RSS
 

Duda gwarantuje Kościołowi profity

30 maj

Dziwię się naczelnej „Znaku” Dominice Kozłowskiej, że ona się dziwi i krytykuje Andrzeja Dudę, iż wizytował na Jasnej Górze. Dziwi się też, iż Kościół katolicki zaangażował się w kampanię prezydencką.

Bardzo się dziwię. W polityce wszystkie chwyty sa dozwolone, byle były skuteczne.

Duda gwarantuje Kościołowi profity, więc ten mu pomaga.

Duda nie przejmuje się historycznością Polaka-katolika, bo jest prawnikiem. Duda przejmuje się prawnym okresem przejściowym. Ten dziwoląg publicystyczny nie ma umocowania w ustroju, ale ma umocowanie w umyśle stricte pisowskim. Duda nie mógł nie zauważyć, że kampania wyborcza się skończyła, a może już prowadzi kampanię parlamentarną.

Tym się przejmuje Duda.

Zaś Kościół szuka dla siebie racji bytu, chwyta się wszystkiego, jak abp Stanisław Gądecki, który zaparł się z figurą Chrystusa na placu Mickiewicza w Poznaniu.

To typowa demonstracja, jak kiedyś budowa kościołów, w których wieża musiała być wyższa niż ratusza, aby lud wiedział, kto rządzi.

Kościół nie walczy o władzę, bo jest nie z naszej epoki. Kościół walczy o byt. Duda dzięki Kościołowi uzyskał ileś procent, nie za dużo, ale zawsze. Duda będzie wdzięczny, biskupi skwapliwie to wykorzystają, bo są w te klocki najlepsi.

I tak nam ta katolicka Polska plecie się. Jednak szybciej przyjdzie Irlandia, niż nam się zdaje, bo tacy są nuworysze. A póki co, do nich należymy. Polska najszyciej w tej chwili się bogaci, najszybsze są zmiany w Europie.

Duda nawet nie wie, że na tym skorzystał, choć jest nie z naszego świata. Tak jak Kościół, chce wymóc okres przejściowy wbrew zapisom prawnym. Duda tak jak zaczął, tak skończy. Otworzył kilka frontów walki, a na nich się przegrywa. Politycznie ginie.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Notatki o polityce

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz