RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘K. jak ka’

Niewielu już wierzy w zamach smoleński

04 kwi

IBRIS / Rzeczpospolita

Tylko 14% wierzy w zamach w Smoleńsku,

65% źle ocenia działalność podkomisji Macierewicza


http://www.rp.pl

 

Prof. Sadurski: Nastąpi wyprowadzenie Unii z Polski, a potem docelowo Polski z Unii

16 mar

Prof. Wojciech Sadurski w „Faktach po Fatach” (TVN24, 15 marca 2017).

https://www.facebook.com >>>

 
 

Giertych pisze do Kaczyńskiego

27 lut

C5n9lhsWQAIk4gB

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii K. jak ka

 

PiS w podskokach odda władzę

13 sty

Opór w Polakach wobec PiS narasta. Niedługo naród będzie się składał z samego nieposłuszeństwa obywatelskiego.

W sobotę pod Pałacem Prezydenckim Protest 100 Bębnów. Rodzice wyrażą się o deformie edukacji.

c2etweuxeaa30l1

25 stycznia studenci wychodza na ulice przeciw „dobrej zmianie”.

c2eukwzweamwj_2

Władza jest totalnie zagubiona. Zbigniew Ziobro trachnął w łepetynę Jarosława Kaczyńskiego sprawą 3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, jakoby nieprawidłowo zostali wybrani.

c2ema6swqaajhzg

Grzegorz Schetyna kpi z Mariusza Błaszczaka i porównuje go do milicjanta ze stanu wojennego.

PiS kompletnie idiocieje, trzeba ich przypierać do muru. Oddadzą władzę i to w podskokach.

 

PiS szykuje sobie stosunki z Łukaszenką, aby został po nich kurz

07 gru

nie-jestem

W wywiadzie z Tomaszem Lisem przewodniczący Rady Europejskiej – jakby ktoś nie wiedział, kto nim jest – Donald Tusk zdefiniował problem PiS:

„PiS – świadomie lub nieświadomie – robi wszystko, by spełnił się czarny scenariusz”, czyli rozpad Unii Europejskiej i osamotnienie Polski. – Jeśli jakiś kraj ma swojego przedstawiciela na najwyższym urzędzie w Europie i grymasi z tego powodu, nie może być traktowany do końca poważnie. To jest problem”.

Nie wiem, czy słuchał tego wywiadu prezes Kaczyński, wszak jest chory i nie awiadomo0, jak działa u niego umysł. Wiem, tylko, jak działa mu mózg, gdy jest zdrowy na ciele.

Mógł słuchać Tuska taki Marek Karczewski, marszałek Senatu, bowiem po wizycie na Białorusi i rozmowie z Aleksandrem Łukaszenką powiedział, iż ten ostatni „to ciepły człowiek”.

karczewski

W Brukseli PiS ma mróźne stosunki, do tego stopnia, że tam pukają się w głowę, ale znaleźli swego – Łukaszenka to swój chłop.

Mamy zwrot w polskiej polityce o 180 stopni, może nawet o 180 stopni Celsjusza. Już jest ciepło, a będzie gorąco.

Głos Karczewskeigo nie jest odosobniony, bo ciepło wyrażał się o Łukaszence także Mateusz Morawiecki. Coś mi się widzi, że ten kierunek wschodni wyznacza budowanie Polski od morza do morza, przecież Białoruś wchodziła w skład I Rzeczpospolitej, a Tadeusz Kościuszko i wielu, wielu inych Białorusinów to polscy bohaterowie narodowi.

Może Łukaszenka z Karczewskim i Kaczyńskim zjednoczy się, a jak nie, to Wojska Obrony Terytorialnej Macierewicza przypomną satrapie z Mińska o I Rzeczpospolitej.

Nie jest przecież dla PiS problemem, że Łukaszenka jest na czarnej liście w Brukseli, bo na jakiej liście jest PiS w stolicy unijnej, gdzie pukają się w czoło?.

Rodacy, wpierod! Polsce wyznaczono nowy kierunek. Oby to nie skończyło się tak, jak z innym satrapą z Kijowa, który nie chciał Unii, ale chciał Putina, więc Majdan wysadził go z siodła, że tylko kurz po nim został.

Czyżby PiS szykuje sobie też jakoweś przejście z Białorusią na wzór Zaleszczyk i zostanie po nich tylko kurz?

Więcej>>>

POWIĄZANE WPISY:

  1. Giertych szykuje się na Kaczyńskiego
  2. Kurskiemu został ucięty łeb smoka
  3. Kurz po Orbanie
  4. Ostachowiczem Platforma strzela sobie w kolano
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii K. jak ka, Polityka polska

 

Odezwa do wszystkich Polaków

03 gru

odezwa

Stop dewastacji Polski!

Niemal dokładnie rok temu, 12 grudnia, protestowaliśmy po raz pierwszy przeciwko paraliżowaniu prac Trybunału Konstytucyjnego i łamaniu Konstytucji przez rząd i Prezydenta.

Dziś wiemy, że rok rządów Prawa i Sprawiedliwości to przede wszystkim czas metodycznego niszczenia Polski, jej stosunków z sąsiadami i wizerunku na świecie. To czas podporządkowywania partyjnym interesom niemal wszystkich publicznych instytucji: sądów, prokuratury, służby cywilnej i wojska. Władza przejęła publiczne media i przekształciła je w prorządową tubę, która nie waha się kłamać i manipulować. PiS chce utrudnić nam gromadzenie się i protestowanie.

Dziś społeczeństwo polskie jest, jak nigdy dotąd, dotkliwie podzielone. Odczuwamy przede wszystkim gniew z powodu poczynań rządu, większości parlamentarnej oraz Prezydenta. Władza metodycznie niszczy to, co udało się wypracować przez ostatnie dekady. Niszczy też nas jako społeczeństwo – stawia jednych przeciwko drugim, próbuje nas podzielić i skłócić.

Przygotowywane bez żadnych konsultacji i przyjmowane pospiesznie niszczycielskie ustawy mają tylko jeden cel: zwiększenie władzy PiS-u kosztem wolności obywateli. Rząd PiS systematycznie rujnuje polską kulturę, spowalnia rozwój gospodarki, przeprowadza zamach na prawa kobiet i właśnie przystępuje do forsowania reformy, która spowoduje gigantyczny chaos w polskiej szkole.

Dlatego wzywamy wszystkich – obywatelki i obywateli, nauczycieli, rodziców, pracowników służby zdrowia, górników, rolników, przedsiębiorców, twórców i dziennikarzy, sędziów, prokuratorów, policjantów i wojskowych, a także organizacje pozarządowe, partie polityczne i samorządy, organizacje związkowe, samorządy zawodowe – by się temu wspólnie przeciwstawili.

Dziś nadeszła chwila, by wypowiedzieć posłuszeństwo tej władzy.

13 grudnia wyjdźmy na ulice wszystkich polskich miast i miasteczek i pokażmy, że nie zgadzamy się na niszczenie Polski. Zaprotestujmy przeciwko aroganckiej wszechwładzy PiS. Ale też pokażmy, że potrafimy być razem. I nie dajmy się, jak pamiętnego 13 grudnia ’81 roku, ustawić przeciwko sobie, nie dopuśćmy do żadnej konfrontacji.

Nie oddamy naszej wolności. Nie oddamy kultury, edukacji, praw kobiet, praw pracowniczych, samorządów, organizacji pozarządowych, mediów, gospodarki.

Dość kompromitowania Polski na arenie międzynarodowej! Dość tłamszenia wolności i demokracji! Dość tego szaleństwa!

Sławomir Broniarz
Władysław Frasyniuk
Krystyna Janda
Jacek Jaśkowiak, Prezydent Miasta Poznania
Jacek Karnowski, Prezydent Miasta Sopotu
Mateusz Kijowski
Marta Lempart, inicjatorka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet
Płk dypl. rez. mgr inż. Adam Mazguła, były dowódca wojskowy, harcmistrz
Ryszard Petru, Przewodniczący Nowoczesnej
Krzysztof Pieczyński, aktor, stowarzyszenie Polska Laicka
Grzegorz Schetyna, Przewodniczący Platformy Obywatelskiej
Aleksander Smolar, Prezes Fundacji im. Stefana Batorego
Lech Wałęsa

 

PiS niszczy państwo prawa, a Duda zachwala swoją partię i stawia ją przeciw Polakom

23 paź

W najnowszym „wSieci” złamany prezydent Duda zachwala swoją partię, która jest na wojnie z Polakami, Francuzami, Niemcami, niemal ze wszystkimi.

Bartosz T. Wieliński odpowiada 10 najważniejszymi dokonaniami PiS.

cvxn3wowaaq_iak

Macierewicz dał wykładnie wiary w prezesa. Nasz Stalin, czyli z niewielkim błędem genetycznym Sralin Kaczyński.

cvzysdxweaqexbi

Prezesi sądów konstytucyjnych Francji i Niemiec mówią o niszczeniu prawa w Polsce.

kto

O najnowszym numerze „Newsweeka” Tomasz Lis pisze na Twitterze: ”W najnowszym Newsweeku piszę o Istocie i skutkach ataku PIS-u na Polskę.”

cvb2ti2wcaak_o8

Warto przypominać, jak rok temu sytuacja wyglądała przed wyborami, a „Wyborcza” przestrzegała, sprawdza się najgorsze.

cvbwh_9waaat-el

Ja popieram, a wy?

cvb8apww8aaus9c

Oto przykład, dlaczego należy popierać: ”Nogi rozkładała, a teraz się siedzieć zachciało”.

cvb8aokwyaakxe7

Więcej >>>

POWIĄZANE WPISY:

  1. Kijowski: Prawa się nie negocjuje, prawa się przestrzega
  2. Duda – handlarz prawem, a tak napawdę: sprzedawczyk prawa
  3. Kaczyński chce odebrać Polakom demokrację, a KOD zmiażdżyć
  4. Duda dokonał wyboru, a Kaczyński zapakował nas do ogólnopolskiego tupolewa. Właśnie lecimy
 

Polskie zarazy: Kościół, Kaczyński, przemoc w stosunku do kobiet. Nacjonalizm, rasizm, fundamentalizm

17 paź

Jeden z najwybitniejszych dziennikarzy w historii Ryszard Kapuściński pisze o trzech plagach, zarazach, z którymi obecnie mamy do czynienia w Polsce.

cu3wfgjw8ae-h_m

Na Jasnej Górze w XXI wieku odbył się kicz estetyczny, cyrk na katolickich kwadratowych kółkach, „Wielka Pokuta”.

Z niebytu Boga robiono idiotę. Impreza została zorganizowana przez organizację Solo Dios Basta. W istocie pokazano, jak wygląda piekło, w którym wzięło udział ponad 100 tys. zniewolonych.

Polskie piekło odczynione w stylu Średniowiecza.

ponad

Tadeusz Bartoś nazywa to manipulacją i przestrzega kobiety: nie dajcie się nabrać:

kobiety

„Utrzymywanie w poczuciu winy, zamiast wsparcia, rodzaj sadyzmu, znęcania się emocjonalnego nad bezbronnymi, bo cierpiącymi, bo postawionymi przed trudnymi wyborami. I do tego niesmaczny pokaz manipulacyjnej dominacji w postaci występu tzw. egzorcysty, nijakiego księdza Piotra Glasa – jednego z najbardziej znanych, modnych, poszukiwanych super star egzorcystycznego fachu hochsztaplerów. Mistrz nadużycia władzy, szerzący niewiedzę, strach, rządzący przy pomocy administrowania ludzkim przerażeniem. Jego aktywność można śledzić w internecie. Nawet ochrzczony, mówi tam między innymi ów oszust-egzorcysta, nie jest uwolniony od demonów.”

Joanna Mucha w bardzo ciekawym wywiadzie:

plod

„Cofamy się. Zamiast doskonalić państwo, musimy się zajmować sprawami absolutnie podstawowymi. Prawami kobiet.”

Joanna Mucha definiuje, jak mężczyźni chcialiby ustawić sobie do ciosu kobietę:

„Kobietę polityka próbuje się zakorzenić w temacie urody lub jej braku oraz obowiązków domowych. To jest to, w czym ona jest ekspertem, czym naprawdę się zajmuje lub powinna zajmować. I jeśli potem się wypowiada na inne tematy, jest siłą rzeczy mniej wiarygodna, bo przecież przed chwilą zajmowała się głupotami.”

Takim damskim bokserem jest Jarosław Kaczyński, „geniusz na taborecie”.

A tymczasem polskim Czarnym Protestem zainspirowały się Meksykanki i Argentynki.

anna-dryjanska

19 października w tych państwa odbędzie się Czarny Protest. Tymczasem… Koreanki już strajkują.

anna-dryjanska-2

W końcu z naszego rodu pochodzi jedna z najwybitniejszych kobiet w historii: Maria Curie-Skłodowska. Brawo Polki!

cu38tzkwyaab6m0

Więcej >>>

 

Psychoza Kaczyńskiego. Leczyć prezesa PiS

17 paź

Pamiętacie „Psychozę” Alfreda Hitchococka z 1960 roku? Syndrom tego przypadku zachodzi u Jarosława Kaczyńskiego.

psychoza

Prezes PiS niezwłocznie winien być zbadany przez dobrego specjalistę psychiatrę i to niekoniecznie Polaka.

„Psychoza” to klasyka w najlepszym wydaniu. Czyny głównego bohatera organizuje trup matki, od której się uzależnił do tego stopnia, że jej trupa przetrzymuje w mieszkaniu.

Jest samotny i chory psychicznie, acz na pozór wydaje się być wielce normalny.

Podobnie jest z samotnym Kaczyńskim, który w drugiej części wywiadu dla Onetu mówi o trupie swego brata, będzie ekshumowany:

- Ja się zgadzam z decyzją o ekshumacjach. W przypadku mojego brata jest już mowa o terminach. To będzie jedna z pierwszych, jeśli nie pierwsza ekshumacja – mówi.

jaroslaw-kaczynski-2

Prezes PiS chce nas, jak bohater grany przez Anthony’ego Perkinsa, zabić fetorem.

Kaczyński nie ma rozumu i tym chce się podzielić. Pozwoliliśmy temu małemu człowiekowi (intelektualnie jest nad wyraz mały) bajdurzyć i zabijać Polskę.

Kaczyńskiemu należy się lekarz, a nie bredzenie w mediach. Wszyscy Polacy winni brać udział w konsylium. A na koniec – jak w „Psychozie” – niech trzyma brata u siebie na Żoliborzu.

Brat – winny katastrofy smoleńskiej, prezes – winny katastrofy Polski. Taki ktoś rządzi. Chcemy być nienormalni, jak on?

Więcej >>>

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii K. jak ka, Polityka polska

 

Zbigniew Hołdys – Mój ruch oporu

09 wrz

rzadko

Szóstego września prezydent Gdańska Paweł Adamowicz umieścił na twitterze dość bezradny wpis: „Stało się #MKIDN łączy od 1grudnia muzeum IIWś i Muzeum Westerplatte, to nie jest #dobrazmiana :(”. Odpowiedziało mu kilka kwęknięć w rodzaju „To niech zapłacą za działkę w takim razie” i to wszystko. Protest. Nikt nie napisał (sorki, ja w końcu napisałem) „Nie ma co biadolić tylko zapowiedzieć ponowne rozdzielenie, gdy stracą władzę. Połączenie nazwać chwilowym.” Kropka.

PIS okłada Polskę bejzbolem propagandy, Kukiz tańczy mu w rytm jak pajacyk na sznurkach, a opozycja bezradnie rozkłada ręce. Za chwilę Macierewicz każe odczytać apel „poległych w Smoleńsku” u wrót krematorium w Auschwitz – i nie będzie żadnej mocnej reakcji, poza wyrażonym niesmakiem na ekranach telewizji. Wkurza mnie to od wielu tygodni. Chyba od chwili nocnego gwałtu na sejmie w wykonaniu komunisty Piotrowicza, który nie obcyndalając się zbytnio rechotał, olewał głosy opozycji, rozdawał klapsy, manipulował pracami, odmawiał prawa wygłaszania zastrzeżeń, a gdy padały pytania o wyjaśnienie, mówił „Koniec dyskusji, przechodzimy do głosowania”. Tyle. Gdy raz głosowanie wyśliznęło mu się z rąk, uznał je za sfałszowane i wbrew prawu je powtórzył, a posłowie opozycji karnie wzięli w nim udział. Jak te biedne owce w „Milczeniu owiec”, które nie kwękając szły na rzeź. Nikt nie powiedział: „To, co robicie, jest nielegalne” i nie odmówił wzięcia udziału w farsie. Odwrotnie – wszyscy obecni ją przyklepali.

Opozycja kwili. Nie walczy. Nie ma programu. Nie szturmuje. Ba, nawet nie ma odpowiedzi, ani utalentowanych mówców-specjalistów od ripost, ani wspaniałych nośnych argumentów, które popłynęłyby samodzielnie w stronę społeczeństwa i stanowiły zasiew pod ruch oporu. Opozycja jest obijanym workiem bokserskim, w który wali byle kto, w rękawicach lub bez, a ona tylko dynda na sznurze i czasem się bujnie z wgniecionym nosem. Obita wydusza z siebie niczym wągra żałosne hasło „Zasługujecie na więcej”, po czym wyśmiana chowa je pod fartuszkiem (i słusznie, bo denne).

Walka to jest walka, a nie pokorne przyjmowanie wszystkich ciosów i akceptowanie fauli. To, że pisiści chcą strącić sędziów z boiska i zmienić przepisy gry, wymaga twardego odporu, a tu okazuje się, że tylko Nadzwyczajny Kongres Sędziów i niezmordowani prezesi – Pani Gersdorf, Panowie Stępień, Zoll, Safjan i Rzepliński – go okazali. Bezwzględny, mądry, taktowny, nie do obalenia. A teraz, gdy zaczyna się ich kompromitowanie – opozycja milczy. Żadna partia nie podjęła uchwały stającej naprzeciw szkalowaniu sędziów. Tak, jakby losy Trybunału były zadaniem tych paru sędziów, a nie członków opozycji i jakby nie chodziło o obronę demokracji w Polsce. Nikt nie wydał komunikatu: „Gdy dojdziemy do władzy, odwrócimy wszystkie nielegalnie podjęte przez PIS uchwały i ustawy, przywrócimy godność sponiewieranym ludziom. Unieważnimy podejmowane dziś decyzje, ich autorów postawimy przed sądem, przywrócimy prawdę i szacunek.”

W uroczystościach rocznicy Sierpnia Szydło nie wspomina ani słowem nazwiska Lecha Wałęsy. Dlaczego opozycja nie zorganizowała masowych pokazów filmu „Robotnicy ‘80”, gdzie z ekranu bije prawda o przebiegu strajku w 1980? Tam widać rolę Wałęsy, znakomite wystąpienia Andrzeja Gwiazdy i Anny Walentynowicz, Bogdana Lisa – i nie widać Kaczyńskich, bo ich tam nie było. Nie macie sal w miastach? Gdy zalinkowałem ten film w internecie, obejrzało go półtora tysiąca ludzi w dwa dni, z czego większość była zszokowana – są tak młodzi, że o jego istnieniu nie wiedzieli. A przecież to dokument historyczny! Dlaczego opozycja nie zawalczyła o prawdę przy pomocy tak bezdyskusyjnego i ośmieszającego pisowskich propagandystów dowodu?

Po premierze filmu „Smoleńsk” ministerka, która nie wie gdzie leży Jedwabne, zapowiada, że film powinna obejrzeć młodzież szkolna. Czytaj „należy jej wbić do głów, że był zamach i że Tusk maczał w tym palce”. Dlaczego opozycja nie zorganizuje w całej Polsce otwartych pokazów filmu „National Geographic” o katastrofie smoleńskiej, gdzie są pokazane dowody na jej przebieg? Dlaczego nie ustanowi Dnia Filmów Prawdy? Dyskusji nad nimi?

Przygotowywany jest program reformy edukacji, który nie ma nóg i rąk, chwilami zahacza o szaleństwo indoktrynacyjne, jego zapowiedzi demolują intelektualną siłę nowego pokolenia, wszczepia się jakieś nieokreślone idee patriotyczne, za którymi kryje się kłamstwo; tysiące nauczycieli wylecą na bruk, ci co zostaną, nie wiedzą czego będą uczyć i pod jaką polityczną presją. Co będzie teraz lekturą obowiązkową w szkołach? Książki Wildsteina? Czym będzie Okrągły Stół? Stołem zdrady? Dlaczego opozycja miauczy i biernie się przygląda skutkom tej mentalnej dintojry? Dlaczego jedynie odwarkuje, że „to jest nieprzygotowane”? Dlaczego nie podejmuje uchwały i deklaracji w brzmieniu: „Gdy dojdziemy do władzy przywrócimy z powrotem właściwy system edukacyjny, a ten narzucany dziś siłą chory eksperyment zlikwidujemy na pewno. Damy szansę młodzieży, by dołączyła szybko do reszty świata”

KOD był nadzieją wielu ludzi. Wędruje ulicami coraz mniejszymi grupami, niekiedy w niejasnym celu, dla samego protestu bez tytułu, ktoś przemawia na placach o konieczności obrony demokracji, chwilami wydaje się, że ruch KOD jest coraz bardziej wątły, a na pewno nie ma żadnej projekcji na przyszłość. Obrona demokracji to dość ogólne hasło. Dla niektórych aktywność w tym względzie sprowadza się do klikania lajków w internecie, dla innych zaledwie do czytania tam treści, śmielsi coś wystukają na twitterze. Tyle. Kiedy ma miejsce protest w Teatrze Polskim we Wrocławiu, gdzie zachodzi podejrzenie poważnego naruszenia zasad demokracji – nie słychać, żeby zjawił się tam obserwator KOD, który by przyjrzał się protestowi, zbadał atmosferę, przekazywał obiektywne raporty reszcie społeczeństwa i ewentualnie zaapelował do centrali KOD o wsparcie. Żeby aktorzy wiedzieli, że mają to wsparcie, żeby społeczeństwo wiedziało, że KOD wykonuje pracę na jego rzecz. Że w ramach obrony demokracji broni praw pracowniczych i twórczych innych ludzi, a nie jedynie zaprasza ich na kolejne manifestacje. Kiedy powstał praojciec KOD-u, KOR (Komitet Obrony Robotników), jego wysłannicy jeździli na procesy protestujących robotników Radomia i Ursusa, obserwowali je, zdawali stamtąd relacje (ryzykując aresztowania), na tej podstawie wysyłano znakomitych adwokatów-społeczników, zbierano fundusze na zapomogi dla rodzin ludzi osadzonych w więzieniach. Tak zaczynał Ludwik Dorn, świeżo upieczony długowłosy maturzysta czy 25-letni instruktor harcerstwa Andrzej Celiński. Wydawano biuletyny o prześladowaniach, ludzie je sobie przekazywali z rąk do rąk. Nawet dziś chętnie bym dostał zadrukowaną kartkę papieru z opisami tego, co się w Polsce złego dzieje i co KOD dobrego robi, internet jest zbyt rozproszony, a na dodatek natychmiast jest kontrowany zniewagami, zarzutami o kłamstwo. Papier to papier. Dziś jedynie frunie komunikat „Spotykamy się pod siedzibą Trybunału w niedzielę” – to wszystko. To nie jest praca u podstaw. Nie tak ją sobie wyobrażałem. Nie chodzę na marsze KOD.

