RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Notatki o społeczeństwie’

Minister od Rydzyka – hańbiący facet. Strasznie smutna wiadomość, odszedł Wojciech Młynarski

15 mar

To się nie mieści w głowie, aby minister rządu polskiego plótł takie brednie, jak minister środowiska Jan Szyszko.

Polska kultura poniosła ogromną stratę, zmarł Wojciech Młynarski.

W NASZEJ PAMIĘCI I W NASZYCH SERCACH POZOSTANIE NA ZAWSZE

Wolna Polska to MY. Walczmy dalej!  #KOD #TakdlaEuropy #TakdlaPolski

Wojciech Młynarski, pośród innych perełek języka polskiego, napisał i taką, proroczą, o Polskiej Partii Piłujących.


 

Opozycja i KOD w proteście świątecznym przed Sejmem i w Sejmie. Moc jest z nami i w nas. Zwyciężymy

24 gru

Posłowie opozycji – Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej – którz spędzają święta protestując w Sejmie, będą zupełnie innymi ludźmi.

Wykuwają w sobie szlachetność. To nie jest takie proste, ale wspaniale, że jest. Jestem z nimi. Kilka obrazków.

michal-stasinski

Jestem (jesteśmy) z wami!

krystyna-szumilas

KOD i popierający protestujących posłów opozycji przed Sejmem przed Sejmem w rytuale Wigilii BN.

polska-w-ruinie

Życzenia z Mińska Maz. dla obecnych dziś w sejmie na ręce .@AndrzejHalicki @JanGrabiec @MKierwinski @M_K_Blonska @joannamucha

c0cxmv4w8aafbri

Patrzcie i podziwiajcie. #CzarnyProtest nakarmił posłów. @Platforma_org i @Nowoczesna - pamiętajcie o kobietach! #SejmJestNasz #święta

c0dwszpxcaap3gs

Sławny poseł Michał Szczerba – ten od „marszałku kochany” – chwali się kutią od Karola Modzelewskiego. Jest moc.

michal-szczerba

A Karola Modzelewskiego nie wpuszczono do Sejmu. To się w pale nie mieści.

marcin-swiecicki

No i muzyka łagodzi obyczaje.

michal-szczerba-2

Jeszcze raz Michał Szczerba. Społeczeństwo obywatelskie razem z posłami opozycji.

michal-szczerba-3

Polska będzie inna, nie boję się, zwyciężymy PiS. Tyle dobra nie zmarnuje się.

 

Banki, biznes, korporacje: „Jak nas oszukują” – pozycja Pawła Reszki

23 kwi

JakNas

27 kwietnia na rynku nakładem wydawnictwa Czerwone i czarne ukaże się książka Pawła Reszki pod znamiennym tytułem: „Jak nas oszukują wielkie firmy”.

Dotyczy biznesów globalnych.

Autor pisze o swojej książce:

“Ta książka to efekt kilkunastu rozmów z pracownikami albo byłymi pracownikami banków, firm doradztwa finansowego, towarzystw ubezpieczeniowych. W znacznej części tych największych, renomowanych. Podkreślam to, bo ktoś mógłby dojść do wniosku, że “takie rzeczy” mogą się dziać tylko w firmach krzakach. Nie, dzieją się we wszystkich firmach działających na rynku – w dużych, średnich i małych. Sprzedać, sprzedać jak najwięcej i jak najdrożej, przegonić konkurencję. Mówiąc wprost, należy naciągać i oszukiwać klientów. Żeby sprzedawać dużo i drogo, trzeba jechać po bandzie – pokazywać tylko jasną stronę produktu, nie wspominać o ryzyku, nie martwić się, że kogoś nie stać na jakąś inwestycję. To nie są jednostkowe przypadki naciągania klientów – to system”.

Podaję fragmenty tej pozycji za portalem 300polityka.pl.

str. 11)

SPRZEDAWCA W FIRMIE DORADZTWA UBEZPIECZENIOWEGO I FINANSOWEGO:

Patrzę w rachunek inwestycyjny tego człowieka. Włożył 1,2 mln, a ma 600 tys. Szef każe mi do niego jechać. Starszy pan. Mówię mu, że mam propozycję. Firma zainwestuje te 600 tys. w inny produkt. Podpiszemy z nim też umowę, że gwarantujemy mu odzyskanie tego 1,2 mln. Dziękował, miał łzy w oczach. Gdy odchodziłem z firmy, spojrzałem znów na jego rachunek. Agresywne inwestycje w akcje i zostało tylko 340 tys. Niby ma gwarancje, ale moja była firma ich raczej nie wypełni. Sądzę, że zbliża się do upadku.

*****

(str. 164)

MAIL DYREKTORA REGIONALNEGO SPRZEDAŻY DO PRACOWNIKÓW:

Moi Kochani,
w najbliższy piątek – zapraszam w imieniu swoim
i waszych szefów na małe spotkanie przy piwku. Beczki już się chłodzą :)
A wszystkim, którzy w tym tygodniu sprzedadzą REGSA [polisę strukturyzowaną] – wódeczka przy barze :)
Pozdrawiam.

***

PRACOWNIK BANKU:

Pieniądze przewalały się na tych imprezach. Stół zastawiony jedzeniem, przychodzi jakaś kapela, coś gra – gość obok daje im stówę. Przychodzi kelnerka – stówa, tu stówa, tam stówa. My, młodzi – patrzymy: “Kuźwa, wydał na imprezie 500 zł na nic. 500 zł? Za tyle
wynajmuję przecież mieszkanie!”.

***

POŚREDNIK KREDYTOWY:

Jestem z prowincji. Dla mnie to było wejście w inny świat. świat marynarek, fajnych papierosów, alkoholi, perfum. wszystko jest inne. Rozmowy, kobiety. wszystko podlega łatwiejszym ocenom, bo jest łatwo przeliczalne na pieniądze. Dlatego tak wybuchnąłem śmiechem, gdy zapytał pan, czy zarobki były tajne. Naprawdę mnie pan rozśmieszył. Bo były jak najbardziej jawne. Najstarsi mają się chwalić zarobkami, żeby najmłodsi lepiej walczyli. Korporacja ma to do siebie. U nas wszystko było na tablicy w openspejsie. Kto sprzedał, ile sprzedał i czego sprzedał. wystarczył rzut oka i wiadomo, kto jest rekinem, a kto jeziorowym leszczem.

***

BYŁY SPRZEDAWCA POLISOLOKAT:

Czy się opłacało? Ja zaczynałem od zera, a potem nagle zarabiałem 30 tys. miesięcznie. To były spore pieniądze.

***

PRACOWNIK BANKU:

Opowiem, jak to działa. Specjalnie mieszają młodych pracowników i starych, tych, którzy mają swoich stałych klientów, tych, którym się udało. Każdy chce być tacy jak oni. Nas w back office – czyli tej przestrzeni “z tyłu sklepu”, położonej za okienkami bankowymi, siedzi może 16 osób. Przestrzeń otwarta. Biurka, brak ścian. Młodych sadzają koło starszych. oczywiście oficjalnie dlatego, żeby mogli się uczyć, podpatrywać, podpytywać, nabierać doświadczenia. Ale jest, jak mówię, jeszcze jeden cel. Młodzi mają też zazdrościć, wzorować się, projektować sobie życie tak, żeby za jakiś czas stali się tacy jak starsi koledzy.

Niech pan pamięta, że młodzi są biedni jak myszy kościelne. wynajmują mieszkania, kończą studia, ledwie wiążą koniec z końcem. Do tej pory chodzili na “domówki”. Każdy przynosił to, co ma: jeden piwo, drugi wódkę. Nie miało znaczenia, ile masz w kieszeni. Istotne, że bawimy się dobrze ze sobą. Jest fajnie. A tutaj nagle inny świat. Szef twojego szefa pisze maila! Zaprasza cały zespół w piątek po robocie na browara do najmodniejszej kanapy w mieście. wszyscy w garniturkach. walą łychę. Pewnie za cenę czterech pięćdziesiątek można by zrobić domówkę. Studenci patrzą: “łał, gdzie ja jestem!”. Od tej pory patrzą w szefa oraz w jego szefa jak w obrazek. Chcą być tacy jak oni. Bez względu na cenę.

***

MOTYWACYJNY MAIL DO PRACOWNIKÓW JEDNEJ Z FIRM DORADZTWA FINANSOWEGO:

Nowy tydzień, nowe wyzwania! Potrzebujemy co najmniej 10 000 000 mln. WSZYSTKIE ręce na pokładzie szukają produkcji.

Pierwsze 6 osób, które sprzeda regsa z IKE, otrzymuje buteleczkę scotch whisky.

Otwieram listę. Już grzeją się telefony… Pamiętacie akcję IKE w zeszłym roku???? Ile zarobiliśmy kasy????

Powtórzmy to!!!
[IKE to indywidualne konto emerytalne].

***

PRACOWNIK BANKU:

Jaki obowiązuje styl? Bogatszy, pokazowy. Może być nawet bluza od dresu, ale markowa. Nagle zauważasz na przykład, że kobiety z tego środowiska bardzo zwracają na to uwagę. Rozumiesz, że one patrzą, jak jesteś uczesany, jak fryzjer cię obcina. Nie masz nowego iPhone’a? To znaczy, że jesteś kompletnym kretynem. Kto cię tutaj w ogóle, k…, wpuścił? Dziewczyna się z tobą nie umówi, jeśli nie spełniasz “podstawowych norm”. Spotykałem takie dziewczyny na imprezach. Stoimy razem przy barze. Coś usiłuję zagadać, ale kompletny mur i niechęć. widać mam nie dość fajną marynarkę. Piję nie takiego drinka, nie wyglądam dość korporacyjnie. Nagle podchodzi jakiś wspólny znajomy. okazuje się, że pracujemy wszyscy troje w jednej grupie kapitałowej. Jej stosunek zmienia się o 180 stopni. Jest miła, skora do pogawędki. Może nie jestem tak ubrany, żeby spełniać jej oczekiwania, ale to może znaczyć różne rzeczy. że jestem ekscentryczny albo że dopiero zaczynam. To znaczy, że można ze mną porozmawiać, bo jest nadzieja, że się to zmieni. Nie jestem już przecież przypadkowy, jestem w korporacji. Gdyby nie to, nie byłoby rozmowy.

Ten korpoblichtr aż kłuł w oczy. iPhone’y, iPady, samochody. “Wiesz, a ja robię kurs na pilotowanie awionetki…”. “Super, ja też zrobię, a po ile są awionetki?”. ile w tym prawdy? ile udawania? Nieważne, to tak po prostu. wszyscy mówią o rzeczach związanych z kasą, luksusem. Dziewczyny słuchają w napięciu. w końcu dzwoni ci telefon w kieszeni i zastanawiasz się: odbierać? Nie odbierać? To nasi starsi koledzy kręcą te laski. Rzucają pieniędzmi na lewo i prawo. Stawiają drinki. Pyta pan, czy chcieliśmy tak żyć. Bardzo! To było fajne.

 

Biblia, sikanie po ścianie, Kutz

14 mar

W TR Warszawa premiera spektaklu „Męczennicy” Mariusa von Mayenburga w reżyserii Grzegorza Jarzyny.

Jedną w głównych ról obsadzona jest delikatna Justyna Wasilewska, która gra nastolatkę i dla której Biblia

jest jak wejście w świat fantasy – święty Jan w „Apokalipsie” powołał do życia bardzo mocne obrazy, w jakimś sensie podniecające, sensualne. Można na ich podstawie zrobić film w 3D z aniołami, wojną, otwierającymi się pieczęciami, przemieszczaniem się gór, morzami, które występują z brzegów.

Tak dzisiaj młodzi postrzegają Biblię, jak scenariusz fantasy.

Inna ciekawostka. W słynnej dzielnicy w Hamburgu St. Pauli (dzielnica rozrywek i czerwonych latarni) działacze miejscy postanowili pokryć mury i ściany budynków farbą hydrobową.

Wynik jest taki, że sikasz na ścianę – to ściana odsikuje na ciebie.

Oraz wyznanie wspaniałego Kazimierza Kutza na temat wyborów:

Ja nie mam na kogo głosować. Żadna partia nie zajmuje się ludźmi; wszystkie są antyobywatelskie – wszystkie chore na władzę. Dlatego programowo najbliższa jest mi Anna Grodzka, która reprezentuje Zielonych, i chyba na nią oddam głos. Bronisław Komorowski nie wchodzi w rachubę, bo prowadzi paskudną politykę wobec Ślązaków; jest nacjonalistą niewiele różniącym się od Jarosława Kaczyńskiego, genetycznie obciążony zaborem rosyjskim, przeto średnio ucywilizowanym Europejczykiem. Ostatnio wcisnął marszałkowi województwa byłego marszałka, by nadal w jego imieniu dozorował RAŚ i jego zwolenników. Dla prezydenta Ślązacy są plemieniem Apaczów po wojnie secesyjnej w USA. On nie uznaje równości praw człowieka. Ponadto jest kandydatem PO, która na Górnym Śląsku popsuła wszystko, co tylko popsuć się dało. To przez ich rządy Górny Śląsk stał się zaściankiem. O regionalnym liderze, Tomaszu Tomczykiewiczu, w ogóle nic nie słychać, dlatego chodzi mi po głowie pytanie, czy aby jeszcze żyje. Martwa partia rządzi województwem, martwe partie ścigają się o miejsce przy żłobach. Klasa polityczna w Polsce jest całkowicie zużyta, i w składzie, w jakim jest codziennie do obejrzenia telewizyjnych mejlzupkach, już do niczego się nie nadaje. Dlatego nie ma na kogo stawiać. Te wynaturzone partie podobne są do naszych klubów ligowych, które walczą o kibiców.


 
 

Związkowcy z kopalni Budryk dostali kopa w żyć

26 sty

Szykuje się prawdziwa wojna ze związkami zawodowymi. Nareszcie ktoś poszedł po rozum do głowy.

A poszedł zarząd Jastrzębskiej Spółki Weglowej, bowiem ich związkowcy poparli związkowców z Kompanii Węglowej.

W kopalni „Budryk” dziesięciu szefów związków zawodowych kopalni dostało wypowiedzenia dyscyplinarne.

W jednej kopalni – 10 związków zawodowych, szefowie nie pracują – takie to szerzy się nieróbstwo.

Oto uzasadnienie zwolnienia związkowców:

„W dniach 14, 15, 15 stycznia 2015 r. na terenie zakładu górniczego JSW SA KWK Burdyk Pracownik organizował, kierował lub dokonywał czynności i zaniechań polegających na prowadzeniu nielegalnej akcji protestacyjnej pod ziemią”.

Nielegalność akcji protestacyjnej polegała przede wszystkim na złamaniu przepisów bezpieczeństwa. Związkowcy mieli narazić zdrowie uczestników strajku poprzez pozostawienie ich w miejscach, „na które kierownik ruchu zakładu górniczego nie wyraził zgody ponad normy czasu pracy oraz wywołanie chaosu, zwłaszcza w kwestii miejsca pobytu i przemieszczania się pracowników”.

Co jednak związkowców obchodzi górnik? Nic. Liczy się ich wysoka pensja. Niejeden z nich zarabia tyle, co minister.

Związkowcy wespół z PiS chcą rozpieprzyć kraj. Tak należy z nimi postępować: kop w żyć – i na zieloną trawkę.

 
 

Dwie Polski: Polska Owsiaka i Polska Rydzyka w kulturowym klinczu

06 sty

Zbliża się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na prawicowych portalach jak co roku rozpoczęła się nagonka na twórcę tej wielkiej charytatywnej akcji, Jurka Owsiaka.

Każdy element ataku jest dobry – od szarży na prywatność Owsiaka, jako dziecka resortu, poprzez jego rzekome oszustwa do amoralnego prowadzenia się młodzieży, która go uwielbia.

Polska ponura atakuje Polskę radosnę, twórczą.

W wielkim skrócie można określić atakującego jako katolika spod najgorszego znaku Rydzyka i politycznego kołtuństwa PiS oraz prezesa Kaczyńskiego.

Ponurakom nie podoba się, że życie to radość, dawanie dobra innym.

Ta Polska ponura opiera się na dzieleniu, pomawianiu, szczuciu.

Dwie Polski wchodzą w klincz kulturowy. Polska przyszłości i skamielina.

Ale w dłuższej perspektywie zawsze wygrywa radość i przyszłość, zawsze twórczość jest ponad dzieleniem, bo wielkość człowieka trwa do końca – do końca świata – i jeden dzień więcej.

 
 

Opiekunka Violetty Villas idzie do więzienia

14 lis

Przyznam się, że nie rozumiem takich ludzi, jak opiekunka Violetty Villas.

Jej opieka zmarłą piosenarką to skandal. I todbrze, że pójdzie siedzieć.

Dla niej dobrze. Czas na refleksje.

Dostała 10 miesięcy odsiadki.



 
 

Banknot z marszałkiem Józefem Piłsudskim

07 lis

Święto Niepodległości tuż-tuż. NBP przypomina 20 zł, wszak niedawno wypuszczone. Wizerunek banknotu został przygotowany przez Andrzeja Heidricha, autora obwolut dwóch pierwszych moich książek.

Banknot z marszałkiem Józefem Piłsudskim
http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2014/20141107_kom_monety.html …

 

Opinia publiczna

27 sie

 

Wielka susza w Kalifornii.Na zdjęciach widać to samo miejsce-jezioro Oroville, 3 lata temu i dziś (zdj.GettyImages)

27 sie