportu Komisji Millera, poświęconego katastrofie smoleńskiej, może zrozumieć z filmu pt. ”Anatomia upadku” tyle samo, co z filmów o UFO… Ja w UFO nie wierzę, ale niektórzy są święcie przekonani, że ono istnieje, twierdzą wręcz, że mają na to dowody, tak naprawdę nie będące żadnymi dowodami, podobnie jak te, jakimi posłużono się w filmie Anity Gargas, który jest oderwany od faktów. ”Anatomia upadku” powstała moim zdaniem po to, żeby zarobić. Dla telewizji liczy się oglądalność i kto wie, czy prezes Braun po fakcie nie powie, że choć pokazali bzdury, obejrzało to kilka milionów ludzi i to jest sukces finansowy, bo przy okazji udało się wyemitować drogie bloki reklamowe – mówi Tomasz Hypki, wydawca magazynu ”Skrzydlata Polska”, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa, w rozmowie z Agnieszką Kublik.

Źródło:Wyborcza.pl

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoleńsk