RSS
 

Notki z tagiem ‘Donald Tusk’

Smutne słowa Sikorskiego o Tusku i o naszej sytuacji

04 sie

Radosław Sikorski w rozmowie z Dominiką Wielowieyską w TOK FM powiedział:

„Donald Tusk ma dylemat, bo jego stanowisko, pozycja w RE byłaby mocniejsza gdyby nie tylko miał poparcie swojego rządu, ale gdyby Polska nadal była krajem podziwianym w UE, a tymczasem jest krajem na cenzurowanym, wobec którego za chwilę mogą być wszczęte procedury prowadzące do sankcji. On z jednej strony chciałby łagodzić, bo jest patriotą i jest to w jego interesie, ale z drugiej strony ma obowiązki – takiego nadzoru aby państwa członkowskie przestrzegały traktatów. To bardzo niełatwa, także politycznie dla niego sytuacja”.

Oraz:

„On nie może być jawnym partyzantem Polski w instytucjach europejskich i jego zakres obowiązków to reprezentowanie całej UE, natomiast mógłby być bardzo pomocny polskiemu rządowi, gdyby rząd ustanowił poufny kanał informacji, częste rozmowy, bo miałby dzięki niemu dostęp do pełnej wiedzy o stanie spraw i prac nad różnymi europejskimi projektami. Tu problemem jest to, że raczej rząd PiS i jego szef uważa Tuska za wroga, zdrajcę i z nim nie współpracuje”.

 

PiS szykuje sobie stosunki z Łukaszenką, aby został po nich kurz

07 gru

nie-jestem

W wywiadzie z Tomaszem Lisem przewodniczący Rady Europejskiej – jakby ktoś nie wiedział, kto nim jest – Donald Tusk zdefiniował problem PiS:

„PiS – świadomie lub nieświadomie – robi wszystko, by spełnił się czarny scenariusz”, czyli rozpad Unii Europejskiej i osamotnienie Polski. – Jeśli jakiś kraj ma swojego przedstawiciela na najwyższym urzędzie w Europie i grymasi z tego powodu, nie może być traktowany do końca poważnie. To jest problem”.

Nie wiem, czy słuchał tego wywiadu prezes Kaczyński, wszak jest chory i nie awiadomo0, jak działa u niego umysł. Wiem, tylko, jak działa mu mózg, gdy jest zdrowy na ciele.

Mógł słuchać Tuska taki Marek Karczewski, marszałek Senatu, bowiem po wizycie na Białorusi i rozmowie z Aleksandrem Łukaszenką powiedział, iż ten ostatni „to ciepły człowiek”.

karczewski

W Brukseli PiS ma mróźne stosunki, do tego stopnia, że tam pukają się w głowę, ale znaleźli swego – Łukaszenka to swój chłop.

Mamy zwrot w polskiej polityce o 180 stopni, może nawet o 180 stopni Celsjusza. Już jest ciepło, a będzie gorąco.

Głos Karczewskeigo nie jest odosobniony, bo ciepło wyrażał się o Łukaszence także Mateusz Morawiecki. Coś mi się widzi, że ten kierunek wschodni wyznacza budowanie Polski od morza do morza, przecież Białoruś wchodziła w skład I Rzeczpospolitej, a Tadeusz Kościuszko i wielu, wielu inych Białorusinów to polscy bohaterowie narodowi.

Może Łukaszenka z Karczewskim i Kaczyńskim zjednoczy się, a jak nie, to Wojska Obrony Terytorialnej Macierewicza przypomną satrapie z Mińska o I Rzeczpospolitej.

Nie jest przecież dla PiS problemem, że Łukaszenka jest na czarnej liście w Brukseli, bo na jakiej liście jest PiS w stolicy unijnej, gdzie pukają się w czoło?.

Rodacy, wpierod! Polsce wyznaczono nowy kierunek. Oby to nie skończyło się tak, jak z innym satrapą z Kijowa, który nie chciał Unii, ale chciał Putina, więc Majdan wysadził go z siodła, że tylko kurz po nim został.

Czyżby PiS szykuje sobie też jakoweś przejście z Białorusią na wzór Zaleszczyk i zostanie po nich tylko kurz?

Więcej>>>

POWIĄZANE WPISY:

  1. Giertych szykuje się na Kaczyńskiego
  2. Kurskiemu został ucięty łeb smoka
  3. Kurz po Orbanie
  4. Ostachowiczem Platforma strzela sobie w kolano
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii K. jak ka, Polityka polska

 

PiS to komuniści z krzyżem w zębach. Cieszmy się, że jeszcze nie z nożem, kastetem i pałą. Ale to nadchodzi

02 gru

himalaje-hipokryzji

SŁOWA DUDY WRESZCIE PRAWDZIWE.

grudzien-2

Daniel Passent zadaje trzy pytania z plusem (passent.blog.polityka.pl).

