RSS
 

Palikot

 

Palikot: Kandyduję na prezydenta RP. Kościół nie może wpływać na polską politykę

look, 14.12.2014
14 grudnia 2014 r. Janusz Palikot ogłasza: Będę kandydował na prezydenta14 grudnia 2014 r. Janusz Palikot ogłasza: Będę kandydował na prezydenta (TVP Info)

- Zdecydowałem się kandydować na prezydenta, bo Polska potrzebuje aktywnej prezydentury i pozytywnej zmiany. To nieprawda, że prezydent musi być tylko strażnikiem żyrandola – mówił w niedzielę Janusz Palikot. Zapowiedział, że zamierza walczyć m.in. z niedemokratycznym wpływem Kościoła na rządzących
Janusz Palikot ogłosił start w przyszłorocznych wyborach, stojąc pod Pałacem Prezydenckim. Podczas krótkiej konferencji prasowej towarzyszyła mu małżonka. Lider Twojego Ruchu mówił, że „prezydent nie musi być tylko strażnikiem żyrandola”. Zapowiedział aktywną prezydenturę, która ma polegać na częstym sięganiu po inicjatywę uchwałodawczą i prawo weta.

- Dzięki tym możliwościom prezydent może wraz z koalicją wypracować różnego rodzaju rozwiązania i kompromisy, które spowodują, że setki tysięcy ludzi będą szczęśliwe. Że zostaną rozwiązane ich problemy. Właśnie na rzecz takiej pozytywnej zmiany zamierzam kandydować – mówił.

Palikot nie przedstawił wielu szczegółów, zarysował jednak główne elementy swojego programu. Na liście spraw do rozwiązania umieścił poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej. – Mimo siedmiu lat rządów koalicji PO-PSL i prawie pięciu prezydentury Bronisława Komorowskiego niewiele się tu zmieniło. Wciąż prowadzenie firmy jest drogą przez mękę, a przedsiębiorcy spotykają się z oporem urzędników – mówił.

Obiecywał, że jako prezydent „będzie brał pod uwagę opinię każdego obywatela”, wykorzystując do tego najnowsze technologie. – Prezydent jest jedynym politykiem w naszym kraju wybieranym w powszechnych wyborach, dlatego ma szczególny mandat i zobowiązanie – spowodować, aby opinia każdego człowieka była ważna. Nie może być tak, że obywatela pyta się tylko wtedy, gdy odbywają się wybory. A gdy podpisuje się ważne ustawy, tego głosu nie słychać – mówił.

Janusz Palikot nawiązywał także do niedawnego zwycięstwa Roberta Biedronia, który został prezydentem Słupska. Jak mówił, wybory samorządowe pokazały, że w Polsce „jest wola społeczna, by dokonać większych zmian, niż są to w stanie zaakceptować politycy”.

- Mam na myśli zmiany, które spowodują, że każdy: wierzący, o innej orientacji seksualnej czy jakichkolwiek innych mniejszościowych poglądach, może pełnić najważniejsze funkcje w państwie. Na rzecz tej równości kandyduję – mówił.

Sondaże prezydenckie nie dają Januszowi Palikotowi większych szans w wyścigu o fotel prezydenta. Piątkowy, przygotowany przez TNS Polska dla TVP mówi, że Bronisław Komorowski może wygrać w pierwszej turze, bo popiera go 56 proc. ankietowanych. Drugie miejsce zajął kandydat PiS Andrzej Duda z 17-procentowym poparciem. Na Janusza Korwin-Mikkego gotowych było zagłosować 5 proc. ankietowanych, na Ryszard Kalisza – 4, a na Janusza Palikota – 2.

Lider Twojego Ruchu zdaje sobie z tego sprawę, ale liczy, że jeśli nie wygra, zwycięzca wyborów weźmie pod uwagę jego postulaty.

- W Polsce bardzo wielu ludzi oczekuje, aby Kościół przestał być szarą eminencją władzy mającą ogromny, niedemokratyczny wpływ na naszą politykę i społeczeństwo. I także dlatego zamierzam kandydować. Moja kandydatura będzie zobowiązaniem dla tego, kto wygra, aby taki punkt widzenia i rozumienia roli prezydenta był w Polsce obowiązujący – mówił na koniec.

wyborcza.pl

Dodaj komentarz