RSS
 

Kornhauser (17.03.15)

 

jakubKornhauser

SKĄD W PIS NERWOWOŚĆ NA WIEŚĆ O TEŚCIU DUDY? DLA JEGO ELEKTORATU ŻYDOWSKIE POCHODZENIE TO SPRAWA PODEJRZANA

Dominika Wielowieyska, 17.03.2015
Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta 

Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta (fot. Jagoda Gorol / Agencja Gazeta)

Można czy nie można opisywać w szczegółach najbliższą rodzinę osób publicznych? Oczywiście, że tak, ale zawsze pozostaje pytanie o intencje, kontekst i o to, czy opisywana osoba wiedzę na temat swojego pochodzenia ukrywa czy też nie.
Spór powrócił na nowo przy okazji artykułu w „Newsweeku” na temat Andrzeja Dudy. „Julian Kornhauser, z pochodzenia Żyd, w jednym ze swoich wierszy rozliczał się z Polakami biorącymi udział w pogromie kieleckim, za co przez prawicowców został okrzyknięty polakożercą” – piszą Anna Szulc i Michał Krzymowski. Kornhauser to teść kandydata PiS na prezydenta. Portal wPolityce natychmiast rozgrzał się do czerwoności: według prawicowego serwisu „Newsweek” to banda antysemitów, którzy wyciągają teściowi Dudy żydowskie korzenie. 

Dawno nie widziałam takiego popisu hipokryzji, biorąc pod uwagę fakt, że w sąsiedztwie tych strzelistych aktów widać nieustająco reklamę książki „Resortowe dzieci”, ulubioną lekturę większości publicystów portalu braci Karnowskich. Przypomnę: autorzy „Resortowych dzieci” okropnie się podniecają tym, że rodzice nielubianych przez PiS dziennikarzy mają żydowskie korzenie i pracowali w jakichś instytucjach związanych z władzą komunistyczną. Intencja była jasna: to oni, spadkobiercy żydokomuny, niszczą polskość i patriotyzm, bo takie mają pochodzenie.

W pisaniu o rodzinie osób publicznych ważny jest kontekst. Gdy sędzia Igor Tuleya wydał kiedyś wyrok niezgodny z oczekiwaniami zwolenników IV RP, ci natychmiast ogłosili, kim była jego matka.

Każdy, także Tuleya, podlega krytyce. Ale jego decyzje należy analizować od strony merytorycznej, używając racjonalnych argumentów, a nie rodzinnej pałki lustracyjnej. I na tym polega fundamentalna różnica.

Julian Kornhauser nigdy swoich żydowskich korzeni nie ukrywał. Widać to w jego twórczości. – Formułowanie zarzutów wobec autorów tekstu tylko dlatego, że użyli sformułowania „Żyd”, wydaje mi się absurdalne i kuriozalne – napisał w swoim oświadczeniu dr Jakub Kornhauser, poeta, tłumacz, syn prof. Juliana Kornhausera i szwagier Andrzeja Dudy. Nie dostrzegł antysemickiego kontekstu tej wypowiedzi. – Odniosłem wrażenie, że istnieje w Polsce jakiś rodzaj przewrotnego, zakamuflowanego antysemityzmu, zgodnie z którym nie wolno używać publicznie słowa „Żyd”, bo się może komuś źle kojarzyć. Takie stawianie sprawy jest cyniczne – napisał.

Dla wielu ludzi w Polsce korzenie żydowskie są powodem słusznej dumy, a nie traumy. Tekst w „Newsweeku” nie jest nastawiony na pognębienie Juliana Kornhausera. W odróżnieniu od książki „Resortowe dzieci”.

Dlaczego zarówno PiS jak i publicyści IV RP zareagowali nerwowo na wieść o teściu Andrzeja Dudy? Bo dla elektoratu PiS i słuchaczy Radia Maryja fakt, że ma się w rodzinie osoby z korzeniami żydowskimi, jest sprawą podejrzaną. Jarosław Kaczyński nie jest antysemitą, Lech Kaczyński nie był antysemitą. Wręcz przeciwnie: zrobił wiele dla poprawy stosunków polsko-żydowskich, za co kiedyś ojciec Rydzyk nazwał go „oszustem”. Ale wśród wyborców PiS jest cała masa antysemitów. Wystarczy poczytać fora portalu w wPolityce. I posłuchać demonstrantów maszerujących w obronie TV Trwam.

A połączenie opisu rodziny Andrzeja Dudy z faktem, że był w Unii Wolności, to już prawdziwa katastrofa z punktu widzenia zabiegów o ten antysemicki elektorat. Tacy wyborcy mogą dojść do przekonania, że ten Duda to jakaś piąta kolumna w obozie patriotycznym. Wobec tego przerzucą się albo na narodowców albo na Kukiza czy Korwina.

I teraz staje się jasne skąd ta nerwowość ekipy IV RP i nagły szał walki z rzekomym antysemityzmem.

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~dworzan

    18 marca 2015 o 16:58

    Tu nie chodzi o slowo Zyd tylko o tresc wiersza Pana Kornhausera. Jest to antypolski paszkwil,
    z ktorego nawet moze wyjsc to pojecie – „polskie obozy”……..

     
    • ja

      19 marca 2015 o 20:14

      Kompletnie nic nie pojmujesz. Literatura polska i historia naszego kraju są ci wstrętne.