RSS
 

Raskolnikow 5 (18.08.2015)

 

Zbrodnia w Rakowiskach: proces niejawny, ale tylko częściowo

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM, 18.08.2015

Oskarżeni w sądzie

Oskarżeni w sądzie (Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM)

Z częściowym wyłączeniem jawności będzie się toczył proces pary 18-latków, oskarżonych o brutalną zbrodnię w Rakowiskach na Lubelszczyźnie. Tak zdecydował sąd, po trzech wnioskach, które w tej sprawie zostały złożone. Oboje oskarżeni byli w sądzie, siedzieli za szklaną szybą – obok siebie, ale miedzy nimi siedział policjant. Dziewczyna miała ciemne okulary.

Wnioski o utajnienie procesu złożyli obrońcy oskarżonych (Kamil ma obrońcę z urzędu, Zuzanna – z wyboru), a także prokurator. Powołał się przy tym na stanowisko pokrzywdzonej w tej sprawie babci Kamila, a matki zamordowanej kobiety, która miała być dzisiaj jednym ze świadków, ale w sądzie się nie pojawiła. – O wyłączenie jawności zwróciła się do mnie wykonująca prawa zmarłych pokrzywdzonych matka pani Agnieszki – mówił prokurator.

Dlaczego wyłączono jawność? Uzasadnienie wniosków w tej sprawie – też tajne

Uzasadnienie wniosków o wyłączenie jawności zostało przedstawione sądowi bez udziału dziennikarzy. Wszyscy zostali wyproszeni z sali rozpraw, sąd dokładnie sprawdził, czy na sali nie zostały mikrofony lub kamery. Policjant wyniósł nawet ze środka plecak jednego z dziennikarzy. – Naszym zdaniem są ustawowe przesłanki do wyłączenia jawności. Nic więcej jednak nie mogę powiedzieć – stwierdził adwokat Tomasz Nowak, obrońca Zuzanny M.

 

Składanie wyjaśnień – bez udziału dziennikarzy

Sąd zgodził się na utajnienie procesu, ale tylko częściowe. – Na podstawie art. 360 paragraf 1 punkt 4 KPK sąd postanowił wyłączyć jawność rozprawy głównej z uwagi na ważny interes osób najbliższych ofiar przestępstwa – mówił sędzia Arkadiusz Śmiech. Jawność została wyłączona na czas składania wyjaśnień przez oskarżonych, a także na czas przesłuchania świadków w dniu dzisiejszym i na czas przesłuchania osób najbliższych dla oskarżonych.

Na dziś, na godzinę 12 wezwano m.in. parę studentów, którzy mieli pomagać Kamilowi i Zuzannie, choć początkowo nie byli niczego świadomi. Oni już wcześniej zostali skazani na kary więzienia w zawieszeniu i grzywny.

Oboje oskarżeni byli w sądzie, siedzieli za szybą, obok siebie, choć oddzielali ich policjanci, nie mieli ze sobą bezpośredniego kontaktu, nie było też widać, by tego kontaktu szukali. Kamil to bardzo młodo wyglądający chłopak, bardzo chudy, siedział z kamienną twarzą, blady. Nie ukrywał twarzy w przeciwieństwie do Zuzanny, która początkowo siedziała w ciemnych okularach, a potem gdy je zdjęła – zakrywała twarz rękami.

Do zbrodni doszło w grudniu w Rakowiskach. Młodzi ludzie zeznawali w śledztwie, że zabili, bo rodzice Kamila (funkcjonariusz Straży Granicznej i jego żona nauczycielka) nie godzili się na ich związek. Nastolatkowi przyznali się do winy, mówili, że inspirację czerpali m.in. z filmów. Kamil w trakcie jednego z ostatnich przesłuchań wyraził skruchę, powiedział, że żałuje. Z ust dziewczyny takie słowa nie padły.

TOK FM

Dodaj komentarz