RSS
 

„Smoleńsk” Krauzego to katastrofa

22 mar

smoleńskPremiera

Premiera „Smoleńska” Antoniego Krauze została  odwołana, bo film jest nieukończony.  Producent filmu – niepodrabiana niedojda – Maciej Pawlicki tłumaczy to „dobrem filmu”.

Ten film nigdy nie będzie ukończony, bo w tej formie nie osiagnie stadium „dobra” artystycznego. Powinien wiedzieć to reżyser, bo to był kiedyś niezły fachowiec.

Ale film miał scenarzysta, który jest żadnym pisarzem. Przede wszystkim do tak skłamanej materii potrzeba talentu ma miarę Leni Riefenstahl, albo woli mocy Nietzschego, czyli geniuszu (piszę o tym ostatnim).

Ale nawet mając tak marny aksjologicznie materiał, jaki dostał Krauze, nie trafił reżyser z formą.

Forma to dużo, czasami 80-90 proc. Nawet przy tym niedorobionym scenariuszu można się zdobyć bodaj tylko na groteskę i przekaz poetycki. Ale nie żadna epika, dramat.

Romantyzm w tym wypadku wyjdzie ściegiem narracji, jako fałsz. Krauze nigdy nie miał frazy narracyjnej Wyspiańskiego i Słowackiego. No, jeszcze od biedy można byłoby pójść w „Nieboską komedię”, ale talentu Bozia Krauzemu nie dała.

„Smoleńsk” kiedyś będzie zrealizowany, może i jako epika, ale scenariusz musi dotykać aksjologicznie i epistemologicznie obcego dla PiS świata przedstawionego.

Przy tej formie poległby Mel Gibson i każdy inny hollywoodzki specjalista od dużych produkcji. Kłamstwo zawsze źle wygląda w narracji, leży jak garnitur od Armaniego na szkielecie w auli akademii medycznej.

Do „Smoleńska” potrzeba Wajdy z okresu „Popiołu i diamentu”. Lecz Zbyszek Cybulski dawno nie żyje.

Dzisiaj doszło do zamachów terrorystycznych w sercu Europy, Brukseli. No i znowu trzeba się wstydzić naszych polityków – Duda i Szydło – którzy nie wiedzą, co naprawdę się stało. I zabrakło im umysłów na właściwe aksjologicznie ustosunkowanie się. Oni są tak samo niedokończeni, jak ten „Smoleńsk”, mają fałszywie napisane scenariusze (w tym wypadku retorykę), są zrobieni „piórem” czwartorzędnego pisarza Wolskiego/Kaczyńskiego.

Więcej >>>

 

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz