RSS
 

Girzyński

 

GIRZYŃSKI TEŻ MIAŁ JECHAĆ DO MADRYTU? Z SEJMOWEGO AUDYTU PODRÓŻY WYNIKA, ŻE WIĘCEJ POSŁÓW MOŻE MIEĆ PROBLEMY

mf, PAP, 03.12.2014
Od lewej: Adam Hofman, Jarosław Kaczyński i Mariusz Kamiński 

Od lewej: Adam Hofman, Jarosław Kaczyński i Mariusz Kamiński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Radosław Sikorski przedstawiając wyniki audytu podróży posłów nie chciał mówić o konkretnych nazwiskach. Dziennikarzom udało się jednak ustalić, o kogo może chodzić. Wśród osób, które muszą złożyć wyjaśnienia, mają być m.in. Zbigniew Girzyński i Łukasz Zbonikowski z PiS oraz Paweł Suski i Jan Kaźmierczak z PO.
- Trzech posłów musi złożyć wyjaśnienia dotyczące rozliczeń ich wyjazdów, mają na to tydzień - poinformował marszałek Sejmu Radosław Sikorski, przedstawiając wnioski z audytu podróży służbowych parlamentarzystów. 

Polityce” udało się dotrzeć do wyników audytu. Z dokumentu wynika, że spore problemy może mieć Zbigniew Girzyński z PiS, który „oprócz wyprawy madryckiej, jeździł w tych samych dniach i do tych samych miejsc co” niesławni „posłowie-podróżnicy”, czyli Hofman, Kamiński i Rogacki.

- Chodzą słuchy, że miał też jechać z nimi do Madrytu, ale kilka tygodni wcześniej miał wypadek samochodowy i był w okresie rekonwalescencji, co najprawdopodobniej uratowało go przed udziałem w aferze madryckiej – mówił o Girzyńskim tygodnikowi anonimowy poseł PiS.

Rzut oka na opublikowany przez Sejm wykaz samochodowych podróży posłów potwierdza informacje „Polityki” – Girzyński rzeczywiście często podróżował razem z Hofmanem, Kamińskim i Rogackim. Na swoje przejazdy do Strasburga pobrał ok. 24 tys. zł zaliczki.

Nie tylko Girzyński…

Jednak „Polityka” informuje, że wyniki audytu to także złe wiadomości dla co najmniej pięciu kolejnych posłów: Łukasza Zbonikowskiego z PiS, Pawła Suskiego i Jana Kaźmierczaka z PO oraz byłego posła TR Wojciecha Penkalskiego, a także Arkadiusza Mularczyka (na samochodowe przejazdy pobrał on z sejmowej kasy niemal tyle, co Girzyński – ok 20 tys. zł).

- W sześciu przypadkach miały miejsce błahe nawet nie naruszenia, tylko sprawy do wyjaśnienia, w przypadkach trzech osób są to sprawy trochę poważniejsze – mówił z kolei na konferencji Sikorski. Można spekulować, że do drugiej grupy należą właśnie Mularczyk i Girzyński. Ale czy na pewno?

„Rz”: Penkalski, Mularczyk i Suski – zarzuty „mniejszej wagi”

Wiktor Ferfecki z „Rzeczpospolitej” twierdzi, że „największe nieprawidłowości sejmowi kontrolerzy stwierdzili” w przypadku Girzyńskiego, Zbonikowskiego i Kaźmierczaka.

Wedle dziennika Penkalski, Mularczyk i Suski muszą tłumaczyć się z „zarzutów mniejszej wagi”. „Przykładowo Suski zadeklarował przekroczenie granicy o kilka godzin przed faktycznych czasem, co spowodowało pobranie części nienależnej dniówki” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Sikorski powiedział, że wnioski z audytu będą już wkrótce przedstawione prezydium Sejmu. – Mamy już projekty uchwał prezydium zmieniające zasady podróży zagranicznych posłów – poinformował. Podkreślił jednocześnie, że z audytu wynika, iż „prawie wszyscy posłowie dobrze reprezentują Polskę za granicą i uczciwie, zgodnie z zasadami rozliczają się z delegacji”.

Kaczyński: „ręka mi nie zadrży”

Szef PiS Jarosław Kaczyński pytany o informację, że wśród posłów, którzy muszą się wytłumaczyć znaleźli się członkowie jego partii odpowiedział: „powiedziałem jasno, że mi ręka nie zadrży, jeżeli ktoś dopuścił się jakiś nadużyć, to zostanie usunięty”.

Jak powiedział, nie obawia się takich informacji „w najmniejszym stopniu”. – Wręcz przeciwnie jestem zadowolony, że w końcu został jakiś uruchomiony mechanizm, który czyści partie. Chociaż nie mam pewności, czy inne partie pójdą tą samą drogą – dodał.

Szef PiS zaznaczył, że nie rozmawiał z „ewentualnymi nowymi oskarżonymi”. – Posłowie się na razie nie tłumaczyli, bo ja nie mogę działać na podstawie tego, co pisze prasa, tylko jak dostaniemy dokumenty od marszałka, to wtedy będziemy działać (…) Jeżeli tylko dokumenty będą przekonujące, to reakcja będzie jednoznaczna – dodał.

Jarosław Kaczyński ocenił także, że nie powinno się mówić o „aferze madryckiej”. – Afera to była Amber Gold, afera hazardowa, gigantyczną aferą był Smoleńsk – powiedział. Natomiast – dodał – to jest „przykre wydarzenie, które powinno być surowo ukarane”.

Gazeta.pl

Dodaj komentarz