RSS
 

Spy

 

Afera szpiegowska. Znamy szczegóły pracy agenta. Kaczyński: to niepokojące

17.10.2014

- Je­że­li cho­dzi o po­ziom bez­pie­czeń­stwa pań­stwa, to ujaw­nie­nie ta­kich in­for­ma­cji jest bar­dzo nie­po­ko­ją­ce. Mamy tu przy­kład braku prze­strze­ga­nia zasad bez­pie­czeń­stwa – oce­nił do­nie­sie­nia o za­trzy­ma­niu dwóch szpie­gów Ja­ro­sław Ka­czyń­ski. Pre­zes PiS dodał, że jego klub nie wy­klu­cza zło­że­nia wnio­sku o po­wo­ła­nie w tej spra­wie ko­mi­sji śled­czej.

Jarosław KaczyńskiJarosław KaczyńskiFoto: PAP

- Przy wła­dzy są lu­dzie, któ­rzy od­po­wia­da­ją za obec­ną sy­tu­ację. Oni twier­dzi­li, że Pol­ska jest bez­piecz­na – dodał.

Wia­do­mo też już, czym zaj­mo­wał się w re­sor­cie obro­ny ofi­cer Woj­ska Pol­skie­go po­dej­rze­wa­ny o szpie­go­stwo na rzecz Rosji. Jak usta­li­ło RMF FM, cho­dzi o star­sze­go spe­cja­li­stę w od­dzia­le kul­tu­ry i oświa­ty de­par­ta­men­tu wy­cho­wa­nia i obron­no­ści. Wpły­nął już wnio­sek o jego areszt.

Jak in­for­mu­je RMF FM, de­par­ta­ment, w któ­rym pra­cu­je za­trzy­ma­ny ofi­cer, zaj­mu­je się pla­no­wa­niem dzia­łań re­sor­tu dot. kształ­to­wa­nia dys­cy­pli­ny woj­sko­wej. Wśród jego obo­wiąz­ków po­zo­sta­ło m.​in. pro­gno­zo­wa­nie na­stro­jów w woj­sku; od­po­wia­dał także za woj­sko­wy te­le­fon i in­ter­ne­to­wą skrzyn­kę za­ufa­nia.

Do sądu wpły­nął już wnio­sek o areszt dla ofi­ce­ra.

Niejawne posiedzenie sądu w sprawie oficera

Nie­jaw­ne po­sie­dze­nie Woj­sko­we­go Sądu Okrę­go­we­go w War­sza­wie, pod­czas któ­re­go roz­pa­trzo­ny zo­sta­nie wnio­sek pro­ku­ra­tu­ry o aresz­to­wa­nie ofi­ce­ra po­dej­rza­ne­go o udział w obcym wy­wia­dzie, za­pla­no­wa­no na godz. 14 – po­in­for­mo­wał rzecz­nik pra­so­wy WSO ppłk To­masz Kra­jew­ski.

Kra­jew­ski za­po­wie­dział, że media nie będą mogły wejść do bu­dyn­ku woj­sko­we­go sądu, ze wzglę­du na nie­jaw­ny cha­rak­ter spra­wy. Po de­cy­zji sądu rzecz­nik wyda krót­ki ko­mu­ni­kat. Rzecz­nik nie podał in­nych szcze­gó­łów.

Seremet: sprawy podejrzanych o szpiegostwo łączą się ze sobą

Spra­wy po­dej­rza­nych o szpie­go­stwo woj­sko­we­go i cy­wi­la łączą się, ale zwią­zek nie po­le­ga na tym, że osoby te ze sobą współ­dzia­ła­ły – po­wie­dział pro­ku­ra­tor ge­ne­ral­ny An­drzej Se­re­met.

- Mo­że­my opi­nii pu­blicz­nej po­wie­dzieć, że to nie jest ko­niec tej spra­wy, ale wię­cej szcze­gó­łów z przy­czyn oczy­wi­stych nie mo­że­my na razie przed­sta­wić – oświad­czył szef pro­ku­ra­tu­ry.

Od pro­ku­ra­to­ra zna­ją­ce­go spra­wę PAP do­wie­dzia­ła się, że za­trzy­ma­ny praw­nik „bar­dzo in­te­re­so­wał się za­gad­nie­nia­mi z dzie­dzi­ny ener­ge­ty­ki” i kon­tak­to­wał się w tych spra­wach z wie­lo­ma oso­ba­mi.