daniel-passent

Pytanie pierwsze: Czy to nie jest wstyd, kiedy prezydent Polski, Andrzej Duda, przybywa z wizytą do Szwecji, a tamtejszy premier, Stefan Loefven, udziela mu lekcji i mówiąc: „Rząd szwedzki uważnie przygląda się dialogowi, jaki Polska prowadzi z Unią Europejską w ramach procedury przestrzegania zasad państwa prawa”? Premier Szwecji przypomina polskiemu prezydentowi, że ważne, aby wszystkie państwa stały na straży wartości, jakie niosą ze sobą demokracja, konstytucja i praworządność, które stanowią fundament naszej współpracy. Okazuje się, że konstytucja pojawia się nie tylko w rękach delegatów na zjazd adwokatury, nie tylko w rękach pań z parasolkami, ale również w jakże dyplomatycznych słowach premiera bliskiego nam i ważnego kraju. Jak zachwiana musi być opinia o Polsce w Europie, jeżeli premier kraju – gospodarza wita naszego prezydenta takimi słowami?

cyn88euw8aabwqp

Pytane drugie: Gdzie się podział i skąd się wziął Robert Grey, od kilku miesięcy wiceminister Spraw Zagranicznych, który był awizowany w składzie polskiej delegacji do Szwecji, ale tam nie dotarł? Dowiedzieliśmy się za to, że Mr. Grey, specjalista od spraw zagraniczno –ekonomicznych, został skierowany do innych zadań. Minister Waszczykowski mówi, że miał „roszadę” w MSZ, tymczasem media – także prorządowe – huczą, że Mr. Grey został odwołany ze stanowiska z powodu zatajenia związków z interesami (?) innego kraju. Nawet tygodnik „wSieci” ma wątpliwości, czy obywatel nie tylko Polski, ale i  amerykański, to właściwy człowiek na stanowisko wiceministra? Dodajmy: Czy Donald Trump mianowałby Polaka zastępcą sekretarza stanu? Dodajmy także, iż pani Grey, małżonka (byłego?) wiceministra pracuje w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, co rzuca nowe światło na rezygnację z Caracali. Przypomnijmy też , jaka była reakcja w Polsce, kiedy okazało się, że minister Radosław Sikorski miał także obywatelstwo brytyjskie. I przypomnijmy, że kilka tygodni temu MSZ poczuł się zmuszony do zakończenia krótkotrwałej współpracy z innym Amerykaninem, Tyrmandem Jr. Czy nie najwyższy czas, by odwołać ministra Waszczykowskiego? Podobno Kaczyński wybrał już jego następcę. Kto to może być?

cyi_cq9xcaa9ypj

Pytanie trzecie: Czy jest możliwe, żeby troje sędziów Trybunału Konstytucyjnego mianowanych przez PiS, zachorowało, i to tak ciężko, że nie mogli wziąć udziału w niezwykle ważnym zgromadzeniu sędziów, mającym wskazać kandydatów na przewodniczącego TK?

SĘDZIA TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO SYMULUJE CHOROBĘ… PRZYSYŁA LEWE L4… BUDKA MA RACJĘ.

cyqhi2uxeaarefr

Pytanie dodatkowe: Czy gdyby Józef Pinior nazywał się inaczej, to zostałby zatrzymany o 6. rano w świetle kamer, czy też byłby wezwany do złożenia zeznań i potraktowany inaczej? Czy aresztowanie byłego senatora i legendy opozycji demokratycznej oraz wznowienie dochodzenia w sprawie tzw. willi Kwaśniewskich to zwykły zbieg okoliczności? Czy poręczenie takich ludzi jak Karol Modzelewski, Henryk Wujec i Janusz Pałubicki nie jest wystarczającą gwarancją, że Pinior nie ucieknie, nie będzie mataczył i stawi się na każde wyzwanie? Czy aresztowanie Józefa Piniora i powrót do Kwaśniewskiego to fragment szerszej operacji, mającej pokazać, że dla prokuratury Zbigniewa Ziobro nikt nie jest święty, wszyscy są równi wobec prawa, a zwłaszcza politycy lewicy?

cyn9fomxuaawtq5

JEST PILNA WIADOMOŚĆ. PINIOR JUŻ NA WOLNOŚCI.

jest

Sąd w Poznaniu po siedmiogodzinnym posiedzeniu zdecydował, że b. senator Józef Pinior nie trafi do aresztu. Były senator PO i eurodeputowany Józef Pinior wcześniej usłyszał zarzuty korupcyjne. – Przyjmuję tę decyzję sądu w Poznaniu jako dobrą oznakę stanu wymiaru sprawiedliwości, myślę, że możemy polegać na sędziach, prawnikach w walce o polską demokrację – powiedział Pinior. – Nie zgadzałem się z materiałem przygotowanym przez CBA i prokuraturę. Nie przyznałem się do winy, uznaję to za absurdalne. Przez ostatnie trzy dni czułem się jak w świecie Kafki – dodał polityk.

LEGENDA ZNÓW NA WOLNOŚCI. PIOTROWICZ I ZIOBRO MEGA WŚCIEKLI.

cyn_makwgaafeqr

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, za polityka poręczyło ok. 20 osób, w tym m.in. Henryk i Ludwika Wujcowie, Danuta Kuroń, były koordynator ds. służb specjalnych Janusz Pałubicki, senator PO Jan Filip Libicki. – Zarabiał jako senator i europoseł. Żeby teraz połasił się na 46 tys. zł? To kiepski dowcip. Widzę w tej sprawie tylko kontekst polityczny – mówił cytowany przez „GW” Karol Modzelewski, b. opozycjonista.

„PiS to komuniści z krzyżem w zębach. Dobrze, że nie z nożem, bo nożem się podrzyna gardła.” – JKM - wiadomosci.dziennik …

cyqjmhuxuaak2yb

Jak w Brukseli pukają się w głowę, gdy słyszą brednie polityków PiS, pisze Waldemar Mystkowski.

brukselskie

Kariera Donalda Tuska jest poza zasięgiem liderów polskiej polityki, dlatego jego postać budzi takie emocje. Dla jednych jest Andersem spinającym białego konia, na którym ma przybyć do kraju na odsiecz, aby przepędzić zagrożenia, które pojawiły się z chwilą dojścia do władzy partii Jarosława Kaczyńskiego. Dla drugich – głównie dla tego wymienionego – to ość w gardle, która stoi i powoduje najgorsze emocje, włącznie z wyrażaniem groźby postawienia szefa Rady Europejskiej przed sądem i tego konsekwencji prawnych, czyli krat.

Gdybyśmy byli normalnym krajem, to Tusk nie powodowałby tak silnych emocji, ale jesteśmy na dorobku cywilizacyjnym, demokracja więc jest pojęciem nie nazbyt zrozumiałym. Dlatego teraz mamy takie kłopoty ze standardami ustrojowymi i niezrozumieniem podstawowych pojęć.

Tusk w następnym roku przejdzie kolejną weryfikację polityczną, czy zaufają mu elity polityczne, aby został na stanowisku szefa RE na drugą kadencję. Szef PiS zrobiłby wiele, a może wszystko, aby Tuska utrącić, na szczęście niewiele może.

(POLSKA PO ROKU „FATALNEJ ZMIANY”)

cylnf9yxgaajruq

Z Donaldem Tuskiem w Brukseli rozmawiał korespondent TVN24. Padło pytanie o reelekcję w kontekście słów Witolda Waszczykowskiego, iż „na miejscu Tuska by się nie odważył ponownie kandydować na szefa RE”. Tusk odniósł się więc do tego braku odwagi polskiego ministra kiepskiej dyplomacji i powołał się na brukselskie odgłosy, mianowicie „tutaj wszyscy w Brukseli czasami pukają się w głowę i nie wierzą w to, co słyszą”.

Pukanie się w głowę to najczęstsza reakcja ocenna rządów PiS. Dopowiedzmy, nie tylko w Brukseli, ale głównie w Polsce, acz na miejscu się już to nam opatrzyło. Ale warto wysłuchać tak prostych konstatacji o wysiłku rozdawnictwa populistycznego obecnie rządzących: „To nie jest wielki intelektualny wysiłek: rozdać pieniądze czy obniżyć wiek emerytalny. Prawdziwym wysiłkiem, wymagającym i przemyślenia, i odwagi jest podniesienie wieku emerytalnego. Nie trzeba być szczególnym talentem politycznym, żeby wiedzieć, co wyborcy polubią – czy obniżenie, czy podwyższenie wieku, czy rozdanie 500 zł na każde dziecko, czy zaciskanie pasa. Prawdziwym pytaniem jest to, czy te decyzje były odpowiedzialne”.

Tusk zawsze jest indagowany o polski interes, który powinien być najważniejszym, takie polskie „moja chata z kraja”: „Polacy to najbardziej proeuropejska nacja w Europie. To paradoks, gdy rząd uznawany jest za eurosceptyczny. Ja bym bardzo prosił, by rozróżniać polski naród od polskich rządów. Ja będę robił wszystko, by uniknąć decyzji czy działań, które mogłyby zaszkodzić Polsce. Ale w pełni podzielam krytycyzm i niepokój w Polsce i poza Polską, jeśli chodzi o działania obecnej administracji. To nie jest uprzedzenie ze strony KE, są bardzo poważne powody, dla których Europa martwi się tym, co się dzieje z niektórymi prawami w Polsce, w tym z fundamentalnymi. Ja będę działał tak, żeby wszyscy słyszeli o złych działaniach rządu, ale nie zrobię niczego, coby zaszkodziło Polsce jako całości”.

(CZY JESZCZE KTOŚ UWIERZY W COKOLWIEK MACIEREWICZOWI?)

cyl6ylzxeaq4kz4

Nieuchronne zatem pojawia się pytanie. Czy… tak!… tak!… czy wróci do polskiej polityki i do jej coraz gorszej kondycji?: „Mój powrót do czynnej polityki jest zawsze do rozważenia. Cieszę się, że jeszcze są tacy, którzy uważają, że miałbym zdolność odwrócenia politycznego trendu, jaki dzisiaj w Polsce jest”. Uff… niektórzy może odetchną, bo możliwości pojawiające się na horyzoncie to groźba dla tych, którzy zagrażają naszej normalności. Zatem ci ostatni na Tuska „powrót do czynnej polityki” zgrzytają zębami i wykreują kolejne metafory „najgorszego sortu, elementu animalnego”, a może jakiegoś lewactwa brukselskiego.

Sprawozdaję ten wywiad głównie w naszym polskim wsobnym kontekście (wszak rozmowa toczyła się także wokół Donalda Trumpa, Ukrainy, Rosji), o tym, co dla społeczeństwa obywatelskiego najistotniejsze: „Rzeczą o wiele ważniejszą jest kondycja opozycji i propozycję opozycji, nie tylko jej liderów, nie tylko Grzegorza Schetyny czy Ryszarda Petru, ale także tego, co jest wokół, myślę tutaj też o ruchach społecznych. To od ich kondycji będzie zależało, czy PiS będzie rządził w Polsce jedną kadencję, czy więcej”.

Ruchy społeczne, obywatelskie mają dzisiaj taką samą rolę do spełnienia, abyśmy powrócili do normalności, jak pod peerelowskim reżimem KOR i Solidarność. Ruchy społeczne to dzisiaj KOD, Czarny Protest i branżowe niezgody na zawłaszczanie pisowskie.

koduj24

Podczas wręczenia nominacji na nowe stanowiska służbowe w Ministerstwie Obrony Narodowej, szef resortu Antoni Macierewicz wygłosił do zebranych płomienne przemówienie. Powiedział, że będzie konsekwentnie dążył do tego, by armia się zmieniała i zdolni młodzi oficerowie zajmowali odpowiedzialne stanowiska. Wytyczając najpilniejsze zadania, minister na pierwszym miejscu postawił przed nimi pilną potrzebę działań na rzecz synchronizacji wojsk operacyjnych i wojsk obrony terytorialnej, czym wzbudził wiele kąśliwych komentarzy.

Odezwał się do nas płk Adam Mazguła, który bez pardonu storpedował ministerialne wystąpienie, a na Fb napisał: „Jeżeli Pan minister wojny z narodem określił, że zadaniem oficerów jest synchronizacja wojsk operacyjnych i obrony terytorialnej, to chyba znowu odleciał” – stwierdził z nieukrywaną irytacją pułkownik. – „Przecież podporządkował on sobie struktury Wojsk Obrony Terytorialnej, więc kto ma to robić za niego? Uległość, a nie autorytety dowódcze dominują w wojsku. Czystki wśród kadry generalskiej i oficerskiej powodują ruch w górę dla wielu karier wojskowych. Zawężenie ich do znajomych Macierewicza i jego gorliwych wyznawców, powoduje rozwarstwienie jedności wojska. Coraz więcej mamy byle jakich oficerów wyznaczanych na ważne stanowiska, co powoduje niepewność dla pozostałych i duże niezadowolenie żołnierzy ze służby. Wielu dobrych oficerów w ślad za swoimi przełożonymi odejdzie do WOT. Tam brak decyzji i organizacyjny chaos już deprawuje wszystkich. Po nich zostaje też pustka w operacyjnych jednostkach wojskowych. Wojsko czeka totalna niemoc i upadek jakości służby. Dominować będzie tymczasowość na stanowiskach, brak odpowiedzialności i autorytetów. Wojsko coraz bardziej jest kierowane przez polityków w mundurach i kapelanów, a nie przez dowódców z autorytetem, pewnych swoich celów i działań dla dobra narodu”.

ZA MAŁO MAJESTATU.

cymljiyw8aatai5

ZNALEŹLIŚMY TAKĄ ODPOWIEDŹ :) I CO WY NA TAKĄ FLAGĘ?

cyncvm2xcaaxwft

Kleofas Wieniawa podsumowuje stanowisko odchodzącego 19 grudnia szefa Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzeja Rzeplińskiego.

rzeplinski-i-tusk

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego: Marek Zubik, Stanisław Rymar i Piotr Tuleja zostali wybrani przez Zgromadzenie Ogólne TK jako kandydaci na nowego prezesa Trybunału. Wyboru dokonało dziewięcioro sędziów TK. Uznali, że mimo nieobecności trzech sędziów wybranych w grudniu przez obecny Sejm, kontynuowanie obrad jest „konieczne i uzasadnione”. Warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność na nim minimum 10 sędziów. Posiedzenie zwołał prezes TK Andrzej Rzepliński, którego kadencja wygasa 19 grudnia.

W TOK FM prof. Rzepliński uzasadniał decyzje.

rzeplinski

„Ja wydałem zarządzenie zgodnie z przepisami ustawy z 22 lipca celem rozpoczęcia procedury przedstawienia prezydentowi kandydatów na prezesa trybunału. Jest to nie przywilej, nie prawo, a obowiązek zgromadzenia ogólnego – przedstawić kandydatów tego właśnie zgromadzenia”.

„Jesteśmy świadomi, że to nie było uchwała zgromadzenia”

„Zgromadzenie nie podjęło takiej decyzji [o wyborze kandydatów], bo sędziowie obecni na początku zgromadzenia, kiedy ustalaliśmy, że trzej koledzy nie pojawią się, zdecydowali, że jako sędziowie zebrani na posiedzeniu zgromadzenia ogólnego, czyli nie zgromadzenie ogólne, proszę tego nie mylić, sędziowie konstytucyjni, w tym ja, jesteśmy świadomi, że to nie było uchwała zgromadzenia, bo nie mogła być podjęta uchwała zgromadzenia, natomiast wszystkie czynności, które przewiduje ustawa z 22 lipca, zostały wykonane, bo nikt nie może zwolnić sędziów od obowiązku, który wprost jest zapisany w konstytucji”.

cymdt7swqaa937v

Nie mogliśmy odstąpić od tej decyzji, bo ustawa określa termin

„Nie mogliśmy odstąpić od tej decyzji, bo ustawa określa termin między 15 a 30 dniem do końca kadencji prezesa trybunału. Prawo nie było aż tak zakręcone, żeby przewidywać taką sytuację [nieobecności trzech sędziów]. Sędziowie mają obowiązek uczestniczyć we wszystkich czynnościach Trybunału Konstytucyjnego”.

„Mamy spore problemy, jeżeli sprawa miała być rozpatrzona przez pełny skład”

„Nie jest to pierwszy przypadek, również mamy spore problemy praktycznie zawsze, jeżeli sprawa miała być rozpatrzona przez pełny skład. Nie ma pełnego składu, bo musi być co najmniej 11 sędziów i wystarczy nieobecność 2 sędziów, żeby rozprawa nie mogła się odbyć. I znowu obowiązkiem sędziów konstytucyjnych jest orzekanie i nikt nie może nas z tego obowiązku zwolnić”.

Nieobecność sędziów, przedstawicieli PG, Sejmu i premiera utrudnia nam robotę

„Ponieważ mamy do czynienia z oświadczeniami, że w tych w sprawach pełnoskładowych nie będą orzekać, powołując się na ustawę z 22 lipca, twierdząc, że trybunał powinien praktycznie nie orzekać przez pół roku i ponieważ orzeka, mimo braku, co bardzo utrudnia nam pracę, nieobecność przedstawiciela prokuratora generalnego, przedstawiciela Sejmu i nieobecność Prezesa Rady Ministrów, to naprawdę utrudnia nam robotę”.

rzeplinski-nigdy

Nigdy nie korzystałem ze zwolnienia lekarskiego, nie pamiętam, żeby któryś z sędziów korzystał

„To jest bardzo delikatna rzecz. Sędziowie to są najwyższej rangi funkcjonariusze państwa polskiego, wybrani przez Sejm. I choćby z tej racji nie można ich traktować jak uczniów w szkole. Są instytucje powołane do tego [badania zwolnień lekarskich]. To dotyczy też sędziów. Ze względu na to, w jakim miejscu są i kim są, konstytucja mówi o godności urzędu sędziego, to czasami choroby się zdarzają wśród sędziów, ale przewlekłe to jest co innego, a takie jakieś nagłe przeziębienia nawet jak były, ja sam nie korzystałem z takiego zwolnienia i nie pamiętam, żeby któryś z sędziów korzystał ze zwolnienia lekarskiego”.

cymskq-wqaeyj6s

Nawet gdyby było 10 ustaw, które zabraniałyby przedstawienia kandydatów, byłyby bezskuteczne

„Trybunał nie może dać się sparaliżować. Jest to organ konstytucyjny. Ustawa nie zabrania, a wręcz nakazuje, zgromadzeniu ogólnemu, bo to wynika wprost z konstytucji, przedstawienie kandydatów prezydentowi i nikt nie może, nawet, gdyby było 10 ustaw, które zabraniałyby przedstawienia prezydentowi kandydatów na prezesa, byłyby bezskuteczne, bo to jest nakaz konstytucyjny. Myśmy [to zrobili] w ramach tego nakazu i w okolicznościach, które zostały stworzone nie przez nas”.

Ustawa o przepisach wprowadzających to krok w kierunku prywatyzowania TK

„Jeżeli tak by to traktować, to byłaby to raczej bitwa przeciwko systemowi prawnemu w Polsce. Trybunał jest podstawowym elementem całego systemu tworzenia spójnego systemu prawa. To nie jest bitwa o trybunał. To jest bitwa przeciwko systemowi prawnemu”.

rzeplinski-ustawa

„Ustawa o przepisach wprowadzających to krok w kierunku prywatyzowania TK”

„Jeżeli ta trzecia ustawa zostanie uchwalona dzisiaj, w tym tygodniu, w najbliższym czasie, to będzie taki bardzo daleko idący krok w kierunku prywatyzowania Trybunału Konstytucyjnego, będzie swoistą własnością centralnego ośrodka dyspozycji politycznej. To jest niezrozumiałem i niespotykane w żadnym państwie”.

Nie będę politykiem, nie będę się ubiegał o jakikolwiek urząd. Mam co robić

– Nie będę politykiem. W tym sensie, że osobą ubiegającą się w wyborach samorządowych, parlamentarnych, prezydenckich o urząd. Jakikolwiek. Mam co robić – zadeklarował w Poranku Radia TOK FM prezes TK Andrzej Rzepliński.

SKANDALICZNA „DOBRA ZMIANA” W ZUS!!!!! TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA. EMERYCI, JAK PODZIĘKUJECIE ZA 30 GROSZY PODWYŻKI? http://ruch-obywatelski.com >>>

cyngzr-weaayk6c

A TYMCZASEM NA POCZCIE.

cymi09hxgaae7ky

NO I PROSZĘ. GABINET CIENI PUNKTUJE KOLEJNĄ FATALNĄ ZMIANĘ. TAK SIĘ ROBI WIEKOWYCH POLAKÓW W KONIA…

cymgxarxgaaapmt

STARA DOBRA SZKOŁA.

cyqwm5oweaanf8l

POWIĄZANE WPISY:

  1. Rok PiS. Wyrok na Polskę, będzie jeszcze gorzej, jeżeli Polacy ich nie pognają
  2. Ile Macierewicz ukradł szmalu przez 6 lat? Zło ma w Polsce wiele imion: Duda, Szydło, Błaszczak, itd. A nad nimi Lucyfer Kaczyński
  3. Duda i jego prezes. Który ptaszek idiota drugiemu idiocie śpiewa głupstwa nie do wiary? Polska półgłówków
  4. Rydzyka pociąg do pieniędzy. Wykolejony orzeł SOK za największy wkład
 
 

Tusk, wielkość, która tak wkurza zakompleksiałego Kaczyńskiego

16 lip

– Miło się słucha opowieści o “powrocie na białym koniu”, ale to iluzja. Tu trzeba kilku lat bardzo ciężkiej pracy wielu ludzi. Żeby odsunąć tę ekipę od władzy, opozycja musi wygrać po prostu przyszłe wybory, a nie szukać łatwych dróg na skróty – mówi Donald Tusk w rozmowie z Jerzym Baczyńskim w “Polityce”. W wywiadzie, który ukaże się jutro, przewodniczący Rady Europejskiej potwierdza, że stawi się przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Były polski premier przyznaje, że po stronie opozycji nie ma wybitnego charyzmatyka, choć jednocześnie prognozuje, że PiS nie będzie rządzić drugą kadencję.

— STAWIĘ SIĘ PRZED KOMISJĄ ŚLEDCZĄ DS. AMBER GOLD“ – Jako obywatel Rzeczpospolitej mam swoje prawa i obowiązki. Z pierwszych będę korzystał, z drugich wywiązywał. Nie ma wątpliwości, że ta komisja jest wycelowana we mnie, jej inicjatorzy nawet tego nie ukrywają. Ale niezależnie od ich intencji wynik tej konfrontacji nie będzie dla nich pozytywny. Zawsze dobrze się czułem w otwartych debatach, kiedy można było stanąć twarzą w twarz z oponentem. Niech się boją ci, którzy wzywają, bo wzywany jest pewny swych racji.
– Ale to znaczy, że raczej tak?
– Tak”.

— MIŁO SIĘ SŁUCHA OPOWIEŚCI O POWROCIE NA BIAŁYM KONIU, ALE TO ILUZJA:“Często słyszę od ludzi, żebym wracał, bo się źle dzieje. Wielu Polakom nie podoba się, że trzeba będzie żyć z rządem PiS jeszcze ponad 3 lata. Ale mój wcześniejszy powrót nie zmieni tego oczywistego faktu, jakim jest wynik wyborów sprzed 9 miesięcy. Demokracja to nie tylko prawo wyboru władzy, ale też konieczność respektowania konsekwencji swojego wyboru. Nawet cudotwórca nie zmieni nagle, z dnia na dzień, politycznej rzeczywistości, która wyłoniła się po wygranej PiS. A ja w dodatku nie jestem cudotwórcą. Fakt, bardzo trudno pogodzić się z wieloma rzeczami, które się dzisiaj w Polsce dzieją, ale nie należy poszukiwać prostej recepty. Miło się słucha opowieści o “powrocie na białym koniu”, ale to iluzja. Tu trzeba kilku lat bardzo ciężkiej pracy wielu ludzi. Żeby odsunąć tę ekipę od władzy, opozycja musi wygrać po prostu przyszłe wybory, a nie szukać łatwych dróg na skróty”.

