RSS
 

Kopacz (01.04.15)

 

Kasprzyk seksowna była zawsze, ale nie należała do kruszynek. Tak było w 2008 roku. A teraz? „Schudłam”. Porównaliśmy

Justyna
30.03.2015 06:11
Ewa KasprzykEwa Kasprzyk (KAPIF)

Taneczne umiejętności i coraz lepszą figurę aktorki możemy obecnie podziwiać w „Tańcu z Gwiazdami”. Zobaczcie, jak prezentuje się teraz, a jak wyglądała jeszcze kilka lat temu.

Ewa Kasprzyk pięknieje niemal dosłownie na naszych oczach. Wiele gwiazd biorąc udział w „Tańcu z Gwiazdami” mocno bierze się za siebie – ćwiczą, przestrzegają diety. Efektem jest oczywiście wspaniała figura i doskonała forma.

Schudłam, Janek [Kliment, taneczny partner Kasprzyk - red.] ma coraz mniej do podnoszenia. Przede wszystkim myślę jednak, że taniec daje fajną energię -mówiła gwiazda w rozmowie z Plotek.pl.

Do atutów aktorki należy nie tylko talent. Fani cenią ją za urodę i seksapil, który na szczęście nie ma wiele wspólnego z odkrywaniem jak największej powierzchni ciała. Ale taneczne show ma swoje wymogi – skąpe kostiumy to jeden z nich. Kasprzyk ciężko trenuje pod czujnym okiem Jana Klimenta, a my możemy podziwiać jej sylwetkę i ruchy. Prezentuje się doskonale!

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Nie można powiedzieć, że to nie jest okupione ciężką pracą, bo to jest ciężka praca po prostu – mówiła aktorka w rozmowie z nami. – Kiedy wracam do domu po 6-godzinnym treningu, to chce mi się spać.

Przyglądając się zdjęciom aktorki zauważyliśmy, że równie szczupłą sylwetkę miała cztery lata temu. Wtedy również ćwiczyła i pilnowała diety:

Wprowadziłam do mojego codziennego życia ćwiczenia. Jedyną receptą na to, żeby trzymać dobrą formę, jest ruch - mówiła w 2011 roku w rozmowie z „Faktem”. – Nie chodzę na siłownię, bo dobrze wiem, jakie ćwiczenia mam robić. Wykonuję je więc w domu. Codziennie rano biegam, robię ćwiczenia, zaliczam trzydzieści schodów oraz pływam.

Taniec to chyba przyjemniejsza forma treningu niż „zaliczanie trzydziestu schodów”. A efekty? Widać od razu. Jak zaś wygląda na treningu? Sami zobaczcie.

plotek.pl

Kopacz o oświadczeniu majątkowym Kamińskiego: Samo wszczęcie śledztwa nie znaczy, że zawinił

AB, PAP, 01.04.2015
Premier Ewa KopaczPremier Ewa Kopacz (Fot. Maciej Śmiarowski/ Kancelaria Premiera)

- Czekam na werdykt prokuratury. Samo wszczęcie śledztwa nie znaczy wcale, że zawinił – mówiła w Polsat News Ewa Kopacz. Szefowa rządu odniosła się w ten sposób do śledztwa ws. domniemanego zatajenia prawdy w oświadczeniach majątkowych Michała Kamińskiego. Premier złożyła też życzenia wielkanocne. – Błagam, rozmawiajcie o wszystkim, byle nie o polityce – zaapelowała.
Michał Kamiński jest obecnie sekretarzem stanu w KPRM odpowiedzialnym za Centrum Informacyjne Rządu. Według medialnych doniesień polityk jako poseł do Parlamentu Europejskiego nie umieszczał w składanych oświadczeniach zegarka wartego 37 tys. zł. Dziś prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

- Czekam na werdykt prokuratury. Samo wszczęcie śledztwa w sprawie nie znaczy wcale, że pan Kamiński w tej sprawie zawinił – mówiła Kopacz pytana, czy cała sprawa może być dla niej powodem zawieszenia współpracy z Kamińskim. – Jeśli się tak okaże, oczywiście będą konsekwencje – dodała, zaznaczając, że jest pewna, iż wszystko zakończy się dobrze dla Kamińskiego.

„Przyjmiemy euro, gdy będzie to korzystne dla Polski i Polaków”

Wśród tematów rozmowy z szefową rządu znalazły się także m.in. sytuacja na Wschodzie i bezpieczeństwo Polski, a także wprowadzenie unijnej waluty. – Możemy się zastanawiać, ale wejść do strefy euro możemy wtedy, kiedy będzie to korzystne dla Polski i Polaków – podkreśliła Kopacz. Jak dodała, decyzja ta musi być poparta bardzo starannymi i rzetelnymi analizami. Szefowa rządu zaznaczyła także, że zmiana waluty wymaga większości w parlamencie i nie jest to uzależnione od tego, kto jest prezydentem.

- Możemy się czuć bezpiecznie, bo mamy poważnych i dobrych sojuszników, jesteśmy członkami NATO i Unii Europejskiej – przekonywała premier. Szefowa rządu dodała, że cieszy się, iż UE jednomyślnie potępia Rosję, podtrzymuje sankcje dla Rosji i równocześnie wspiera Ukrainę w jej reformach.

- Dzisiaj Rosja musi odczuć, że Europa nie wyraża zgody na jej postępowanie. Dopóki kraje UE mówią jednym głosem, jest szansa, że skończy się to, co dzieje się na Ukrainie – powiedziała.

Kopacz: Na pewno nie pojadę do Moskwy

Premier dopytywana, czy uważa, że gdyby PiS doszło do władzy, Polska byłaby traktowana mniej poważnie, Kopacz odparła: – Ja nie przypominam sobie, by ktoś z ekipy PO-PSL zrywał kiedykolwiek szczyt z powodu jednego czy drugiego artykułu w gazecie czy niepochlebnej wypowiedzi na temat któregoś z polityków opcji rządzącej. Odpowiedź chyba nasuwa się sama.

Szefowa rządu oświadczyła też, że nie wybiera się do Moskwy na uroczystości, które odbędą się 9 maja z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. – Ja na pewno do Moskwy nie pojadę. Zresztą złożyłam taką deklarację, to był również temat naszej dyskusji podczas ostatniej Rady Europejskiej. Bardzo nieliczni szefowie rządów UE zgłosili swoją deklarację, że przyjmą zaproszenie do Rosji. Ja będę tu, w kraju – zapowiedziała.

„Błagam, rozmawiajcie o wszystkim, byle nie o polityce”

Kopacz była również pytana o unię energetyczną, in vitro i pakiet onkologiczny. – Po świętach minister Arłukowicz zda mi kompletny raport o funkcjonowaniu pakietu onkologicznego – przekazała premier. Szefowa rządu przypomniała też, że w Polsce jest około 1,5 mln par, które nie mogą mieć dzieci. – Lepsza jest sytuacja, kiedy wprowadzamy regulacje chroniące zarodki i osoby decydujące się skorzystać z tej metody (in vitro – przyp. red.) niż bezprawie w tym obszarze – dodała. Kopacz zapowiedziała też, że podczas procedowania projektu ws. in vitro nie będzie dyscypliny partyjnej.

Premier odniosła się także do katastrofy smoleńskiej i wraku prezydenckiego Tu-154. – Ja bym bardzo chciała, żeby wrak był w Polsce. (…) Pierwszy powód, że to nam się po prostu należy. A po drugie, że skończyłyby się spory, które akurat w przypadku katastrofy smoleńskiej, katastrofy, która pewnie przeszła do historii, bo zginęło mnóstwo wybitnych polityków i zginęła para prezydencka, że to nieszczęście będzie jednak bardzo łączyć Polaków, a nie dzielić. Ja bym nie chciała, żeby pomnik czy wrak dzielił Polaków w tej sprawie. Tu nie ma podziału. Wiemy, że to była straszna rzecz, która się wydarzyła, straszna tragedia, w której zginęło 96 wybitnych osób – mówiła.

Na zakończenie rozmowy Kopacz złożyła życzenia wielkanocne. – Chcę życzyć dwóch rzeczy: spokoju i zdrowia. Niech ten pokój i zdrowie towarzyszą przez dni świąteczne w gronie najbliższych. Błagam, rozmawiajcie o wszystkim, byle nie o polityce – mówiła podczas wywiadu dla Polsat News.

TOK FM

Dodaj komentarz