RSS
 

Sakiewicz (02.05.2015)

 

Atak na TV Republika? Tomasz Sakiewicz widzi wpływ frakcji prorosyjskiej w Polsce

Tomasz Sakiewicz wyjaśnia przyczyny ataku na TV Republika, które tłumaczy wpływem rosyjskiego lobby.
Tomasz Sakiewicz wyjaśnia przyczyny ataku na TV Republika, które tłumaczy wpływem rosyjskiego lobby. •Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

– Haniebne ataki na „Strefę Wolnego Słowa” powtarzają się cyklicznie co cztery lata – komentuje wiceprezes TV Republika Tomasz Sakiewicz, który sugeruje, że ma to związek z gorącym politycznym okresem, jakim są wybory prezydenckie i za kilka miesięcy – parlamentarne.

Sakiewicz o wykorzystywaniu pracowników
Za owy „wściekły atak” mają odpowiadać reżimowe oraz pseudopatriotyczne prawicowe media, które – zdaniem Sakiewicza – wspierają frakcję prorosyjską w Polsce. – Używani są do tego często byli pracownicy, albo niezorientowani ludzie – pisze w swoim felietonie. Wiceszef telewizji przekonuje, że wszystko, nie bez przyczyny, dzieje się w momencie kiedy rozstrzygają się losy Polski.

TOMASZ SAKIEWICZ

Nie możemy temu zapobiec, będziemy starali się prostować kłamstwa. Niemniej mogą się Państwo przekonać, jak ważną rolę odgrywamy, skoro posunięto się do tak skandalicznych, haniebnych działań. Czytaj więcej

Reakcja wiceprezesa TV Republika nawiązuje do zamieszania, jakie powstało po wypowiedzi byłego dziennikarza stacji Bartłomieja Maślankieiwcza, ujawniającego kulisy pracy w prawicowych mediach.Sprawę opisywaliśmy na portalu naTemat wczoraj. Na swoim videoblogu reporter przekonywał, że pracownicy są „zastraszani, szantażowani terroryzowani”, a także „zwalniani za krytykę PiS”. Ujawniał również, że stacja ma ogromne problemy finansowe, a obcięte płace są „zepchnięciem na granicę ubóstwa”.

TV Republika „zalewana” przez pozwy
Tomasz Sakiewicz w swojej wypowiedzi stanowczo zaprzecza doniesieniom Maślankiewicza. – Większość podawanych informacji nie ma najmniejszego potwierdzenia w faktach – przekonuje. Publicysta ujawnia też inny problem telewizji, jakim są lawinowo napływające pozwy sądowe, narażające stacje na ogromne koszty. – Prawdopodobnie zaszkodziliśmy wielu potężnym ludziom… – pisze.

Zdaniem szefa „Gazety Polskiej” odpowiedzialność za wszystkie incydenty ponoszą najprawdopodobniej „miłośnicy Moskwy”, których po wybuchu wojny na Ukrainie jest w Polsce coraz więcej. – Ludzie podający się za prawicę lub patriotów podświadomie służą lobby rosyjskiemu w Polsce – przestrzega Sakiewicz i zapowiada, że ludzie związani z tzw. „Strefą Wolnego Słowa” muszą uzbroić się w cierpliwość i przygotować na kolejne tego typu ataki.

Źródło: niezalezna.pl

naTemat.pl

Dodaj komentarz