Podczas spotkania z młodymi ludźmi KOD zachęcałem ich do stworzenia występu parateatralnego, który by całą Polskę rzucił na kolana. Jak kiedyś Kaczmarski czy Kleyff i jak dziś ruch „Black Live Matters” (Czarne Życie Ma Znaczenie). Jęknęli z podziwu (pokazałem im jak protestuje młodzież w USA) i… wymiękli. Nie oddzwonili, woleli stanąć obok Mateusza na manifestacji i pomachać chorągiewką. Tak wygląda ich praca od postaw. Włożyć nieco trudu, stworzyć wiersz, pieśń, pantomimę, zgrabne hasło, wybębnić je i zaśpiewać je tak, by wzbudzić podziw milionów innych młodych Polaków – to wszystsko okazało się za trudne. Instruktorów w ich otoczeniu zabrakło. A to jest właśnie praca u podstaw. A wyzwanie dla młodych – postawienie nowej sceny na manifie i pokazanie jak walczy Generacja Y.

KOR i jego otoczenie stworzyło tzw. Latający Uniwersytet, a potem Towarzystwo Kursów Naukowych, przenoszone z mieszkania do mieszkania wykłady z rożnych dziedzin, spotkania z autorytetami na tematy merytoryczne; coś, co w jakimś sensie i ogromnej skali powtórzyłem jako Akademia Sztuk Przepięknych na Przystanku Woodstock. Na wykłady ASP przybywają tysiące – tak są spragnieni prawdy i wymiany myśli. Swoje niby „ASP” miał PIS w postaci Klubu Ronina, gdzie brednie i jad gromadziły tysiące ludzi – i tak tworzyły się kręgi aktywistów tej partii. Gdzie mają się spotkać dzisiejsi zagubieni? Nikt się nimi nie interesuje. Kto ich poprowadzi? Tych, co się nie godzą na PISowską ideologię kłamstwa, poszukiwaczy prawdy i sprzeczności? Przywódców stada nie ma. Ani wykładowców, ani miejsca, choć tyle kawiarni powstało… Mógłbym tak klepać bez końca, ale nie chodzi o to, bym tu wrzucił katalog bezczynności – chodzi o to, by partie polityczne i ruchy protestu skumały, że klepanie treści w internecie to nie jest ruch oporu. Polityka i służba narodowi to nie jest udzielanie wywiadów. Udział w programie Olejnik czy Lisa to nie jest aktywność polityczna i działalność społeczna. Aktywność polityczna Kuronia zgodna była z jego hasłem „stawiajmy własne komitety”, wraz z przyjaciółmi tworzył świetnie zorganizowaną siatkę pomocy wszelkiej (był harcerzem, może tu tkwi przyczyna?), prawnej, informacyjnej, finansowej, organizacyjnej. Z tą wiedzą wspierali ludzi doraźnie, edukowali młodych robotników, którzy potem stanęli na czele strajków, a kiedy trzeba było zjechali do Stoczni Gdańskiej doradcy z kręgu KOR i świata nauki, tytani wiedzy – to oni uczynili protest robotników jednym najbardziej efektownych i efektywnych wydarzeń w historii ruchów oporu XX wieku.

Dziś w Polsce indoktrynacja ruszyła pełną parą. Żadna z grup opozycyjnych nie ma swoich oddziałów szybkiego reagowania. Od kilku miesięcy jesteśmy pojeni nową historią Polski. To takie zjawisko, jak przy oraniu ciężkimi pługami płytkiej gleby, gdzie pozostałości upraw, korzenie, resztki łodyg i rżyska po wywróceniu znajdują się pół metra pod ziemią, zmieszane z gliną i przestają być naturalnym nawozem. Tak powstaje ugór. Jeśli się go nie obsieje choćby łubinem, nic z tej ziemi nie zostanie i nic na niej nie urośnie. A chętnych do orki i siania nie ma. Kreacji – zero. Trwa ślizganie się od studia do studia. Opozycja jest chętna do zebrania plonów, ale nie do pracy od podstaw.

Zbigniew Hołdys

kodpolonia

jacek-protasiewicz

manifest


http://pokazywarka.pl/8urb23/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii K. jak ka, Polityka polska