RSS
 

Rostowski

 

Rostowski nie będzie szefem doradców u Kopacz. Premier nie zgodziła się na jego warunek

Agata Nowakowska, 15.10.2014
Jacek RostowskiJacek Rostowski (SŁAWOMIR KAMIŃSKI)

Premier nie zgodziła się na żądanie, by został ministrem konstytucyjnym. Przeciwny był także PSL.
To informacje nieoficjalne, pod nazwiskiem nikt ich nie chciał potwierdzić. – Żadnych komentarzy w tej sprawie – powiedział „Wyborczej” sam Rostowski. Rzeczniczka rządu Iwona Sulik też nie chciała skomentować tej sprawy.

O tym, że Rostowski, b. wicepremier i minister finansów, zostanie szefem jej doradców w randze ministra bez teki, poinformowała w ubiegłym tygodniu premier Ewa Kopacz. Wniosek miał trafić do prezydenta na początku tego tygodnia. – Nie ma takiego wniosku – powiedziała nam dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek.

- Zdecydowały ambicje Rostowskiego. Był już wicepremierem, stąd poczucie, że także teraz należą mu się pewne honory. Z tego samego powodu nie chciał być dwójką w Warszawie na liście do europarlamentu, wolał być jedynką w Kujawsko-Pomorskiem i przegrał – mówi osoba z KPRM.

Satysfakcji nie kryją ludowcy, choć też zastrzegają anonimowość. – Proszę mi uwierzyć, że w weekend koalicja wisiała na włosku. Janusz Piechociński postawił sprawę na ostrzu noża: albo koalicja, albo Rostowski – mówi wpływowy polityk PSL. Opowiada, że premier Kopacz zapowiedziała liderowi PSL, że Rostowski nie wejdzie do rządu, a kilka dni później ogłasza, że zostanie szefem doradców w randze ministra. Podobna sytuacja wydarzyła się za rządów Donalda Tuska. Przy rekonstrukcji gabinetu Rostowski został awansowany na wicepremiera, a tymczasem koalicyjny wicepremier Piechociński, nic o tym nie wiedząc, zapewniał dziennikarzy, że takich zmian nie będzie, i poczuł się wystrychnięty na dudka.

Ludowcy przemilczają jeszcze jeden fakt, że Rostowski jako minister finansów nie umorzył PSL-owi odsetek od ok. 9,5 mln zł długu wobec skarbu państwa za złe rozliczenie kampanii wyborczych w 2001 r. (z odsetkami dług urósł do 20 mln zł). W PSL-u płaczą, ale płacą: zostało im ok. 9 mln zł długu.

Wyborcza.pl

Dodaj komentarz