RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2014

Chazana teokracja w służbie zdrowia

28 cze

W kraju sytuacja z porządkiem konstytucyjnym dramatycznie się pogarsza. Kościół czuje się coraz pewniej, zawłaszcza kolejne sfery życia: wychowanie, szkołę, służbę zdrowia, kulturę. Wprowadza ustrój teokratyczny.

Prof. Bogdan Chazan nic sobie nie robi z prawa cywilnego. Broni swojego katolickiego wyboru – prawa bożego Kościoła, które stawia się nad prawem stanowionym przez ludzi. Chazan prawu pacjenta przeciwstawia prawo płodu.

Nie pieprzy się.

Dla niego ważne jest, co powie mu biskup. Dla Chazana nie jest ważne życie kobiety, ale płodu.

Chazan nie dokonał aborcji, choć płód był zdeformowany i wiadomym było, iż po porodzie dziecko umrze.

Chazan nie ma wątpliwości, nie ma sumienia.

Prawo Kościoła (boskie) ponad prawa pacjenta, ponad wolność, ponad rozum, ponad porządek tego świata.

Teokracja zniewala nasze kolejne sfery życia. Jednym z narzędzi Kościoła posługuje się Chazan.

Tę sytuację musi przerwać państwo i społeczeństwo, bo obudzimy się w reką w nocniku i zapłoną stosy inkwizycji.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Notatki o Kościele

 

Klauzula sumienia jest zarazą, cholerą, dżumą

11 cze

Ha, ha, ha. Klauzula sumienia nie dotyczy tylko najgłośniejszego w tej chwili ginekologa-położnika prof. Bogdana Chazana.

Aby sprawa była jeszcze śmieszniejsza, pacjentka opisana przez „Wprost”, której odmówiono aborcji, mimo że płód był uszkodzony, była prowadzona przez lekarza pracujacego w Szpitalu im. św. Rodziny, którego dyrektorem jest prof. Chazan.

Kapujecie?

W tym szpitalu w ogóle się nie dokonuje aborcji. Tam na klauzulę sumienia zapadli wszyscy lekarze.

Klauzula sumienia w tym szpitalu jest zarazą, dżumą, cholerą.

Wykryła to dziennikarka „Gazety Wyborczej” Ewa Siedlecka:

„ Tenże lekarz, w sytuacji gdy były prawne, ale też po prostu humanitarne wskazania do aborcji, zapytał o zdanie swojego dyrektora. A jest tak, że ten szpital pod dyrekcją prof. Chazana aborcji nie wykonuje, mimo że ma je zakontraktowane. Zresztą nie wykonuje też badań prenatalnych w kierunku stwierdzenia wad płodu, a także ma je zakontraktowane”.

Chazan łupi państwo, nie stosuje się do prawa i pieprzy o zbiorowej zarazie, która dopadła personel medyczny szpitala.

Taki szpital należy rozwiązać, albo wszystkich zwolnić. Niech ze swoją zarażaną klauzulą, bądź chorym sumieniem, udadzą się do zakrystii. Tam popiją świeconą wodą, zakąszą relikwiami.

Niech to zarażone towarzystwo wybywa z naszego życia, bo jest groźne. Niebezpieczne dla zdrowia. Dosłownie. Jak dla tej kobiety, której nie udzielono pomocy ginekologicznej, a taką był aborcja zdefektowanego płodu.

 

Korwin-Mikke: harakiri po polsku

01 cze

Z Januszem Korwinem-Mikke będzie pociesznie. Jad będzie mu spływał po brodzie, bo to człowiek pamiętliwy.

Jad będzie spływał jego przeciwnikom. Pojawił się autentyczny nie podrabiany idiota. Znam go z dużo wcześniejszych lat. Wówczas był idiotą, dzisiaj posunął się w rozwoju, a tetryk to zaawansowany. Bliżej mu wieka, które zatrzaśnie się niedługo nad nim, niż jakimkolwiek drzwiom do kariery.

„Newsweek” poświęca mu okładkę i główny materiał wewnątrz numeru: „Sekrety Korwina”.

Niewiele mnie to interesuje, ale ten idiota zajmie sporo medialnej sieczki.

Sam taką sieczkę będzie produkował, media swoje dorzucą. Będzie taki swojski kabaret z miejscowymi zapachami skansenu, kiczem ikonograficznym i mentalnym poziomem Forresta Gumpa.

Głupio po polsku. Korwin-Mikke – produkt własny, made in Poland. Wstyd! Niestety, klasę polityczną mamy wartą ledwie wstydu. Nieuctwo. Dotyczy nie tylko JKM, ale wszelkich opcji. Powinno pognać się tałatajstwo do roboty i kopa w zadek dla przyspieszenia zachęty.

Fiu! na Księżyc.

„Newsweek” podaje np. szczegół z biografii, gdy JKM zgłosił się na pogotowie z raną kłutą nadbrzusza.

Do dzisiaj nie wiadomo, kto zadał. A może JKM sprawdzał nadwiślańskie harakiri. Idipcie wyszło, jak wyszło.

Na razie my, jako naród, wychodzimy na idiotów. Będzie nas reprezentował w PE w Brukseli.

Harakiri po polsku. Dziad, ot co.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Notatki o polityce