RSS
 

Baran

 

Porzuciliśmy Ukrainę? Komorowski: Nonsens. Wspierajmy ukraińskie projekty. Nikt Ukrainy na barana nie zaniesie

karslo, PAP, 22.10.2014
Prezydent Bronisław KomorowskiPrezydent Bronisław Komorowski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Zarzuty, że Polska porzuciła Ukrainę na pastwę Rosji, to nonsens – ocenił prezydent Bronisław Komorowski. Jego zdaniem Polska musi wspierać konkretne ukraińskie projekty, bo Ukraina jest potężnym krajem i narodem, którego „nikt nigdzie na barana nie zaniesie”.
Pytany o zarzuty części opozycji, która podnosiła, że Polska zostawiła Ukrainę na pastwę Rosji, Komorowski odpowiedział: „To jakiś nonsens, kompletny nonsens”.

- Nigdy bardziej niż przez ostatnie lata, także lata, gdy ministrem spraw zagranicznych był pan Radosław Sikorski, nigdy nie było intensywniejszej pracy na rzecz powiększenia szans Ukrainy w jej dążeniu do świata zachodniego – ocenił prezydent.

 

„Ukrainy nikt na barana nie zaniesie”

Komorowski zauważył, że Ukraina jest potężnym krajem i narodem, którego „nikt nigdzie na barana nie zaniesie”. „Można pomagać, ale nie można wykonać pracy za Ukrainę” – podkreślił.

Przypomniał, że akceptację UE dla stowarzyszenia z nią Ukrainy uzyskano dzięki Partnerstwu Wschodniemu. – Więc trudno, według mnie, postawić jakiś poważny i udokumentowany zarzut, bo nigdy jeszcze sprawy wspierania prozachodnich aspiracji Ukrainy nie poszły tak daleko. Że nie udało się tego uwieńczyć sukcesem, to już kwestia polityki wewnętrznej ukraińskiej – powiedział prezydent.

„Konsekwentna polityka wobec Ukrainy wzmacnia NATO”

Czynienie z tego zarzutu to – według Komorowskiego – zabieg z zakresu batalii między partiami politycznymi. – Z punktu widzenia interesów państwa polskiego konsekwentna polityka wobec Ukrainy i konsekwentna polityka na rzecz wzmacniania także flanki wschodniej Sojuszu (Północnoatlantyckiego) przyniosła jednak efekty, których wcześniej nie było. Warto to wszystkim krytykom polskiej polityki wschodniej zaadresować z pytaniem: a jakie sukcesy oni odnotowali – podkreślił prezydent.

tokfm.pl

Jarosław Kaczyński o Sikorskim: „W polskim życiu publicznym nie ma miejsca dla osób całkowicie nieodpowiedzialnych”

mf, 22.10.2014
Jarosław Kaczyński, w tle Zbigniew Ziobro i Adam Hofman Jarosław Kaczyński, w tle Zbigniew Ziobro i Adam Hofman (PRZEMEK WIERZCHOWSKI/ AG)

- Rozumiem, że przedstawiciele obozu rządowego po kolejnej kompromitacji chcą tę sprawę zamknąć, ale od tego jest opozycja, żeby takie sprawy stawiać. To jest nasz obowiązek wobec Polski – mówił Jarosław Kaczyński o zamieszaniu, jakie swoim zachowaniem wywołał Radosław Sikorski.
Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej dotyczącej tzw. pakietu klimatycznego został zapytany o to, czy rzeczywiście, zgodnie ze słowami Grzegorza Schetyny, sprawa wywiadu Radosława Sikorskiego dla „Politico” jest zamknięta.

- Ta sprawa nie może być zamknięta, bo w polskim życiu publicznym nie mogą występować na żadnych stanowiskach osoby całkowicie nieodpowiedzialne – mówił o Sikorskim prezes PiS, tłumacząc że „możemy mówić o nieodpowiedzialności zarówno w kontekście tego, co się miało zdarzyć w Moskwie w 2008 roku”, jak i jeżeli chodzi o ostatnią, niedyskretną wypowiedź Sikorskiego.

 

- Politycy dowiadują się o różnych rzeczach. W szczególności ci, którzy pełnią ważne funkcje państwowe. O niektórych z nich można mówić od razu, o innych po jakimś czasie, ale są takie, o których nie można mówić nigdy, do grobowej deski. I każdy polityk powinien o tym pamiętać – mówił Kaczyński.

„To jest nasz obowiązek wobec Polski”

Na koniec podkreślił raz jeszcze, że nie uznaje sprawy za zamkniętą. – Rozumiem, że przedstawiciele obozu rządowego po kolejnej kompromitacji chcą ją zamknąć, ale od tego jest opozycja, żeby takie sprawy stawiać – mówił, zapowiadając że będzie chciał odwołania Sikorskiego z funkcji marszałka Sejmu nawet, jeśli wynik głosowania jest z góry wiadomy.

- To jest nasz obowiązek wobec Polski – stwierdził.

Kaczyński odpierał też zarzut jednej z dziennikarek, która zauważyła, że Lech Kaczyński również był w 2008 roku na szczycie w Bukareszcie i słyszał słowa Putina o tym, że Ukraina jest „sztucznym zlepkiem państw”.

- Wszyscy o tym słyszeli, natomiast mój śp. brat wywalczył na tym szczycie razem z prezydentem Rumunii, że pani Merkel musiała się jednak zgodzić na to, by droga do NATO dla Ukrainy i Gruzji nie została zamknięta – mówił Kaczyński.

- Lech Kaczyński dał chyba możliwie najmocniejszy wyraz swojemu stanowisku w trakcie wystąpienia w Tbilisi, kiedy mówił „najpierw Gruzja, potem Ukraina” i gdzie poleciał w znanych warunkach, przy silnym oporze premiera Tuska, który nie chciał mu dać samolotu – mówił Kaczyński.

 

Zobacz także

tokfm.pl

Co napisał dziennikarz Ben Judah na Twitterze

Michał Kokot, 22.10.2014
Radosław SikorskiRadosław Sikorski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)
„Jestem zupełnie wstrząśnięty polską reakcją na to, co powiedział Sikorski. Szokujące jest przecież nie to, co powiedział on czy Tusk, ale to, co powiedział Putin” – pisał m.in. na Twitterze Ben Judah, autor tekstu w portalu Politico.
* „Mocno wierzę w to, że Polska podjęła właściwe działania wobec ‚propozycji’ Putina: uruchomiła Partnerstwo Wschodnie, wspierała NATO na Wschodzie”.* „Nie ma nic dziwnego w tym, że panowała cisza wobec propozycji Putina: gdyby Krym nie został anektowany, nikt by w Warszawie nie uwierzył, a [ogłoszenie tego] zaraz potem doprowadziłoby do podpalenia Ukrainy”. 

* „Fakt, że Donald Tusk odrzucił ofertę Rosji zawarcia nowego paktu Ribbentrop-Mołotow, dowodzi, że jeszcze bardziej nadaje się do prowadzenia UE. I Merkel o tym wie”.

* „To, że Rosja zaprzecza, by miała złożyć taką ofertę Polsce, zupełnie o niczym nie świadczy. Każdy, kto rozmawia z Kremlem i jego dyplomatami, dobrze o tym wie”.

* „Nie pozwólmy, by polska tabloidowa polityka przesłoniła to, że Warszawa odrzuciła rosyjskie starania – rodem z lat 30. XX wieku – o strącenie jej w ciemność. To jest właśnie przywództwo”.

* „Jestem zupełnie wstrząśnięty polską reakcją na to, co powiedział Sikorski. Szokujące jest przecież nie to, co powiedział on czy Tusk, ale to, co powiedział Putin”.

Wyborcza.pl

Dodaj komentarz