RSS
 

Duda (27.04.15)

 

In vitro? Andrzej Duda: Jestem pewien, że Episkopat poparłby moje rozwiązanie

kospa, 27.04.2015
Andrzej DudaAndrzej Duda (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

- Ja jako Andrzej Duda nie popieram in vitro. Ale jako prezydent Andrzej Duda rozumiem, że są rodzice, którzy nie mogą mieć dzieci i szukają rozwiązania tej sytuacji. Dlatego zaakceptuję in vitro, ale bez zamrażania zarodków – mówi w wywiadzie udzielonym portalowi Wp.pl kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda.
rozmowie z portalem Wp.pl Andrzej Duda stwierdza, że „dopuszcza możliwość, że tworzy się tyle zarodków, ile jest potrzebnych do tego, by kobieta mogła zajść w ciążę”. Od razu zastrzega jednak: – Nie zgadzam się na ich zamrażanie.

In vitro. Takie rozwiązanie, jakie poparłby Episkopat

- Ja jako Andrzej Duda nie popieram in vitro. Ale jako prezydent Andrzej Duda rozumiem, że są rodzice, którzy nie mogą mieć dzieci i szukają rozwiązania tej sytuacji. Dlatego zaakceptuję in vitro, ale bez zamrażania zarodków – tłumaczy kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta.

To i tak duża zmiana, bo swego czasu polityk podpisał się pod projektem PiS całkowicie zakazującym stosowania tej metody. Przygotowana przez partię ustawa za in vitro przewidywała nawet karę więzienia. Ostatecznie tuż przed ostatnią debatą sejmową w tej sprawie partia wniosła autopoprawkę, w której mowa o pozbawieniu lekarza prawa do wykonywania zawodu i karze grzywny.

Teraz, mówiąc o zakazie zamrażania zarodków, Duda stwierdza: – Jestem pewien, że Episkopat poparłby rozwiązanie, o którym mówię.

Bo skierowany na początku kwietnia do dalszych prac rządowy projekt ustawy o leczeniu niepłodności Episkopat ostro skrytykował. Zdaniem Kościoła „zawiera rozwiązania, które uniemożliwiają jakikolwiek udział katolika w pracach służących jego przyjęciu”. W odpowiedzi premier Ewa Kopacz jasno stwierdziła, że in vitro „nie jest obligiem, jest fakultatywną propozycją”. – Jeśli komuś sumienie nie będzie pozwalało na korzystanie z tejże metody, to tej metody nie zastosuje – tłumaczyła na antenie TOK FM.

Związki partnerskie. Na homoseksualne zgody nie będzie

Ale w rozmowie z Wp.pl Duda odrobinę łagodniej niż ostatnio wypowiada się i w sprawie związków partnerskich. – Być może potrzebne jest uregulowanie osobistych relacji ludzi, które umożliwią im np. uzyskanie w szpitalu informacji o stanie zdrowia. Ale jestem absolutnie przeciwny rozwiązaniom, które podważają wartość małżeństwa. Nigdy nie zgodzę się na związki jednopłciowe – stwierdza.

Co gdyby przyszła do niego córka i powiedziała, że taki właśnie związek chciałaby zawrzeć? – Z całą pewnością nie byłbym z tego zadowolony jako ojciec. Chciałbym, żeby wyszła za mąż i miała dzieci, a my wnuki. To moje marzenie – mówi.

Tymczasem jeszcze w ubiegłym tygodniu podczas debaty w redakcji Gazeta.pl nie wiadomo dlaczego uznał związki partnerskie za jedno z największych zagrożeń dla rodziny. – Problem polega na tym, że nie chce się załatwić spraw społecznie ważnych, a pcha się takie, które są związane z ideologią lewacką niszczącą tradycyjny model rodziny, będący gwarancją tego, że ludzkość w ogóle jest – odpowiedział internautom na pytanie, czy wyobraża sobie ustawę o związkach partnerskich.

Jasno stwierdził, że nie podpisałby ustawy, która mogłaby okazać się krokiem w stronę legalizacji związków homoseksualnych. – Będę stał na straży interesu polskiego społeczeństwa – zapowiedział.

Zresztą Duda nawet gdy rozmawia na temat filmu „Lejdis”, nie ma wątpliwości: – Takie jest prawdziwe marzenie młodej dziewczyny – wyjść za mąż i stworzyć szczęśliwą, pełną rodzinę.

wyborcza.pl

Dodaj komentarz