RSS
 

Pomnik rosyjski

 

Rosja: Pomnik, który ma stanąć w Smoleńsku, jest za duży

Wach, pap, 17.10.2014
Rosja uznała, że pomnik, który ma stanąć na miejscu katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem, jest za duży, i zaproponowała zmniejszenie jego rozmiarów – poinformował minister kultury Federacji Rosyjskiej Władimir Medinski.
- Otrzymaliśmy projekt pomnika o długości 100 metrów. Jego realizacja jest niemożliwa z technicznego punktu widzenia, gdyż naruszyłoby to przepisy bezpieczeństwa związane z ruchem samochodowym – oświadczył Medinski na spotkaniu z dziennikarzami w Moskwie.- Po drugie – nie ma tam odpowiedniego terenu na tak duży pomnik. My chcemy, aby to był nie tylko pomnik, ale również miejsce, w którym ludzie mogliby oddać hołd; by były tam ławki, skwer; by było to miejsce na refleksje; by można tam było pobyć sam na sam z tą tragedią – oznajmił.

Szef resortu kultury Rosji ujawnił, że strona rosyjska zaproponowała zmniejszenie pomnika do 40 metrów. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Piłka jest po stronie polskiej. My swoją część pracy wykonaliśmy – teren wydzieliliśmy, podłączyliśmy władze obwodowe. Gotowi jesteśmy w każdej chwili stworzyć warunki dla zbudowania tego pomnika – powiedział Medinski.

 

Wyborcza.pl

Rosja chce zmniejszyć pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Co z obecnym projektem? „Realizacja niemożliwa z technicznego punktu widzenia”

mf,pap, 17.10.2014
Projekt pomnika ofiar katastrofy w SmoleńskuProjekt pomnika ofiar katastrofy w Smoleńsku (Fot. MKiDN)
- Otrzymaliśmy projekt pomnika o długości 100 metrów. Jego realizacja jest niemożliwa z technicznego punktu widzenia, gdyż naruszyłoby to przepisy bezpieczeństwa związane z ruchem samochodowym -mówił w Moskwie minister kultury Władimir Medinski. Zapowiedział też, że Kreml będzie na własną rękę realizować program Roku Kultury Rosji w Polsce.
Władimir Medinski rozmawiał z dziennikarzami na zorganizowanej w Moskwie konferencji prasowej poświęconej obchodom Roku Kultury Polski w Rosji i Rosji w Polsce.Minister powrócił m.in. do głośnego ostatnio tematu budowy w Krakowie pomnika bolszewickich jeńców z wojny 1920 roku – strona rosyjska chce w ten sposób uczcić pamięć tych żołnierzy, którzy zostali rzekomo „zamęczeni” w „polskich obozach śmierci”. I właśnie przy tej okazji rozmowa zeszła na kwestię pomnika w Smoleńsku.

„Realizacja niemożliwa”

- Otrzymaliśmy projekt pomnika o długości 100 metrów. Jego realizacja jest niemożliwa z technicznego punktu widzenia, gdyż naruszyłoby to przepisy bezpieczeństwa związane z ruchem samochodowym – oświadczył Medinski na spotkaniu z dziennikarzami.

- Po drugie – nie ma tam odpowiedniego terenu na tak duży pomnik. My chcemy, aby to był nie tylko pomnik, ale również miejsce, w którym ludzie mogliby oddać hołd; by były tam ławki, skwer; by było to miejsce na refleksje; by można tam było pobyć sam na sam z tą tragedią – oznajmił.

Szef resortu kultury Rosji ujawnił, że strona rosyjska zaproponowała zmniejszenie pomnika do 40 metrów. – Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Piłka jest po stronie polskiej. My swoją część pracy wykonaliśmy – teren wydzieliliśmy, podłączyliśmy władze obwodowe. Gotowi jesteśmy w każdej chwili stworzyć warunki dla zbudowania tego pomnika – powiedział Medinski.

„Jest pomnik w Katyniu i my się nie denerwujemy”

Minister kultury Federacji Rosyjskiej Władimir Medinski poświęcił też kilka słów pomnikowi bolszewickich jeńców., Stwierdził m.in., że „Rosja będzie ubolewać, jeśli strona polska przeszkodzi” w budowie w Krakowie pomnika jeńców bolszewickich z wojny lat 1919-21.

- Jest to dobra inicjatywa. Dziwi mnie nerwowa reakcja polskich polityków. A jest przecież pomnik w Katyniu i my się z tego powodu nie denerwujemy – oświadczył Medinski.

Medinski już wcześniej zapowiadał kontynuowanie przedstawionej przez Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne inicjatywy dotyczącej budowy w Krakowie pomnika jeńców bolszewickich z wojny lat 1919-21 po tym, gdy pomysł ten skrytykowały polskie władze. Szef polskiego MSZ Grzegorz Schetyna określił jako „oczywistą prowokację”. Skrytykował go też prezydent Krakowa.

Szef resortu kultury Rosji podkreślił, że pomnik ma stanąć na cmentarzu i że jest nieduży. -Polska chce, by pomnik (ofiar katastrofy polskiego Tu-154M) w Smoleńsku miał 100 metrów długości. Czy to dużo czy mało? My proponujemy 40 metrów. Dla nas to niedużo – powiedział.

Medinski zauważył również, że „w historii nie powinno być gry do jednej bramki”. – My uznaliśmy, że Katyń był zbrodnią wojenną. To samo dotyczy tych, którzy (w czasie wojny lat 1919-21) w Polsce łamali konwencję o jeńcach wojennych – podkreślił.

„Pomnik powinien być kameralny”

Minister zapowiedział też, że Rosja będzie rozszerzać współpracę kulturalną z Polską. Przekazał, że strona rosyjska zrealizuje część programu kulturalnego odwołanego przez polskie władze Roku Rosji w Polsce i Polski w Rosji w 2015 r.

- Byliśmy zdziwieni z powodu decyzji władz Polski, gdyż wykonane zostały ogromne prace przygotowawcze – oświadczył Medinski. -Wychodzimy jednak z założenia, że wielkie mocarstwa się nie obrażają. Dlatego podjęta została decyzja o rozszerzeniu współpracy kulturalnej z Polską – oznajmił, dodając, że „wśród twórców w Polsce krok ten został przyjęty z entuzjazmem”.

- Twórcy kultury w Polsce są bardzo zadowoleni, że chcemy zrealizować program Roku. Polskie instytucje też. Odwołanie Roku sprowadziło się do tego, że Ministerstwo Kultury Polski odsunęło się od przygotowań. A my musimy wykonać więcej pracy, kontaktując się bezpośrednio z instytucjami kultury (w Polsce) – powiedział szef resortu kultury FR.

- Szkoda, że państwo (polskie) nie uważa rozwoju kontaktów kulturalnych ze swoimi sąsiadami za priorytetowe zadanie – skonstatował, zaznaczając, że „Rosjanie cenią i lubią polską kulturę”. – Całe szczęście, że (polski) minister kultury nie może odwołać Rosjanom Chopina, Mickiewicza i Sienkiewicza. Lubiliśmy ich i lubimy nadal – powiedział.

TOK FM

Dodaj komentarz