RSS
 

Kk (17.12.14)

 

Podatnicy będą nadal sponsorować emerytury księży. Kard. Nycz „umówił się z rządem”, że sprawę Funduszu odkładają o rok

mar, PAP, 17.12.2014
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

- Umówiliśmy się ze stroną rządową, że sprawę Funduszu Kościelnego odkładamy do stycznia 2016 r. – powiedział kard. Kazimierz Nycz. Wyjaśnił, że jest to temat skomplikowany i nie powinien być przedmiotem kampanii wyborczej.
Rozmowy na temat zastąpienia Funduszu Kościelnego dobrowolnym odpisem podatkowym w wysokości 0,5 proc. trwają od 2012 r. Metropolita warszawski poinformował, że niedawno spotkał się w tej sprawie z ministrem administracji i cyfryzacji Andrzejem Halickim: – Trzymamy się tego, co ustaliliśmy z poprzednimi ministrami – dodał.Jak podkreślił, sprawę Funduszu komplikują zmiany szefów MAC. – Drugim argumentem, który uznaliśmy za słuszny, był fakt, że ta tematyka nie jest dobra, by dać ją na pożarcie w kampanii wyborczej – wyjaśnił kard. Nycz. Podkreślił, że jest to problem bardzo skomplikowany – przejście z Funduszu Kościelnego na odpis zakłada m.in. wypracowanie klarownego sposobu pomagania w ubezpieczeniach rentowych misjonarzy i sióstr klauzurowych.

Dodał, że kolejnym problemem są Kościoły mniejszościowe, które obawiają się, że przejście na nowy system przy niewielkiej liczbie wiernych spowoduje trudności w finansowaniu działań, które do tej pory pokrywane były z Funduszu Kościelnego.

- Kościół katolicki nie chce zachować się w taki sposób, że załatwi swoje, a reszta go nie interesuje. Zawsze było tak, że np. przy wprowadzeniu katechezy do szkół czy w innych kwestiach, szliśmy razem. Stąd też umówiliśmy się ze stroną rządową, że sprawę Funduszu odłożymy do 1 stycznia 2016 r. – powiedział.

- To nie jest przerwanie, jest to tylko odłożenie – zaznaczył kard. Nycz.

Rząd ustępuje księżom od początku 2012

Przypomnijmy: chodzi o planowaną przez rząd już w exposé premiera Tuska jesienią 2011 likwidację Funduszu Kościelnego, który gwarantuje duchownym emerytury, choć nie odprowadzają oni składek – na świadczenia dla nich zrzucają się podatnicy. Negocjacje trwają od początku 2012 roku. Kościół katolicki i inne kościoły nie chciały się bowiem zgodzić na pierwotnie proponowany przez rząd odpis w wysokości 0,3 proc. i żądały 1 proc. Na czele kościelnych negocjatorów stanął kard. Nycz, który dzięki swoim dobrym kontaktom z rządzącymi miał wynegocjować więcej niż 0,3 proc. I w końcu, mimo ostrego sprzeciwu ministra finansów, rząd jednak zmiękł i w lutym 2013 roku zaproponował „roboczy kompromis”: 0,5 proc. Państwo przez trzy lata miało wyrównywać różnicę między tym, co zadeklarowali podatnicy, a dotychczasową kwotą ok. 90-100 mln zł przekazywaną z budżetu na Fundusz.

Pod koniec lipca 2013 roku MAC ogłosiło konsultacje ws. projektu. W sierpniu Episkopat przesłał do resortu pismo, w który uznał, że „nie osiągnięto konsensusu”, „strona kościelna zgłosiła szereg zastrzeżeń”, a „projekt należy uznać za nieuzgodniony i niepoprzedzony zawarciem stosownej umowy”. Biskupi wytknęli również, że wciąż nie rozliczono Funduszu Kościelnego. „Uważamy, że nie powinno się kierować projektu do dalszych prac w parlamencie” – pisali wtedy biskupi.

Co więcej, w przyszłym roku księża mają dostać od podatników „podwyżkę”: na Fundusz Kościelny rząd przeznaczył w tym roku ok. 95 mln zł. W przyszłym będzie to o ponad 23 mln zł więcej - czytaj >>>

Komentarze: Kościół nie powinien dostać żadnych odpisów

Choć rząd wciąż ustępuje przedstawicielom Kościoła, komentatorzy są zdania, że odpis od podatku to i tak za duży i niezrozumiały przywilej: budżet i tak zostanie bez przyczyny pozbawiony części środków na rzecz duchownych, którzy nadal nie będą ponosili kosztów swoich świadczeń emerytalnych.

„Skoro państwo wciąż czuje się zbyt biedne, by zadbać o emerytury np. matek, które rzuciły pracę, by zajmować się ciężko chorymi dziećmi, dlaczego miałoby opłacać składki za misjonarzy i zakonników?” - pisała Agata Nowakowska w „Gazecie Wyborczej”.

- Rząd ma podstawy prawne do tego, żeby zmiany systemu finansowania Kościoła wprowadzić jednostronnie - mówił z kolei niedawno w TOK FM dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji UW. – Oczywiście, strona kościelna odgraża się, że pójdzie do Trybunału. A idźcie sobie, państwo!

Do przeanalizowania zostają wciąż m.in. kwestie ubezpieczeń zdrowotnych dla kleryków seminariów duchownych, wysokości kwoty gwarantowanej dla Kościołów, okresu przejściowego między przepisami i możliwości przekazywania odpisu podatkowego na dwa Kościoły w przypadku rozliczających się wspólnie małżonków, z których każdy jest innego wyznania.

TOK FM

Kolejne 16 mln zł z budżetu państwa na Świątynię Opatrzności

mpw, 17.12.2014
Błyszcząca w słońcu miedź na kopule Świątyni Opatrzności Bożej Błyszcząca w słońcu miedź na kopule Świątyni Opatrzności Bożej (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)
Wniosek o przeznaczenie takiej kwoty z budżetu przeznaczonego na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego złożyła w imieniu klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej posłanka Izabela Katarzyna Mrzygłodzka z Wałbrzycha.

 

Według wniosku, który upublicznił na Twitterze poseł Przemysław Wipler (Nowa Prawica), pieniądze miałyby zostać przeznaczone na budowę Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego powstające pod kopułą Świątyni Opatrzności w warszawskim Wilanowie.W tym roku finansowanie tej inwestycji pieniędzmi podatników wzbudziło ogromne kontrowersje.

 

Wtedy wyszło na jaw, że Ministerstwo Kultury – rozdzielając 20 mln zł na poprawę infrastruktury kulturalnej wśród 73 instytucji – aż jedną trzecią wszystkich środków – 6 mln zł – przekazało na muzeum w świątyni. Beneficjentem tamtej dotacji była bezpośrednio archidiecezja warszawska. I nie tylko tej: w sumie od 2008 r. Ministerstwo Kultury przekazało na budowę muzeum w Świątyni Opatrzności już 44 mln zł.

warszawa.gazeta.pl

Dodaj komentarz