RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2015

Duda jak Kaczyński. Zdziwieni?

16 cze

Krzysztof Szczerski kreśli w „Rzeczpospolitej” przyszły kształt relacji kancelarii Andrzeja Dudy z Niemcami.

Bo tylko tak te stosunki biletarnalne można nazwać: Duda – Niemcy. A publicystycznie da się im nadać tytuł: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz…”

Abyśmy nie czuli germańskiej śliny na szlachetnych obliczach Polaków, Niemcy muszą spełnić warunki:

- przestrzeganie praw Polaków w Niemczech, czyli uznanie Polonii za prawną mniejszość,

- Polska ma być uczestnikiem w sprawach naszego regionu (polityka wschodnia), jako równoprawny podmiot obok USA, UE, NATO,

- Niemcy winni znieść embargo na budowę baz NATO w Polsce,

- Niemcy pozwolą, aby UE wyraziła zgodę na naszą politykę klimatyczną, czyli byśmy mieli prawo zanieczyszczać świat.

Tak mniej więcej można streścić „żądania” Dudy.

Pobieżna, a nie względnie głębsza analiza, pokazuje, jacy to chłopcy dorwali się do władzy.

Nie chodzi nawet o dojrzałość polityczną, ale o niedojrzałość intelektualną.

Pierwsze dwa punkty wszak zależą od sprawności dyplomatycznej – w tym intelektualnej – takich tuzów jak Szczerski i Duda.

To nie mogą być warunki w formie żądania, bo to jest wypracowanie polityki poprzez dyplomację, gospodarkę i pozycjonowanie kraju na przeróżnych mapach geopolitycznych.

Szczerski mimo że zarabia na życie pleceniem o polityce zagranicznej, winien wiedzieć, że dotychczasowa „niezgoda” na bazy NATO w Polsce to wypadkowa wielu czynnikow: braku decyzji NATO, UE, wstrzemięźliwości USA, wreszcie dyplomacji Rosji, itd.

Ale przede wszystkim świat (USA, UE) boi się takich nieodpowiedzialnych ludzi jak Szczerski. Niedojrzałych politycznie i intelektualnie.

A co do czwartego warunku. Nie wiem, czy Polacy (świadomi, a nie ciemnogród) są za tym, aby uczestniczyli w kulcie nieomalże starotestamentowym „po nas choćby potop”.

Taki to niedojrzały polityk jak Szczerski będzie układał stosunki z Niemcami.

A jak Niemcy nie przyjmą – bo nie przyjmą – warunków „Szczerski-Duda”, to co? Orbanizacja?

Nic innego. W zanadrzu pozostaje Erdogan. Spointuję pytaniem: Czy Siergiej Ławrow przysłał gratulacje Szczerskiemu za twardą postawę w stosunku do Niemców? Ławrow nie może złamać Merkel, ale Szczerskiemu się uda. Na pewno. Niedorostki. Niestety dla tych ludzi bez wyobraźni Polska to piaskownica.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Kroniki zapowiadanego upadku Platformy (II)

13 cze

Bronisław Komorowski doszedł do siebie po przegranych wyborach prezydenckich. Trochę to trwało.

Przejmuje inicjatywę, nie tylko jako głowa państwa (jeszcze będzie nią przez dwa miesiące), ale także jako polityk PO.

Umówił się z Ewą Kopacz na rozmowę o stabilności rządzenia w kraju. Plus przybędzie przyzwoitka Janusz Piechociński. Prezydent wyznaczy także termin wyborów parlamentanych.

Takie są jego prerogatywy i zamierza z nich skorzystać.

Platforma nieoczekiwanie zaliczyła dechy po ciosie Stonogi, jest osłabiona, leci jej jucha – tylko 19% sondażowych (Millward Brown).

Wyborów nie wygra, musi teraz zadbać o to, aby nie upaść. Chyba nie odczuwa takich potrzeb zgoła egzystencjalnych.

PO potrzebuje w tej chwili tęgich głów, aby debatować i konfrontować. Rozważmy, kogo ma naprzeciw siebie? Jakie są kadry opozycji?

Proszę o nazwiska. Yyyy…. yyy… Nie znam. Nie będę dyktował Ewie Kopacz, co w tej sytuacji winna zrobić, ale na pewno porządnie rozliczyć aferę taśmową. Dobra krótka debata z sensownymi socjologami, politologami, jej treściwe wystąpienie. Możliwości jest sporo, tylko trzeba to robić i nie dać się wrabiać w ośmiorniczki.

Odświeżyć arkana debaty i demokracji, bo tego brakuje krajowi (tylko dwie w czasie kampanii prezydenckiej, wygrane zresztą przez Komorowskiego). To się Polakom i publice należy.

Prezydent Komorowski za dwa miesiące będzie wolny. Przede wszystkim wolny od doradców i sztabu, który był jego kulą u nogi.

I podkreślam. Platforma może upaść ze swojej woli, nie z powodu konkurencji, bo opozycja jest zdecydowanie od niej gorsza, ale nie uwikłana we władzę, dlatego ma czyste ręce. Im ślinka cieknie na ośmiorniczki.

Więcej >>>

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Kroniki zapowiadanego upadku Platformy (I)

13 cze

Donald Tusk wyraził się o ostatnich „zajściach” w rządzie i premier Ewie Kopacz: „Takie decyzje podejmują tylko twardzi i mocni liderzy”.

Sondaże dużo powiedzą o nastrojach i preferencjach. Pierwszy po wycieku Stonogi i dymisjach w rządzie Millward Brown daje PiS 30%, Platformie tylko 19%. Rozdziela ich Paweł Kukiz 24%. Nie do wszystkich jeszcze dotarło, o co chodzi z wyciekiem akt ws. afery taśmowej i o dymisjach Ewy Kopacz.

„Mocny lider” z „jajami” ma ponoć poukładane w głowie, kto ma zastąpić tych, którzy odeszli z rządu w niesławie.

PiS może powiedzieć, iż ziszcza się narracja: Kroniki zapowiadanego upadku Platformy. Ale to nie prezes Kaczyński wychodził ten upadek na Krakowskim Przedmieściu.

Innymi słowami powiedział to nowy lider partii Jarosława Kaczyńskiego, prezydent elekt Andrzej Duda. Zameldował na konferencji prasowej, że mandat obecnie rządzącej partii „został wyczerpany”.

Publicyści internetowi snują porównania z AWS i SLD, które kiedyś upadły.

Nic nie zdarza się jednak dwa razy. Układ w polityce mamy dychotomiczny, mimo że wciska się ze swoim kitem Kukiz.

W głowie Ewy Kopacz na razie są personalia. Zdecydowanie ważniejszy będzie program, jaki będą mieli nowi ministrowie i będą przekonywać wyborców.

Kroniki upadku będą miały pointę na jesieni. Czy happy endem w takim gatunku politycznym jest zejście PO ze sceny politycznej, czy pozytywny wynik wysiłków Ewy Kopacz?

I ile tomów (kadencji) będzie tych kronik? W historii wszystko się kończy, kiedyś (już?) skończy się też PO.

W polityce zawsze istnieje opozycja, a Kukiz nie jest żadną propozycją polityczną, może w porywie być przystawką. Kukizy, Leppery, Tymińskie zawsze byli i będą.

W każdym razie zapowiada się gorące lato i takaż jesień.

Więcej >>>

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Polityka polska