— KONKURENCJA DLA KACZYŃSKIEGO TO PRZEDE WSZYSTKIM OPINIA PUBLICZNA I RUCHY OBYWATELSKIE“Gdyby rzeczywiście miało tak być, że mój powrót jest jedynym sposobem na odwrócenie trendu – a zbyt trzeźwo oceniam też własne możliwości, żebym w to wierzył – to by znaczyło, że PiS i Jarosław Kaczyński nie mają dzisiaj w ogóle w Polsce konkurencji. A moim zdaniem tak nie jest. Ta konkurencja to przede wszystkim opinia publiczna i spontaniczne ruchy obywatelskie. To gotowość trwania przy swoich wartościach, którą manifestuje się na różne sposoby. A to, że opozycja dzisiaj jest trochę rozbita i bez pomysłu? Cóż, ja widziałem już wiele razy takie sytuacje po przegranej, po utracie władzy. Ludzie dość długo się zbierają i wymaga to często dekompozycji i ułożenia się na nowo. Czas plus praca – to są tak naprawdę dwa warunki niezbędne do wygranej”.

— MAŁO PRAWDOPODOBNE, BY PIS MNIE NIE POPARŁO“Tu procedury są bardzo proste i jeśli miałoby dojść do głosowania, to oczywiście decyduje o tym większość, a więc głos “przeciw”, gdyby PiS się na to zdecydował, nie musiałby odegrać kluczowej roli. Byłaby to jednak dla wszystkich kłopotliwa sytuacja. Wydaje mi się jednak mało prawdopodobne, aby zdecydowali się na taką karkołomną szarżę na oczach całej Europy”.

— PIS MA TYLE, ILE MIAŁ W WYBORACH“Wiem, że 500 plus benecjentom na pewno się podoba. Czy z tego powodu podoba im się bardziej PiS? Nie sądzę, bo jak patrzę na sondaże, to PiS ma tyle, ile miał w wyborach. Pięć miesięcy po pierwszych wyborach Platforma miała w sondażach ponad 60 proc. Nic, co PiS dzisiaj w Polsce przeprowadza, nie robi na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Tylko skala buty i pazerności. Tylko to przerosło moje oczekiwania. Pojawia się jednak pytanie, czy fakt, że obecnie złotówka jest jedną z dwóch najsłabszych walut świata, a była jedną z najmocniejszych jeszcze dwa lata czy rok temu, i fakt, że giełda znika na naszych oczach, to są symptomy poważniejszego problemu, jaki Polskę czeka? Czy rządzi PiS czy ktokolwiek inny, to w Polsce żyją moje dzieci, moje wnuki, ja tu wrócę i tu będę chciał żyć i mieszkać, więc zawsze będę życzyć Polsce sukcesu, także kiedy nią rządzą moi przeciwnicy. Obawiam się jednak, że rządy PiS mogą oznaczać większe ryzyko kryzysu”.

— MAM INTUICJĘ, ŻE PIS NIE BĘDZIE RZĄDZIŁ DRUGĄ KADENCJĘ“Ja nie mam zdolności profetycznych, choć mam intuicję, że PiS nie będzie rządził drugą kadencję. Powtarzam też w Brukseli, i to już zrobiło karierę, że kiedy ludzie planują, to pan Bóg się śmieje. To dotyczy szczególnie polityków”.

— PO STRONIE OPOZYCJI NIE MA WYBITNEGO CHARYZMATYKA” – Nie jestem pewien, czy jest tam w ogóle potencjał polityczny w rozumieniu jakiejś struktury i myśli przewodniej czy ofensywnej idei politycznej. Ale bardzo dobrze. Ja właściwie całą swoją młodość przemanifestowałem, przedemonstrowałem, bo to też był sposób na lepsze życie w paskudnych czasach. Absolutnie nie czuję się uprawniony, żeby przewidywać przyszłość KOD. Natomiast we wszystkich sondażach widać, że tak naprawdę w politycznym układzie sił niewiele się zmieniło i dlatego polityczna nerwica po stronie przegranych nie jest potrzebna. Powinni jak najszybciej się z niej otrząsnąć. Bo Nowoczesna i Platforma mają dziś w sumie tyle, ile PiS. A to jest właściwie ta moja dawna duża Platforma, z czasów kiedy wygrywała. Więc jeśli chodzi o społeczne zaplecze opozycji, to nie jest tak, że są tylko gruzy. Fakt, że nie ma dzisiaj jakiegoś wybitnego charyzmatyka po stronie opozycji. Ale kiedyś był?
– No, pan był.
– Chętnie przypomnę, co o mnie pisano, kiedy jeszcze nie wiedziano, że będę wygrywał wybory. “Chłopiec w krótkich spodenkach” – to był najłagodniejszy epitet. Jakby pan powiedział 20 lat temu, że Tusk ma jakąś charyzmę, toby pana śmiechem zabili. Ja i dziś się śmieję.
– Jedną z nielicznych osób, która to wówczas mówiła, była Janka Paradowska.
– Janka? Tak. Ona tak”.

 

Ile PiS jeszcze będzie dręczyło Polaków?

19 maj

dziś

Pisowska telewizja narodowa wygląda tak, że nie uwzględnia ona ogromnej części narodu. Mniej więcej braki wynoszą 81% Polaków. Taka to telewizja jedyna na świecie. Nie posługująca się profesjonalną informacją.

