RSS
 

Ka 3

 

„Newsweek”: PiS dało zarobić firmie powiązanej z kuzynem Jarosława Kaczyńskiego

Michał Gąsior
04.10.2014
Z jedną z firm, której płaciło PiS, związany jest kuzyn prezesa Jarosława Kaczyńskiego
Z jedną z firm, której płaciło PiS, związany jest kuzyn prezesa Jarosława Kaczyńskiego • Fot. Grzegorz Celejewski / AG

W czasie kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego Prawo i Sprawiedliwość płaciło firmom powiązanym z rzecznikiem PiS Adamem Hofmanem i kuzynem prezesa Jarosława Kaczyńskiego – informuje „Newsweek”.

Tygodnik przeanalizował wydatki największej opozycyjnej partii z ostatniej przedwyborczej kampanii. Okazuje się, że PiS chętnie korzystało z usług firm, które można łączyć z czołowymi politykami tej formacji.

135 tys. zł – tyle dostała firma GC Media House, której właścicielem jest pracownica biura senatora PiS Grzegorza Czeleja (kilka lat temu udziały w niej miał sam polityk).

550 tys. zł – tyle poszło na przelewy dla wrocławskiej agencji Webber & Saar. Jej właścicielem jest grupa Trinity kontrolująca Mennicę Wrocławską, w której pracuje żona Adama Hofmana (rzecznik PiS nie chciał się do tego odnieść).

„NEWSWEEK”

PiS nie zdradza, za co Webber & Saar dostała ponad pół miliona złotych, ale mój rozmówca „Newsweeka” z PiS wyjaśnia, że chodziło o kampanię w Internecie, za którą w partyjnym sztabie odpowiadał… poseł Mariusz Kamiński, jeden z najbliższych ludzi Hofmana.

W kontekście partyjnych wydatków przewija się też nazwisko Jana Marii Tomaszewskiego, kuzyna prezesa Kaczyńskiego. We wrześniu ubiegłego roku założył Fundację Misji Publicznej, której celem stał się monitoring działań rządu. Kiedy wiosną tego roku PiS zapowiedziało akcję ”Uczciwe wybory”, która zakładała kontrolę działań komisji wyborczych, wyczuł szansę na zarobek.

„Wciskali nam jakieś oprogramowanie, które miało wykazać ewentualne fałszerstwa. Chcieli za nie ok. 100 tys. zł. Umowa została podpisana w Wielki Czwartek. Na Nowogrodzkiej już nikogo nie było, ale Tomaszewskiego tak przypiliło, że Brudziński musiał wysłać kierowcę z umową do podpisu aż pod Ciechanów, gdzie Kostrzewski ma swoje ranczo” – mówi „Newsweekowi” jeden z polityków PiS.

Źródło: „Newsweek”

natemat.pl

Dodaj komentarz