RSS
 

Notki z tagiem ‘Antoni Macierewicz’

O pewnym hitlerku, o innym szkodniku, czyli pisizmy nasze codzienne

04 gru

Publikacja jest szkodliwa dla Macierewicza, Macierewicz nie jest państwem polskim, czyli – logicznie: Macierewicz jest szkodliwy dla Polski. Do nauki, nieuki!

Przypadek? Nie sądzę. Kolesiostwo po bożemu.

Komuniści

Zgroza

PKW

Komitet Zjednoczonej Opozycji

Opozycja zjednoczona, PiS przegra. I wówczas można ich sadzać!

Do przemyślenia

Wspaniały Różewicz

Gnojek, hitlerek

Znalezione na FB.

Całkiem zgrabna charakterystyka pewnego hitlerka.

 

Macierewicz w odstawkę, Kaczyński na premiera, PiS odgrzewa PRL. Polityka brunatnieje

28 lis

To już się dzieje. Pojedyncze przypadki? Nie! To przykładowe przypadki. Fala faszyzmu szybko się rozleje. Jest przyzwolenie PiS, który zresztą dryfuje ku brunatności.

Historia się powtarza. Mamy do czynienia z pustym tromtadrackim patriotyzmem, nadętym, a więc smrodliwym wprost ze skansenu kołtunów.

Ciemnogród.

Nieśmiertelny pacjent polskiej polityki Antoni Macierewicz chce lustrować weteranów.

– To godzi w honor i godność weteranów, którzy przelewali krew za ojczyznę – mówi Onetowi gen. Roman Polko, b. dowódca GROM, kiedy dowiaduje się od nas, że resort obrony nowelizuje ustawę o weteranach w taki sposób, by żołnierze i funkcjonariusze, którzy choć jeden dzień służyli w organach bezpieczeństwa PRL-u, a mają status weterana za udział w misjach po 1990 r., stracili część uprawnień.

Radosław Sikorski uważa, iż skandalem jest, że Macierewicz nie siedzi. Nie kibluje. Tam jego miejsce, bo faktycznie Tworki są dla niego za wygodne.

W MON wszyscy wszystkich się boją.

Tak działa strach, że Macierewicz zostanie wyrzucony, a oni wraz z nim.

Dwa miesiące temu była oczywista wina w wypadku drogowym Jacka Kurskiego. A dzisiaj… już nie.

W Krytyce Politycznej świetny wywiad ze znawcą problematyki ordynacji wyborczej dr Jarosławem Flisem. PiS to gang Olsena.

Pytanie jest następujące: po co PiS robi taką reformę? Możliwe motywacje są trzy. Po pierwsze geszeft, czyli próba wyciągnięcia trochę więcej władzy z tych samych głosów. Po drugie ideologia – tak było w przypadku fascynacji Pawła Kukiza ideą jednomandatowych okręgów wyborczych czy niechęci prezesa Kaczyńskiego do nich. Nawet jeśli ich nastawienie jest racjonalnie argumentowane, to za każdym takim wywodem stoi jakieś ogólne wyobrażenie o szczęściu i demokracji. Trzecia możliwość: to nie jest gra o sumie zerowej, że ktoś zyska, a ktoś straci – niektóre z obecnych rozwiązań są po prostu głupie. Przykładem książeczki do głosowania…

Piotr Zaremba w „Dzienniku” twierdzi, że Kaczyński traci „wszechmoc” na rzecz Andrzeja Dudy.

Rekonstrukcja rzadu została przesunięta na po głosowaniu nad wnioskiem PO o wotum nieufności dla Beaty Szydło. Jarosław Kaczyński mógł uniknąć demoralizującego spektaklu, przeprowadzając operację szybko. Jest zbyt pewny siebie, aby myśleć takimi kategoriami. Z drugiej strony w tej zwłoce kryje się rozterka. Dlatego rzecznicy tej zmiany wciąż nie są pewni finału.

Do starych wątpliwości doszły nowe. Ot, choćby żądanie Andrzeja Dudy, aby w skład nowego rządu nie wchodził Antoni Macierewicz. Przy czym prezydent zapowiada, że po prostu nie powoła szefa MON. A to on wręcza tekę każdemu ministrowi.

Dla Kaczyńskiego to kłopot. Sam miewa dosyć samowolnych gestów ministra. Ale ma też poczucie, że za Macierewiczem stoją emocje społeczne części PiS-owskiego elektoratu. Na dokładkę, kiedy żądanie prezydenta „wyciekło”, prezes jest bliski utraty reputacji wszechmocnego. Znów widać, że rekonstruować trzeba było szybko.

Prof. Marcin Matczak w „Kropce nad i” mówił, iż nowa ordynacja wyborcza spowoduje fasadowość wyborów i w zasadzie nie będą potrzebne.

Według prof. Matczaka, zamiast sędziów będziemy mieli do czynienia z komisarzami politycznymi, którzy będą liczyli głosy i wyznaczali okręgi wyborcze.

Wyznaczanie okręgów jest najczęstszym na świecie sposobem manipulacji wynikami wyborów. Wyznacza się te granice w taki sposób, żeby większość wspierających daną partię była w tym danym okręgu - tłumaczył prof. Matczak.

Tak jego zdaniem dzieje się właśnie na Węgrzech.

Matczak zwrócił przy tym uwagę, że „nie ma już Trybunału Konstytucyjnego”, a za chwilę „nie będzie Sądu Najwyższego”.

Dla mnie to chyba najpoważniejszy zamach na demokrację i on może doprowadzić do tego, że właściwie za chwilę nie będzie sensu organizować wyborów, bo (…) wszystko będzie sterowane politycznie - dodał.

W wiadomo.co kapitalny tekst Piotra Gajdzińskiego „Zrób sobie Peerel-bis”.

Piotr Gajdziński jest autorem biografii peerelowskich przywódców: Edwarda Gierka – Człowiek z węgla i Wojciecha Jaruzelskiego – Czerwony ślepowron. W grudniu ukaże się jego biografia Władysława Gomułki.

Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy

Nic jednak nie nosi wyraźniejszego peerelowskiego stygmatu niż wieczne odgrzewanie przez Prawo i Sprawiedliwość problemu zagrożenia niemieckiego. I czym my teraz będziemy straszyć Polaków – zastanawiał się w grudniu 1970 roku, po podpisaniu umowy z Republiką Federalną Niemiec Jan Szydlak, członek Biura Politycznego PZPR. Szydlakowi, nie tylko w tym wypadku, zabrakło wyobraźni. Niemcami rządzący straszyli nas w latach osiemdziesiątych – za rządów Gierka delikatniej, ale też – i straszą dzisiaj. Posłanka PiS-u Dorota Arciszewska-Mielewczyk w 2004 roku założyła Powiernictwo Polskie i od tamtej pory nieustannie mówi o niemieckim zagrożeniu. Teraz PiS lekko swoją propagandę zmodyfikował. Nie mówi już o „wykupywaniu Polski”, ale całą winę za kryzys migracyjny w Europie zrzuca na Niemcy i kanclerz Angelę Merkel. Odsługując w końcu lat osiemdziesiątych wojsko we wrocławskim Zmechu (Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Zmechanizowanych – przyp. Red.) nieustannie, dzień pod dniu, na sąsiadującym z jednostką poligonie walczyłem z 97. Dywizją Bundeswehry, prowadzoną przez Herberta Hupkę i Herberta Czaję, dwa symbole „niemieckiego rewanżyzmu”. Dzisiaj może młodych żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej tego nie uczą, ale już walki z nacierającymi z zachodu zagonami muzułmańskich emigrantów – kto wie?

Władysław Gomułka w swoich pamiętnikach przyznawał, że partia komunistyczna w Polsce zawsze była ugrupowaniem mniejszościowym. Dodawał jednak, że legitymację do władzy dawała PPR, a później PZPR wielka reforma społeczna i gospodarcza, która zmieniła życie milionów Polaków. Drugim czynnikiem mającym legitymizować rządy partii komunistycznej było odzyskanie „prastarych ziem piastowskich” na Zachodzie.

Podobną narrację nietrudno wyczytać z wypowiedzi przedstawicieli obecnego rządu. Program 500+ czy program Mieszkanie+ to fundamenty restytucji gomułkowskiego myślenia. Ziem Odzyskanych PiS już nie odzyska, ale czyż wstawanie z kolan nie jest wystarczającym powodem, aby PiS władzy raz zdobytej – to też Gomułka – nie oddał nigdy? W niedawnym wywiadzie dla TV Republika Beata Szydło powiedziała, że PiS, cały nasz obóz, pan prezydent, który wyrósł z naszego obozu, jesteśmy dzisiaj dla Polski, dla polskiego państwa – myślę, że to nie jest przesadne stwierdzenie – po prostu ostoją suwerenności, bezpieczeństwa i pewnika, że Polska będzie mogła być w przyszłości bezpieczna i suwerenna. Jest wyższa wartość dla narodu niż suwerenność? Nie ma, więc przy władzy musi pozostać partia, która tę suwerenność gwarantuje.

Wolność sprzedam korzystnie

Niestety, do reguł gry „Zrób sobie Peerel” dostosowało się również społeczeństwo. Większość, jak w „czasach słusznie minionych”, jest bierna, za nic mając imponderabilia. Wolność? Co miesiąc wyprzedajemy wolność za 500 zł i ułudę spokoju, który – podobno – gwarantuje nam „silne państwo”. Zupełnie jak wtedy, gdy władza podsypywała kilka stówek podwyżki.

>>>

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii K. jak ka, Polityka polska

 

Macierewicz z Kownackim doprowadzliby do upadku nawet kopalnię złota

25 sie

Kapitalna myśl Tomasza Siemoniaka, byłego ministra obrony narodowej w rządzie PO-PSL.

Macierewicz z Kownackim doprowadzliby do upadku nawet kopalnię złota.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Duda walczy z Macierewiczem. Polski kołtun ma się dobrze

10 sie

Wojna między Andrzejem Dudą a Antonim Macierewiczem jest w stanie podwyższonej gotowości sprzątnięcia jednego z nich ze sceny politycznej.

Raczej trudno oczekiwać, aby miał poddać się prezydent. Kwestia, czy chodzi o nominacje generalskie, czy o coś zupełnie innego, jest wtórna.

Chodzi o to, aby nie rozwalać obronnosci Polski, a Macierewicz robi to skutecznie, jak wróg, jak V kolumna.

NATO wie o tej personalnej wojnie i staje po stronie Dudy. Tetryka Macierewicza należałoby odesłać do Misiewicza, niech sobie w intymnych sytuacjach wręczają medale z wizerunkiem zatłuszczonego Misiewicza.

Należy zgodzić się z Jerzy Surdykowskim, że Polska to państwo upadłe. Pństwo – moj komentarz – zarządzane przez partyjną mafię, w tym wypadku przez PiS, a Kaczyński skryty za swoimi marionetkami (Duda, Szydło) to odwzorowanie filmowego don Corleone.

>>Mocne państwo to nie takie, w którym zwycięzca wyborów robi, co zechce, ale takie, w którym nadaje mu polityczny kierunek zgodny z wolą obywateli. A jego struktury, od sądów, poprzez państwowe i samorządowe przedsiębiorstwa, aż po urzędy obsadzają apolityczni i dobrze przygotowani fachowcy. Państwo, które po wyborach staje się łupem kolejnej władzy, jest tylko „kamieni kupą”.<<

Całkiem głupi szef dyplomacji Witold Waszczykowski w wywiadzie dla BBC udaje jeszcze bardziej głupiego. Ktoś tak niedorzeczny reprezentuje nas na zewnątrz.

„Nie widzę żadnej prawnej wymówki dla KE, aby angażować się w tym momencie. Wymienimy listy i opinie z (wiceprzewodniczącym KE Fransem) Timmermansem i innymi, którzy podnoszą ten problem, ale nie widzę powodu, dla którego mieliby wtrącać się w demokratyczny proces reform i zmian w systemie sądownictwa w Polsce” – mówi niedojda intelektualna Waszczykowski.

Lecz ta władza ma wszystko w głębokim poważaniu czterech liter. Byle ich było na wierzchu, byle szarpać dla siebie. Polskie kołtuństwo odżyło.

Dla przypomnienia: Polacy zostali nazwani kołtunami w XIX wieku, a to z powodu, iż się nie czesali i nie poddawali higienie osobistej, w kołtunach włosów gnieździła się wszawica, robactwo.

>>>

 

Podkomisja smoleńska nie opublikowała badań naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej

07 cze

fakty.tvn24.pl>>>

 
 

Macierewicz i Kaczyński: Ciuciu i lewatywa

17 maj

W Wojskowej Akademii Technicznej odwołana została konferencja związana z badaniami dotyczącymi katastrofy smoleńskiej – „Prezentacja wyników badań prowadzonych w Wojskowej Akademii Technicznej w związku z katastrofą lotniczą w Smoleńsku”.

Konferencja odwołana, bo nijak się ma do rewelacji Wacława Berczyńskiego o ładunkach termobarycznych.

Jedna z fundamentalnych tez paranoi Macierewicza, iż samolot bez skrzydła nie może się obrócić w czasie lotu legła w ruinie jego umysłu.

Taki samolot bez kawałka skrzydła musi się obrócić. O tym miano m.in. mówić na konferencji naukowej.

Co dalej z władzami uczelni? Pewnie Macierewicz je zwolni. Ale badania nie można ukryć, część została opublikowana, inne też podlegają dostępowi dla naukowców i chętni mogą się z nimi zapoznać.

Paranoja Macierewicza ciągle jest obnażana. Każdy chory po takiej dawce wiedzy, wyzdrowiałby. Ale Macierewicz  jest coraz bardziej chory, tym bardziej jego sponsor polityczny – Jarosław Kaczyński, który depcze do prawdy po Krakowskim Przedmieściu.

Niech naród zrzuci się im na kaftany, a następnie należy zainficjować akcję „Macierewicz, Kaczyński, kaftany włóż!” Który z nich szybciej tego dokona, dostanie ciuciu, a przegrany – lewatywę.

 

Duda chce odzyskać zwierzchnictwo nad Wojskiem Polskim

05 kwi

Po mianowaniu Krzysztofa Szczerskiego na szefa gabinetu Andrzeja Dudy, prezydent chce odzyskać honor zwierzchnika sił zbrojnych.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w imieniu prezydenta, zwrócił się do Antoniego Macierewicza o „stosowne wyjaśnienia” w sprawie działań wobec oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Chodzi o sprawę ukarania degradacją oficer, która doprowadziła do uwolnienia z białoruskiego więzienia polskiego kapitana, a wcześniej przyczyniła się do złapania rosyjskich szpiegów. A także o próbę obniżenia stopnia płk. Krzysztofowi Duszy, byłemu szefowi CEK NATO” – piszą na portalu TVN24.pl.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Polityka polska

 

PiS to komuniści z krzyżem w zębach. Cieszmy się, że jeszcze nie z nożem, kastetem i pałą. Ale to nadchodzi

02 gru

himalaje-hipokryzji

SŁOWA DUDY WRESZCIE PRAWDZIWE.

grudzien-2

Daniel Passent zadaje trzy pytania z plusem (passent.blog.polityka.pl).

daniel-passent

Pytanie pierwsze: Czy to nie jest wstyd, kiedy prezydent Polski, Andrzej Duda, przybywa z wizytą do Szwecji, a tamtejszy premier, Stefan Loefven, udziela mu lekcji i mówiąc: „Rząd szwedzki uważnie przygląda się dialogowi, jaki Polska prowadzi z Unią Europejską w ramach procedury przestrzegania zasad państwa prawa”? Premier Szwecji przypomina polskiemu prezydentowi, że ważne, aby wszystkie państwa stały na straży wartości, jakie niosą ze sobą demokracja, konstytucja i praworządność, które stanowią fundament naszej współpracy. Okazuje się, że konstytucja pojawia się nie tylko w rękach delegatów na zjazd adwokatury, nie tylko w rękach pań z parasolkami, ale również w jakże dyplomatycznych słowach premiera bliskiego nam i ważnego kraju. Jak zachwiana musi być opinia o Polsce w Europie, jeżeli premier kraju – gospodarza wita naszego prezydenta takimi słowami?

cyn88euw8aabwqp

Pytane drugie: Gdzie się podział i skąd się wziął Robert Grey, od kilku miesięcy wiceminister Spraw Zagranicznych, który był awizowany w składzie polskiej delegacji do Szwecji, ale tam nie dotarł? Dowiedzieliśmy się za to, że Mr. Grey, specjalista od spraw zagraniczno –ekonomicznych, został skierowany do innych zadań. Minister Waszczykowski mówi, że miał „roszadę” w MSZ, tymczasem media – także prorządowe – huczą, że Mr. Grey został odwołany ze stanowiska z powodu zatajenia związków z interesami (?) innego kraju. Nawet tygodnik „wSieci” ma wątpliwości, czy obywatel nie tylko Polski, ale i  amerykański, to właściwy człowiek na stanowisko wiceministra? Dodajmy: Czy Donald Trump mianowałby Polaka zastępcą sekretarza stanu? Dodajmy także, iż pani Grey, małżonka (byłego?) wiceministra pracuje w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, co rzuca nowe światło na rezygnację z Caracali. Przypomnijmy też , jaka była reakcja w Polsce, kiedy okazało się, że minister Radosław Sikorski miał także obywatelstwo brytyjskie. I przypomnijmy, że kilka tygodni temu MSZ poczuł się zmuszony do zakończenia krótkotrwałej współpracy z innym Amerykaninem, Tyrmandem Jr. Czy nie najwyższy czas, by odwołać ministra Waszczykowskiego? Podobno Kaczyński wybrał już jego następcę. Kto to może być?

cyi_cq9xcaa9ypj

Pytanie trzecie: Czy jest możliwe, żeby troje sędziów Trybunału Konstytucyjnego mianowanych przez PiS, zachorowało, i to tak ciężko, że nie mogli wziąć udziału w niezwykle ważnym zgromadzeniu sędziów, mającym wskazać kandydatów na przewodniczącego TK?

SĘDZIA TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO SYMULUJE CHOROBĘ… PRZYSYŁA LEWE L4… BUDKA MA RACJĘ.

cyqhi2uxeaarefr

Pytanie dodatkowe: Czy gdyby Józef Pinior nazywał się inaczej, to zostałby zatrzymany o 6. rano w świetle kamer, czy też byłby wezwany do złożenia zeznań i potraktowany inaczej? Czy aresztowanie byłego senatora i legendy opozycji demokratycznej oraz wznowienie dochodzenia w sprawie tzw. willi Kwaśniewskich to zwykły zbieg okoliczności? Czy poręczenie takich ludzi jak Karol Modzelewski, Henryk Wujec i Janusz Pałubicki nie jest wystarczającą gwarancją, że Pinior nie ucieknie, nie będzie mataczył i stawi się na każde wyzwanie? Czy aresztowanie Józefa Piniora i powrót do Kwaśniewskiego to fragment szerszej operacji, mającej pokazać, że dla prokuratury Zbigniewa Ziobro nikt nie jest święty, wszyscy są równi wobec prawa, a zwłaszcza politycy lewicy?

cyn9fomxuaawtq5

JEST PILNA WIADOMOŚĆ. PINIOR JUŻ NA WOLNOŚCI.

jest

Sąd w Poznaniu po siedmiogodzinnym posiedzeniu zdecydował, że b. senator Józef Pinior nie trafi do aresztu. Były senator PO i eurodeputowany Józef Pinior wcześniej usłyszał zarzuty korupcyjne. – Przyjmuję tę decyzję sądu w Poznaniu jako dobrą oznakę stanu wymiaru sprawiedliwości, myślę, że możemy polegać na sędziach, prawnikach w walce o polską demokrację – powiedział Pinior. – Nie zgadzałem się z materiałem przygotowanym przez CBA i prokuraturę. Nie przyznałem się do winy, uznaję to za absurdalne. Przez ostatnie trzy dni czułem się jak w świecie Kafki – dodał polityk.

LEGENDA ZNÓW NA WOLNOŚCI. PIOTROWICZ I ZIOBRO MEGA WŚCIEKLI.

cyn_makwgaafeqr

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, za polityka poręczyło ok. 20 osób, w tym m.in. Henryk i Ludwika Wujcowie, Danuta Kuroń, były koordynator ds. służb specjalnych Janusz Pałubicki, senator PO Jan Filip Libicki. – Zarabiał jako senator i europoseł. Żeby teraz połasił się na 46 tys. zł? To kiepski dowcip. Widzę w tej sprawie tylko kontekst polityczny – mówił cytowany przez „GW” Karol Modzelewski, b. opozycjonista.

„PiS to komuniści z krzyżem w zębach. Dobrze, że nie z nożem, bo nożem się podrzyna gardła.” – JKM - wiadomosci.dziennik …

cyqjmhuxuaak2yb

Jak w Brukseli pukają się w głowę, gdy słyszą brednie polityków PiS, pisze Waldemar Mystkowski.

brukselskie

Kariera Donalda Tuska jest poza zasięgiem liderów polskiej polityki, dlatego jego postać budzi takie emocje. Dla jednych jest Andersem spinającym białego konia, na którym ma przybyć do kraju na odsiecz, aby przepędzić zagrożenia, które pojawiły się z chwilą dojścia do władzy partii Jarosława Kaczyńskiego. Dla drugich – głównie dla tego wymienionego – to ość w gardle, która stoi i powoduje najgorsze emocje, włącznie z wyrażaniem groźby postawienia szefa Rady Europejskiej przed sądem i tego konsekwencji prawnych, czyli krat.

Gdybyśmy byli normalnym krajem, to Tusk nie powodowałby tak silnych emocji, ale jesteśmy na dorobku cywilizacyjnym, demokracja więc jest pojęciem nie nazbyt zrozumiałym. Dlatego teraz mamy takie kłopoty ze standardami ustrojowymi i niezrozumieniem podstawowych pojęć.

Tusk w następnym roku przejdzie kolejną weryfikację polityczną, czy zaufają mu elity polityczne, aby został na stanowisku szefa RE na drugą kadencję. Szef PiS zrobiłby wiele, a może wszystko, aby Tuska utrącić, na szczęście niewiele może.

(POLSKA PO ROKU „FATALNEJ ZMIANY”)

cylnf9yxgaajruq

Z Donaldem Tuskiem w Brukseli rozmawiał korespondent TVN24. Padło pytanie o reelekcję w kontekście słów Witolda Waszczykowskiego, iż „na miejscu Tuska by się nie odważył ponownie kandydować na szefa RE”. Tusk odniósł się więc do tego braku odwagi polskiego ministra kiepskiej dyplomacji i powołał się na brukselskie odgłosy, mianowicie „tutaj wszyscy w Brukseli czasami pukają się w głowę i nie wierzą w to, co słyszą”.

Pukanie się w głowę to najczęstsza reakcja ocenna rządów PiS. Dopowiedzmy, nie tylko w Brukseli, ale głównie w Polsce, acz na miejscu się już to nam opatrzyło. Ale warto wysłuchać tak prostych konstatacji o wysiłku rozdawnictwa populistycznego obecnie rządzących: „To nie jest wielki intelektualny wysiłek: rozdać pieniądze czy obniżyć wiek emerytalny. Prawdziwym wysiłkiem, wymagającym i przemyślenia, i odwagi jest podniesienie wieku emerytalnego. Nie trzeba być szczególnym talentem politycznym, żeby wiedzieć, co wyborcy polubią – czy obniżenie, czy podwyższenie wieku, czy rozdanie 500 zł na każde dziecko, czy zaciskanie pasa. Prawdziwym pytaniem jest to, czy te decyzje były odpowiedzialne”.

Tusk zawsze jest indagowany o polski interes, który powinien być najważniejszym, takie polskie „moja chata z kraja”: „Polacy to najbardziej proeuropejska nacja w Europie. To paradoks, gdy rząd uznawany jest za eurosceptyczny. Ja bym bardzo prosił, by rozróżniać polski naród od polskich rządów. Ja będę robił wszystko, by uniknąć decyzji czy działań, które mogłyby zaszkodzić Polsce. Ale w pełni podzielam krytycyzm i niepokój w Polsce i poza Polską, jeśli chodzi o działania obecnej administracji. To nie jest uprzedzenie ze strony KE, są bardzo poważne powody, dla których Europa martwi się tym, co się dzieje z niektórymi prawami w Polsce, w tym z fundamentalnymi. Ja będę działał tak, żeby wszyscy słyszeli o złych działaniach rządu, ale nie zrobię niczego, coby zaszkodziło Polsce jako całości”.

(CZY JESZCZE KTOŚ UWIERZY W COKOLWIEK MACIEREWICZOWI?)

cyl6ylzxeaq4kz4

Nieuchronne zatem pojawia się pytanie. Czy… tak!… tak!… czy wróci do polskiej polityki i do jej coraz gorszej kondycji?: „Mój powrót do czynnej polityki jest zawsze do rozważenia. Cieszę się, że jeszcze są tacy, którzy uważają, że miałbym zdolność odwrócenia politycznego trendu, jaki dzisiaj w Polsce jest”. Uff… niektórzy może odetchną, bo możliwości pojawiające się na horyzoncie to groźba dla tych, którzy zagrażają naszej normalności. Zatem ci ostatni na Tuska „powrót do czynnej polityki” zgrzytają zębami i wykreują kolejne metafory „najgorszego sortu, elementu animalnego”, a może jakiegoś lewactwa brukselskiego.

Sprawozdaję ten wywiad głównie w naszym polskim wsobnym kontekście (wszak rozmowa toczyła się także wokół Donalda Trumpa, Ukrainy, Rosji), o tym, co dla społeczeństwa obywatelskiego najistotniejsze: „Rzeczą o wiele ważniejszą jest kondycja opozycji i propozycję opozycji, nie tylko jej liderów, nie tylko Grzegorza Schetyny czy Ryszarda Petru, ale także tego, co jest wokół, myślę tutaj też o ruchach społecznych. To od ich kondycji będzie zależało, czy PiS będzie rządził w Polsce jedną kadencję, czy więcej”.