Dzisiaj z rana odbywała się konferencja prasowa Platformy Obywatelskiej, aby dać jakąś przeciwwagę cyrkowi na kółkach, czyli reklamowaniu pół roku rządu Beaty Szydło. TVP Info tylko prezez minimalną chwilę transmitowało konferencją Grzegorza Schetyny, po czym – achtung! achtung! – przypomniano wczorajszą konferencję Jarosława Kaczyńskiego.

Tak wyglądała ta groteska „narodowa”.

gazeta.tv/plej >>>

Więc krótko, co powiedział Schetyna:

POpodsumowuje

– Tego rządu de facto nie było. To był rząd chaosu, złej zmiany, złego traktowania opozycji, niszczenia Trybunału Konstytucyjnego i państwowych instytucji.

O polityce zagranicznej:

– Szukanie sojuszników w Londynie jest symbolem osierocenia Polski w Europie. Polska polityka zagraniczna jest degradowana, jest w najgorszym miejscu po 1989 r.

Logo PiS to Macierewicz:

– Macierewicz jest klasycznym przykładem kompromitacji i wstydu ostatnich miesięcy.

Ile PiS jeszcze będzie dręczyło Polaków?

– Najwyżej jeszcze 3,5 roku PiS będzie męczył Polaków swoimi rządami – konkludował Schetyna

Tyle Polska nie wytrzyma. O! Nie!

Więcej >>>

 

Joanna Mucha przestrzega i ma propozycje

23 mar

joannaMucha

pisProwadzi

joannaMucha1

 

Kroniki zapowiadanego upadku Platformy (I)

13 cze

Donald Tusk wyraził się o ostatnich „zajściach” w rządzie i premier Ewie Kopacz: „Takie decyzje podejmują tylko twardzi i mocni liderzy”.

Sondaże dużo powiedzą o nastrojach i preferencjach. Pierwszy po wycieku Stonogi i dymisjach w rządzie Millward Brown daje PiS 30%, Platformie tylko 19%. Rozdziela ich Paweł Kukiz 24%. Nie do wszystkich jeszcze dotarło, o co chodzi z wyciekiem akt ws. afery taśmowej i o dymisjach Ewy Kopacz.

„Mocny lider” z „jajami” ma ponoć poukładane w głowie, kto ma zastąpić tych, którzy odeszli z rządu w niesławie.

PiS może powiedzieć, iż ziszcza się narracja: Kroniki zapowiadanego upadku Platformy. Ale to nie prezes Kaczyński wychodził ten upadek na Krakowskim Przedmieściu.

Innymi słowami powiedział to nowy lider partii Jarosława Kaczyńskiego, prezydent elekt Andrzej Duda. Zameldował na konferencji prasowej, że mandat obecnie rządzącej partii „został wyczerpany”.

Publicyści internetowi snują porównania z AWS i SLD, które kiedyś upadły.

Nic nie zdarza się jednak dwa razy. Układ w polityce mamy dychotomiczny, mimo że wciska się ze swoim kitem Kukiz.

W głowie Ewy Kopacz na razie są personalia. Zdecydowanie ważniejszy będzie program, jaki będą mieli nowi ministrowie i będą przekonywać wyborców.

Kroniki upadku będą miały pointę na jesieni. Czy happy endem w takim gatunku politycznym jest zejście PO ze sceny politycznej, czy pozytywny wynik wysiłków Ewy Kopacz?

I ile tomów (kadencji) będzie tych kronik? W historii wszystko się kończy, kiedyś (już?) skończy się też PO.

W polityce zawsze istnieje opozycja, a Kukiz nie jest żadną propozycją polityczną, może w porywie być przystawką. Kukizy, Leppery, Tymińskie zawsze byli i będą.

W każdym razie zapowiada się gorące lato i takaż jesień.

Więcej >>>

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Polityka polska

 

PiS zawsze będzie miało kłopoty z polskością, jeżeli będzie wypowiadał się taki dureń, jak Krzysztof Szczerski. Ten mentalny rusek znowu plunął pod wiatr rozumu i opłuł się własną plwociną

07 wrz

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Donald Tusk, K. jak ka

 

Pętak Sakiewicz, medialna Plwocina, charka na wartości polskie i Tuska. A że robi to pod wiatr, zawsze jest opluty. I tak wygląda jego facjata

03 wrz

Jak to świetnie ujął jeden z blogerów Twittera i Salon24:

pętagram.

Prawdziwy pętak języka polskiego, przestrzeni medialnej – „dziennikarz” o zaplutej dykcji i zaplutym patriotyzmie – Tomasz Sakiewicz.

Naczelny gazety, która winna zwać się naprawdę „Gazeta antyPolska”.

Wszystko w tym piśmie – tygodniowym i codziennym – ocieka plwociną na wartości polskie.

A powyższy tytuł wpisu Plwociny Sakiewicza, rzecz jasna, jest o Donaldzie Tusku.

Nie będę Plwociny linkował, bo to w tym wypadku hańba.

 
 

Kaczyński Tuskowi

31 sie

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii K. jak ka