RSS
 

Raskolnikow 3 (23.06.2015)

 

ZBRODNIA W RAKOWISKACH: STUDENCI MIELI ŻĄDAĆ PO 200 TYSIĘCY. ZA MILCZENIE?

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM, 23.06.2015
Zuzanna M. i Kamil N. 

Zuzanna M. i Kamil N. (KWP Lublin)

Jest pierwszy wyrok w sprawie brutalnej zbrodni, do której doszło w grudniu ubiegłego roku w Rakowiskach na Lubelszczyźnie. Skazani to para studentów, którzy mieli pomagać głównym oskarżonym – 18-letniemu Kamilowi i jego dziewczynie, którzy zabili rodziców chłopaka. Studenci, oskarżeni o poplecznictwo, dostali kary więzienia w zawieszeniu i grzywny.

 

Posiedzenie sądu trwało bardzo krótko, bo wyrok był wcześniej uzgodniony z prokuratorem. To rok więzienia w zawieszeniu dla chłopaka i 8 miesięcy – dla dziewczyny. Do tego po kilka tysięcy złotych grzywny i dozór kuratora. Ani Marcina S., ani Lindy M. nie było w sądzie w Lublinie na ogłoszeniu wyroku – byli jedynie ich adwokaci.

Studenci utrudniali postępowanie

Studenci odpowiadali za poplecznictwo, czyli za to, że w okresie od 13 do 14 grudnia 2014 r. w Rakowiskach i Krakowie, działając wspólnie i w porozumieniu, utrudniali postępowanie karne, pomagając Kamilowi N. i Zuzannie M. uniknąć odpowiedzialności karnej.

 

Sąd przyznał, że oboje oskarżeni początkowo nic nie wiedzieli o zbrodni. Zuzanna zaproponowała, żeby za 10 tysięcy zł Marcin S. przewiózł ją na spotkanie autorskie – jako młodą poetkę – do Krakowa. – Oboje zdecydowali się tę propozycję przyjąć mimo, że wydała im się dziwna. Oskarżony rozmawiał w tej sprawie ze swoimi kolegami i opowiadał im o tej, już w tym momencie jego zdaniem dziwnej propozycji – mówiła sędzia Ewa Górska-Wójcik z Sądu Okręgowego w Lublinie.

Gdy dowiedzieli się o zabójstwie, nie pojechali od razu na komisariat

Sąd uzasadniając wyrok zwrócił uwagę, że gdy studenci dowiedzieli się o zabójstwie, nie poszli z tym jednak od razu na policję, ale próbowali negocjować kwotę. Najpierw była mowa o 100 tysiącach złotych, ostatecznie chcieli po 200 tysięcy zł na głowę, ale Zuzanna M., czyli główna oskarżona, się na to nie zgodziła. Marcin i Linda zgłosili się na policję dopiero po rozmowie z ojcem dziewczyny, który ich do tego przekonał.

Sędzia Ewa Górska – Wójcik zatwierdziła wymiar kary zaproponowany przez oskarżonych i uzgodniony z prokuraturą. – Sąd uznał, że wniosek ten zasługuje na uwzględnienie, bowiem okoliczności przestępstwa dokonanego przez oskarżonych nie budzą wątpliwości, a ich postawa wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte, bez przeprowadzania rozprawy. Sąd uznał również, iż wymiar kary jest adekwatny zarówno do stopnia zawinienia oskarżonych, jak i do warunków i właściwości osobistych – mówiła sędzia Górska-Wójcik. Jak dodała, oboje oskarżeni są studentami, nie byli karani, prowadzą nienaganny tryb życia.

„Zamykamy sprawę i tyle”

Jak mówi adwokat Grzegorz Antczak, to kończy sprawę, bo wyrok został uzgodniony. – Wyrok nie będzie kwestionowany przez obronę, dlatego, ze został uzgodniony z prokuratorem. Zakładam, że prokuratura też nie będzie apelowała. Po prostu zamykamy w ten sposób sprawę i tyle – mówił adwokat.

Dopiero po tym wyroku, gdy się uprawomocni, sąd będzie mógł wyznaczyć termin pierwszej rozprawy w procesie głównych oskarżonych, pary 18-latków Zuzanny i Kamila, którzy w grudniu ubiegłego roku brutalnie zamordowali rodziców chłopaka. Jak tłumaczyli w trakcie śledztwa, zrobili to, bo rodzice nie akceptowali ich związku.

TOK FM

Dodaj komentarz