RSS
 

PiS

 

Trzeciomajowy, antyrządowy marsz prawicy i kłótnie o mikrofon

ggł, 03.05.2014
Krakowskie środowiska prawicowe zorganizowały w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja marsz z Wawelu na pl. MatejkiKrakowskie środowiska prawicowe zorganizowały w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja marsz z Wawelu na pl. Matejki (Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta)

Z Wawelu na pl. Matejki przeszedł marsz z okazji święta Konstytucji 3 maja. Po raz drugi zorganizowały go środowiska prawicowe. Nie obyło się bez przepychanek.
Obchody rozpoczęła msza w katedrze na Wawelu, po niej złożono kwiaty pod krzyżem katyńskim. Tam na grupę prowadzoną przez polityków Prawa i Sprawiedliwości – m.in. Beatę Szydło, Andrzeja Adamczyka i Ryszarda Legutko – czekali już członkowie Klubów „Gazety Polskiej”.

Antyrządowe hasła

Marsz wyruszył w stronę Rynku. Jego uczestnicy do melodii „Poloneza Trzeciego Maja” śpiewali m.in. „Nie ma stoczni, nie ma łupków, jest Platforma i rząd głupków” oraz „Brałeś Tusku w siatkach marki za zniszczenie gospodarki”. Wykrzykiwali także hasło „Tusk, Platforma – nowa Targowica”.

Pod Grobem Nieznanego Żołnierza na pl. Matejki Wojciech Grzeszek, szef małopolskiego NSZZ „Solidarność” przypomniał, że uczestnicy marszu są przeciwni proponowanej przez władze Małopolski formule świętowania rocznicy Konstytucji 3 maja. – To nieco smutne, że w chwili jedności władze mówią, że to czas na pikniki i inne święta, zamiast wspólnie z nami dzielić tradycję – powiedział, nawiązując do wojewódzkiego programu obchodów święta pod hasłem „Za3maj się!”. - Po raz drugi sami, spontanicznie zbieramy się, organizując drugą część tych uroczystości, podczas gdy władza schowała się w gabinetach – grzmiał poseł PiS Andrzej Adamczyk.

Przypomnijmy, wojewoda Jerzy Miller nie zorganizował oficjalnego marszu w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja – podobnie zresztą jak w ubiegłym roku. Zamiast tego zaprosił krakowian na rodzinny piknik na Błoniach (w programie: pokazy sprzętu ratowniczego, gry i zabawy dla dzieci).

Mikrofon dla Bzdyla

Gdy nadszedł czas składania kwiatów, a mikrofon trafił w ręce radnego PiS Bogusława Kosiora, dopuszczenia do głosu zaczął domagać się Krzysztof Bzdyl reprezentujący Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych. Kosior odmówił oddania mikrofonu, tłumacząc, że przekaże go dopiero po złożeniu kwiatów. Gdy radny PiS zaczął wyczytywać nazwy środowisk, których przedstawiciele podchodzili do pomnika, w tłumie rozległy się okrzyki „Oddaj mikrofon” i „Kto ci dał prawo przemawiać?”, a przy mównicy doszło do przepychanek. Po złożeniu ostatniej wiązanki organizatorzy z PiS ogłosił rozwiązanie zgromadzenia.

Dopiero po chwili Bzdylowi udało się znaleźć inny mikrofon. – Komuniści też zlikwidowali pochód 3 Maja, tak jak wojewoda Miller – powiedział i przedstawił krytyczny opis obecnej sytuacji politycznej w Polsce.

 

Wyborcza.pl

Dodaj komentarz