Py­ta­ny o to Se­re­met nie chciał od­no­sić się do tych do­nie­sień. Po­twier­dził, że toczą się dwa od­ręb­ne śledz­twa: w Pro­ku­ra­tu­rze Ape­la­cyj­nej w War­sza­wie oraz w Woj­sko­wej Pro­ku­ra­tu­rze Okrę­go­wej w War­sza­wie, w któ­rych za­trzy­ma­no dwie osoby – cy­wi­la i woj­sko­we­go oraz że obie pro­ku­ra­tu­ry skie­ro­wa­ły do sądów – woj­sko­we­go i po­wszech­ne­go – wnio­ski o aresz­to­wa­nie tych osób. – Za­rzu­ty są ana­lo­gicz­ne i do­ty­czą art. 130 par. 1 Ko­dek­su kar­ne­go – dodał Se­re­met. Pa­ra­graf ten sta­no­wi, że karze od roku do 10 lat wię­zie­nia pod­le­ga ten, kto „bie­rze udział w dzia­łal­no­ści wy­wia­du prze­ciw­ko Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej”.

Py­ta­ny, czy ist­niał zwią­zek mię­dzy za­trzy­ma­ny­mi w tej spra­wie, Se­re­met przy­znał, że taki zwią­zek był, „ale nie w zna­cze­niu współ­dzia­ła­nia ze sobą”. – O tym, jak on wy­glą­dał – nie mogę nic bliż­sze­go po­wie­dzieć – dodał. Za­po­wie­dział, że bliż­sze in­for­ma­cje na temat spra­wy będą moż­li­we do ujaw­nie­nia „za kilka dni”. – Na pewno to nie jest ko­niec spra­wy szpie­go­stwa, na­to­miast nie mo­że­my mówić o dal­szych de­cy­zjach i czyn­no­ściach – za­zna­czył.

- Nie sądzę, że­by­śmy mogli po­sta­wić tezę, że je­ste­śmy ja­kimś kra­jem wy­jąt­ko­wo pe­ne­tro­wa­nym przez służ­by; z całą pew­no­ścią ak­tyw­ność na­szych służb kontr­wy­wia­dow­czych jest więk­sza, to na­tu­ral­na kon­se­kwen­cja tego, co dzie­je się w po­bli­żu na­szych gra­nic, ale nie ma po­wo­dów do hi­ste­rii – oce­nił pro­ku­ra­tor ge­ne­ral­ny.

(jsch)

onet.pl

 

Co wiemy o zatrzymanych „szpiegach”? „Szalone rozbieżności, chaos informacyjny”

Krzysztof Lepczyński, 17.10.2014
Wojciech CzuchnowskiWojciech Czuchnowski (Fot. Paweł Piotrowski / AG)
- To jedna z bardziej tajemniczych historii, z jaką się zetknąłem – mówił w Radiu TOK FM Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” o zatrzymaniu przez ABW oficera w MON i cywila pod zarzutem szpiegostwa. – Rozbieżności są szalone, panuje kompletny chaos informacyjny – ocenił dziennikarz.
ABW we współpracy ze służbą kontrwywiadu wojskowego zatrzymała pułkownika Ministerstwa Obrony Narodowej i cywila – prawnika jednej z warszawskich firm. – To jedna z bardziej tajemniczych historii, z jaką się zetknąłem. Dochodzą do nas sprzeczne informacje – mówił w Radiu TOK FM Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”. – Pewne w tej sprawie jest tylko to, że zatrzymano dwie osoby i mają zarzuty o szpiegostwo – dodał.„Oba źródła pewne, ale sobie zaprzeczają”

Początkowo pojawiły się informacje, że aresztowany oficer zajmował się przetargami informatycznymi w armii i miał dostęp do informacji natowskich. Jak powiedział Czuchnowski, wśród dziennikarzy zaczęło nawet krążyć nazwisko wysokiego urzędnika MON. – Okazało się, że ten człowiek wciąż spokojnie pracuje – powiedział gość Radia TOK FM.

 

Wczoraj z „wiarygodnych źródeł w MON”, jak stwierdził Czuchnowski, dowiedziano się, że zatrzymany to znany dziennikarzom oficer zajmujący się działalnością kulturalną. Nie miał więc dostępu do kluczowych informacji. – Oba źródła wydają się pewne i dobrze poinformowane, ale zupełnie sobie zaprzeczają – przyznał Czuchnowski.„Kompletny chaos informacyjny”

Co więcej, sprzeczne informacje pojawiają się także na temat zatrzymanego cywila, prawnika. Według jednej wersji współpracował on z oficerem, według innej – obaj mężczyźni nie mają ze sobą nic wspólnego, choć zatrzymano ich w tym samym momencie i pod tymi samymi zarzutami. – Rozbieżności są szalone, panuje kompletny chaos informacyjny – ocenił dziennikarz.

Jak jednak sprawa znalazła się w mediach? – Nie byłbym taki pewny, czy ABW i SKW były na początku tej sprawy zainteresowane jej nagłośnieniem – zaznaczył Czuchnowski. Jego zdaniem to media wymusiły na służbach potwierdzenie domysłów. Według dziennikarza kontrolowane przecieki zawierają więcej jednoznacznych informacji i nie towarzyszą im tak skromne wypowiedzi przedstawicieli służb.

Zdaniem Czuchnowskiego wypłynięcia jakichś informacji należy się spodziewać po zakończeniu dzisiejszego posiedzenia sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

tokfm.pl

Dodaj komentarz