Ruchy społeczne, obywatelskie mają dzisiaj taką samą rolę do spełnienia, abyśmy powrócili do normalności, jak pod peerelowskim reżimem KOR i Solidarność. Ruchy społeczne to dzisiaj KOD, Czarny Protest i branżowe niezgody na zawłaszczanie pisowskie.

koduj24

Podczas wręczenia nominacji na nowe stanowiska służbowe w Ministerstwie Obrony Narodowej, szef resortu Antoni Macierewicz wygłosił do zebranych płomienne przemówienie. Powiedział, że będzie konsekwentnie dążył do tego, by armia się zmieniała i zdolni młodzi oficerowie zajmowali odpowiedzialne stanowiska. Wytyczając najpilniejsze zadania, minister na pierwszym miejscu postawił przed nimi pilną potrzebę działań na rzecz synchronizacji wojsk operacyjnych i wojsk obrony terytorialnej, czym wzbudził wiele kąśliwych komentarzy.

Odezwał się do nas płk Adam Mazguła, który bez pardonu storpedował ministerialne wystąpienie, a na Fb napisał: „Jeżeli Pan minister wojny z narodem określił, że zadaniem oficerów jest synchronizacja wojsk operacyjnych i obrony terytorialnej, to chyba znowu odleciał” – stwierdził z nieukrywaną irytacją pułkownik. – „Przecież podporządkował on sobie struktury Wojsk Obrony Terytorialnej, więc kto ma to robić za niego? Uległość, a nie autorytety dowódcze dominują w wojsku. Czystki wśród kadry generalskiej i oficerskiej powodują ruch w górę dla wielu karier wojskowych. Zawężenie ich do znajomych Macierewicza i jego gorliwych wyznawców, powoduje rozwarstwienie jedności wojska. Coraz więcej mamy byle jakich oficerów wyznaczanych na ważne stanowiska, co powoduje niepewność dla pozostałych i duże niezadowolenie żołnierzy ze służby. Wielu dobrych oficerów w ślad za swoimi przełożonymi odejdzie do WOT. Tam brak decyzji i organizacyjny chaos już deprawuje wszystkich. Po nich zostaje też pustka w operacyjnych jednostkach wojskowych. Wojsko czeka totalna niemoc i upadek jakości służby. Dominować będzie tymczasowość na stanowiskach, brak odpowiedzialności i autorytetów. Wojsko coraz bardziej jest kierowane przez polityków w mundurach i kapelanów, a nie przez dowódców z autorytetem, pewnych swoich celów i działań dla dobra narodu”.

ZA MAŁO MAJESTATU.

cymljiyw8aatai5

ZNALEŹLIŚMY TAKĄ ODPOWIEDŹ :) I CO WY NA TAKĄ FLAGĘ?

cyncvm2xcaaxwft

Kleofas Wieniawa podsumowuje stanowisko odchodzącego 19 grudnia szefa Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzeja Rzeplińskiego.

rzeplinski-i-tusk

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego: Marek Zubik, Stanisław Rymar i Piotr Tuleja zostali wybrani przez Zgromadzenie Ogólne TK jako kandydaci na nowego prezesa Trybunału. Wyboru dokonało dziewięcioro sędziów TK. Uznali, że mimo nieobecności trzech sędziów wybranych w grudniu przez obecny Sejm, kontynuowanie obrad jest „konieczne i uzasadnione”. Warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność na nim minimum 10 sędziów. Posiedzenie zwołał prezes TK Andrzej Rzepliński, którego kadencja wygasa 19 grudnia.

W TOK FM prof. Rzepliński uzasadniał decyzje.

rzeplinski

„Ja wydałem zarządzenie zgodnie z przepisami ustawy z 22 lipca celem rozpoczęcia procedury przedstawienia prezydentowi kandydatów na prezesa trybunału. Jest to nie przywilej, nie prawo, a obowiązek zgromadzenia ogólnego – przedstawić kandydatów tego właśnie zgromadzenia”.

„Jesteśmy świadomi, że to nie było uchwała zgromadzenia”

„Zgromadzenie nie podjęło takiej decyzji [o wyborze kandydatów], bo sędziowie obecni na początku zgromadzenia, kiedy ustalaliśmy, że trzej koledzy nie pojawią się, zdecydowali, że jako sędziowie zebrani na posiedzeniu zgromadzenia ogólnego, czyli nie zgromadzenie ogólne, proszę tego nie mylić, sędziowie konstytucyjni, w tym ja, jesteśmy świadomi, że to nie było uchwała zgromadzenia, bo nie mogła być podjęta uchwała zgromadzenia, natomiast wszystkie czynności, które przewiduje ustawa z 22 lipca, zostały wykonane, bo nikt nie może zwolnić sędziów od obowiązku, który wprost jest zapisany w konstytucji”.

cymdt7swqaa937v

Nie mogliśmy odstąpić od tej decyzji, bo ustawa określa termin

„Nie mogliśmy odstąpić od tej decyzji, bo ustawa określa termin między 15 a 30 dniem do końca kadencji prezesa trybunału. Prawo nie było aż tak zakręcone, żeby przewidywać taką sytuację [nieobecności trzech sędziów]. Sędziowie mają obowiązek uczestniczyć we wszystkich czynnościach Trybunału Konstytucyjnego”.

„Mamy spore problemy, jeżeli sprawa miała być rozpatrzona przez pełny skład”

„Nie jest to pierwszy przypadek, również mamy spore problemy praktycznie zawsze, jeżeli sprawa miała być rozpatrzona przez pełny skład. Nie ma pełnego składu, bo musi być co najmniej 11 sędziów i wystarczy nieobecność 2 sędziów, żeby rozprawa nie mogła się odbyć. I znowu obowiązkiem sędziów konstytucyjnych jest orzekanie i nikt nie może nas z tego obowiązku zwolnić”.

Nieobecność sędziów, przedstawicieli PG, Sejmu i premiera utrudnia nam robotę

„Ponieważ mamy do czynienia z oświadczeniami, że w tych w sprawach pełnoskładowych nie będą orzekać, powołując się na ustawę z 22 lipca, twierdząc, że trybunał powinien praktycznie nie orzekać przez pół roku i ponieważ orzeka, mimo braku, co bardzo utrudnia nam pracę, nieobecność przedstawiciela prokuratora generalnego, przedstawiciela Sejmu i nieobecność Prezesa Rady Ministrów, to naprawdę utrudnia nam robotę”.

rzeplinski-nigdy

Nigdy nie korzystałem ze zwolnienia lekarskiego, nie pamiętam, żeby któryś z sędziów korzystał

„To jest bardzo delikatna rzecz. Sędziowie to są najwyższej rangi funkcjonariusze państwa polskiego, wybrani przez Sejm. I choćby z tej racji nie można ich traktować jak uczniów w szkole. Są instytucje powołane do tego [badania zwolnień lekarskich]. To dotyczy też sędziów. Ze względu na to, w jakim miejscu są i kim są, konstytucja mówi o godności urzędu sędziego, to czasami choroby się zdarzają wśród sędziów, ale przewlekłe to jest co innego, a takie jakieś nagłe przeziębienia nawet jak były, ja sam nie korzystałem z takiego zwolnienia i nie pamiętam, żeby któryś z sędziów korzystał ze zwolnienia lekarskiego”.

cymskq-wqaeyj6s

Nawet gdyby było 10 ustaw, które zabraniałyby przedstawienia kandydatów, byłyby bezskuteczne

„Trybunał nie może dać się sparaliżować. Jest to organ konstytucyjny. Ustawa nie zabrania, a wręcz nakazuje, zgromadzeniu ogólnemu, bo to wynika wprost z konstytucji, przedstawienie kandydatów prezydentowi i nikt nie może, nawet, gdyby było 10 ustaw, które zabraniałyby przedstawienia prezydentowi kandydatów na prezesa, byłyby bezskuteczne, bo to jest nakaz konstytucyjny. Myśmy [to zrobili] w ramach tego nakazu i w okolicznościach, które zostały stworzone nie przez nas”.

Ustawa o przepisach wprowadzających to krok w kierunku prywatyzowania TK

„Jeżeli tak by to traktować, to byłaby to raczej bitwa przeciwko systemowi prawnemu w Polsce. Trybunał jest podstawowym elementem całego systemu tworzenia spójnego systemu prawa. To nie jest bitwa o trybunał. To jest bitwa przeciwko systemowi prawnemu”.

rzeplinski-ustawa

„Ustawa o przepisach wprowadzających to krok w kierunku prywatyzowania TK”

„Jeżeli ta trzecia ustawa zostanie uchwalona dzisiaj, w tym tygodniu, w najbliższym czasie, to będzie taki bardzo daleko idący krok w kierunku prywatyzowania Trybunału Konstytucyjnego, będzie swoistą własnością centralnego ośrodka dyspozycji politycznej. To jest niezrozumiałem i niespotykane w żadnym państwie”.

Nie będę politykiem, nie będę się ubiegał o jakikolwiek urząd. Mam co robić

– Nie będę politykiem. W tym sensie, że osobą ubiegającą się w wyborach samorządowych, parlamentarnych, prezydenckich o urząd. Jakikolwiek. Mam co robić – zadeklarował w Poranku Radia TOK FM prezes TK Andrzej Rzepliński.

SKANDALICZNA „DOBRA ZMIANA” W ZUS!!!!! TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA. EMERYCI, JAK PODZIĘKUJECIE ZA 30 GROSZY PODWYŻKI? http://ruch-obywatelski.com >>>

cyngzr-weaayk6c

A TYMCZASEM NA POCZCIE.

cymi09hxgaae7ky

NO I PROSZĘ. GABINET CIENI PUNKTUJE KOLEJNĄ FATALNĄ ZMIANĘ. TAK SIĘ ROBI WIEKOWYCH POLAKÓW W KONIA…

cymgxarxgaaapmt

STARA DOBRA SZKOŁA.

cyqwm5oweaanf8l

POWIĄZANE WPISY:

  1. Rok PiS. Wyrok na Polskę, będzie jeszcze gorzej, jeżeli Polacy ich nie pognają
  2. Ile Macierewicz ukradł szmalu przez 6 lat? Zło ma w Polsce wiele imion: Duda, Szydło, Błaszczak, itd. A nad nimi Lucyfer Kaczyński
  3. Duda i jego prezes. Który ptaszek idiota drugiemu idiocie śpiewa głupstwa nie do wiary? Polska półgłówków
  4. Rydzyka pociąg do pieniędzy. Wykolejony orzeł SOK za największy wkład
 
 

PiS przy korycie, Polska w niebycie

21 lis

stocton

Ten obrazek z konferencji prasowej Antoniego Macierewicza pokazuje, jakim przypadkiem psychiatrycznym jest minister obrony.

