RSS
 

Watykan

 

15.11.2014
Obsceniczna prowokacja w Watykanie. Nagie feministki sprofanowały krzyże - niezalezna.pl

foto: YouTube/Meridiana Notizie

Do szokującej prowokacji doszło wczoraj na placu św. Piotra w Rzymie. Nagie działaczki organizacji FEMEN, wśród okrzyków „Bóg nie jest magikiem – papież nie jest politykiem”, sprofanowały krzyże. Miał to być protest przeciwko wizycie papieża Franciszka w Parlamencie Europejskim.

We wrześniu na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy, że papież Franciszek przyjął oficjalne zaproszenie do Parlamentu Europejskiego. Wizyta zaplanowana została na 25 listopada 2014 roku. W Strasburgu papież Franciszek wygłosi okolicznościowe przemówienie do eurodeputowanych podczas uroczystej sesji.

Nie spodobało się to feministkom, które po raz kolejny (poprzednio roznegliżowane działaczki FEMEN protestowały w Watykanie w grudniu 2013 roku) postanowiły zorganizować protest przed bazyliką św. Piotra w Rzymie. Informacje na temat przebiegu incydentu potwierdzają włoskie media: „Corriere della Sera”, rzymskie wydanie „La Rapublica” oraz włoski dziennik ukazujący się w formie elektronicznej „Imola Oggi”.

Ku zdumieniu turystów odwiedzających Watykan, trzy kobiety zaczęły się rozbierać na placu św. Piotra. Po zdjęciu koszul, już z nagimi piersiami, uklękły przy obelisku na placu św. Piotra i zaczęły wykonywać obsceniczne gesty trzymanymi w dłoniach krucyfiksami.

Feministki wskazując krzyżami na swoje pośladki krzyczały: „Twoja wiara – trzymaj ją w środku”, „Papież – trzymaj go w środku” „Moralność religijna – trzymaj ją w środku”, „Bóg nie jest magikiem – papież nie jest politykiem”.

Film z całego zajścia krąży już w internecie, jednak z uwagi na obsceniczną profanację, nie mamy zamiaru go publikować.

Po interwencji policji feministki zostały zatrzymane i wywiezione z placu św. Piotra. Na uwagę zasługuje fakt, że w pierwszej kolejności interweniujący funkcjonariusze odebrali feministkom krzyże, nie dopuszczając do ich dalszej profanacji.

niezalezna.pl

Głębia otchłani, czyli Słowo Boże w Wołominie. „Czego bolszewicy nie zrobili, zrobią to jaśnie oświeceni”

Jarosław Mikołajewski, 14.11.2014
Bp Józef Zawitkowski

Bp Józef Zawitkowski (Fot. Jerzy Gumowski / AG)

Dlaczego zalecam lekturę homilii, którą w przeddzień święta narodowego bp Józef Zawitkowski wygłosił w Wołominie?
Na pewno nie po to, by szydzić. Ani mi się śni wyśmiewać biskupa seniora i jego retorykę czy oklaskującą go armię Radia Maryja i Telewizji Trwam. Nie można jednak stracić okazji do poznania prawdziwego ducha narodu w chwili, gdy objawia się tak deklaratywnie.Dla zachęty kilka cytatów:

Dziś w szkole euroepidemia! Czego bolszewicy nie zrobili, zrobią to jaśnie oświeceni, źli, obcy i niedouczeni ludzie.

Wracają czasy przeklęte i znów podpalają kościoły, i znów napadają na księży.

Tam, gdzie grzeszna tęcza gejów, na placu mego Zbawiciela, niech powie Michał Archanioł: Bo nic nad Boga (W. Pol) i Któż jak Bóg!

Skończy się to – grozi biskup – wielką rewolucją:

Tak niedawno podobną prośbę słałem do tych, co kończą kadencję rządową, aby nie drażnili wierzących, bo to są ludzie, którzy się modlą, którzy uczciwie pracują, służą Bogu i Polsce, ale gdy cierpliwość nasza w święty gniew się obróci, to ani o jedno biurko nie chybi. Kiedyś te kamienie drgną!

W perspektywie zbliżających się wyborów tak bp Zawitkowski zagrzewa obywateli do aktu odpowiedzialności za kraj:

Kto by nie wygrał, kto by nie rządził, to czym tu rządzić? Wszystko rozkradli. Chleb obcy jemy, bo tańszy. Niech nas rozbiorą Moskwa i Berlin kolejny raz, może u obcych, mądrych i bogatych będzie nam lepiej? Polska już tylko nierządem stoi!

Z kim patrioci mają dziś do czynienia? Skąd całe zło?

Bolszewickie zagrożenia to mały pikuś wobec dzisiejszych genderowych. To już nie dzika bolszewia, to wykształcone bestie. Nic już nie mamy własnego z bogactwa i majątku. Decydenci uwłaszczyli siebie. To owoc Okrągłego Stołu. Brawo, bohaterowie! Naród wymiera! Odbierzcie jeszcze dzieciom miłość i młodzieży rozum, a ostanie nam Polska ugorem pachnąca.

Wśród sformułowań ks. biskupa znalazłem jedną trafną diagnozę:

Partie nam się mnożą jak wirusy. Hasła wyborcze pokradli nam z kościołów: Siła w jedności, zgoda jest twórcza! Będę Wam służył. Rządzić i służyć! Odmienimy oblicze ziemi. (…) Pobożność bezbożnych wzrosła teraz do Komunii Świętej idą i ci, co złorzeczyli wcześniej Bogu i z diabłem cyrograf podpisali.

I nutę ironii, z jaką odnosi się do wyborczych sloganów:

Spiszę sobie wszystkie, będę miał ściągawkę na kazanie.

Po co się dowiadywać, co powiedział biskup w Wołominie? Powtarzam – dla zrozumienia. Nie tylko kulturowych źródeł polskiej frondy na ostatnim synodzie biskupów, lecz również coraz bardziej fizjologicznego, wykrztuśnego antyklerykalizmu. I głębi otchłani, jaka dzieli nasz Kościół od Kościoła papieża Franciszka.

(cytaty za „Naszym Dziennikiem” z 14 listopada)

 

Dodaj komentarz