Nie dość, że ma twarz z horroru – jakby nowe wcielenie Frankensteina – to na drugim planie żołnierze w maskach mają wywoływać grozę.

Macierewicz cynik? Nie, jak napisałem – pacjent, ale przede wszystkim idiota. I to w znaczeniu powszednim, kolokwialnym.

Dobrze napisał Stocton, Macierewiczowi cuchnie z jamy ustnej, gdy wypowiada takie słowa: „Dla WOT jedyną partią jest Polska, naród, patriotyzm”.

To są cuchnące słowa. Dla Macierewicza moja ojczyzna jest pomyjami. Zrobił z przestrzeni publicznej rynsztok, w której straszy swoją twarzą.

Ryszard Petru mówi o planie Morawieckiego, który jest humbugiem stworzonym na rzecz ciemnego ludu.

petru

„Plan Morawieckiego to plan złupienia Polaków. Na to wszystko trzeba będzie znaleźć pieniądze. Np. poprzez likwidację kwoty wolnej, Większą akcyzę na samochody. I większe opodatkowania przedsiębiorców. Rząd PiS nie stać na wszystko co obiecywali. Koszty spadają nie tylko na budżet, ale też na samorządy, które nie są do tego przygotowane.”

Po co PiS cofał reformę emerytalną? Po to, aby państwo nie płaciło emerytur. O to chodzi z obniżeniem wieku emerytalnego. O tym bezwiednie mówił w Radiu Zet Jarosław Gowin.

gowin

„Trzeba zbudować szczegółowe rozwiązania, które zachęcą Polaków do tego, żeby pracowali dłużej. Dyskutujemy na ten temat od wielu miesięcy, zwłaszcza z premierem Morawieckim. Niezależnie od tego, jakie będą stanowiska rządowe, mogę powiedzieć, że również moja partia przedstawi pewne propozycje. Na dłuższą metę obecny system emerytalny jest dysfunkcjonalny. Z zachowaniem zasady praw nabytych, moim zdaniem trzeba będzie w przyszłości – nie w tej kadencji, być może nie w następnej, ale w ciągu najbliższej dekady – przejść na system emerytur obywatelskich”.

Tak wychodzi szydło z PiS-u.

Tymczasem Platforma Obywatelska przeprasza, że budowała autostrady, a nie pomniki. Na tym polega Polska w budowie PiS.

po

Polska w budowie pomników ofermowatego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Intelektualny ciapa.

„Zawsze jest wybór. Platforma Obywatelska budowała drogi. Prawo i Sprawiedliwość buduje pomniki” – napisał na Twitterze Stanisław Gawłowski, były wicemister środowiska rządu PO-PSL.

Trafne słowo o PiS odchodzącego z Trybunału Konstytucyjnego prezesa prof. Andrzeja Rzeplińskiego (wywiad w „Newsweeku”).

rzeplinski

„Mamy demokrację Kiepskich. Rzeczywistość przelała się z ekranu do realu. Główni aktorzy tego kiepskiego przedstawienia robią to, co chcą, według zasady: jak to nie można, skoro można?”

Trafne, ale smutne dla Polski.

Tak czy owak musimy sobie poradzić z PiS-em, bo ta władza dla kraju niesie tragedię.

PiS przy korycie,

Polska w niebycie.

Więcej >>>

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Umierać za PiS, to umierać jak za Tworki. Takie jest bezpieczeństwo Polski

10 lis

radio-tok-fm

Trudno się przedrzeć przez zasieki kłamstw, za jakimi chronią się politycy PiS. Najpierw jedna barykada kłamstw, a za nią pole minowe bredni, itd.

Antoni Macierewicz jest w tym mistrz, to pacjent nr 1, a może nr 2 – bo nie chcę obrazić prezesa. W wypadku Macierewicza występuje ten problem, że osłabia obronność Polski.

Chyba nie jest wielkim odkryciem, że Macierewicz to V kolumna naszego bezpieczeństwa. Odebrał Andrzejowi Dudzie jego konstytucyjną proregatywę – zwierzchność nad Wojskiem Polskim.

Duda się stawia, ale czy ten złamas jest w stanie wygrać z pacjentem nr 2? Do nominacji generalskich miało tradycyjnie dojść 11 listopada, w Święto Niepodległości, ale zostały przez Dudę przeniesione na 29 listopada, bo przyszli generałowie nie spełniają warunków wyższych oficerów.

Duda nie chce robić z Misiewiczów Macierewicza generałów.

Niegodny splunięcia rzecznik Dudy, niejaki nielot Marek Magierowski nie wiedząc, co odpowiedzieć na pytanie dziennikarza o konflikt prezydenta z ministrem, na ten bałagan, rozpirzaj w wojsku, powiedział, że „trwają uzgodnienia”.

Taki Magierowski w dawnej Polsce zostałby usieczon, bo jest niegodny reprezentowania godności Polaka, a Duda – cóż – gmin, który w taborach robi w portki przed pacjentem Macierewiczem.

W razie goracego konfliktu z Rosją NATO nam nie pomoże, bo „kto chciałby umierać za Tworki?”