RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2013

Rydzyk będzie nadawał już w Walentynki, wyzna miłość

19 gru
Ojciec Tadeusz Rydzyk

Rydzyk (o. Tadeusz) już w Walentynki – 14. lutego przyszłego roku – będzie mógł nadawać z multipleksu cyfrowego. Nadawać będzie rzecz jasna za sprawą TV Trwam.

Oglądalność mu nie podskoczy, bo niby dlaczego. Ten sam chłam, te same kłamstwa, plucie na Polaków i Polskę. Na miejscu Rydzyka wcale z powodu wejścia na cyfrę bym się nie cieszył. I możliwe, że on się nie cieszy. Bo pod jakim pretekstem poderwie swoje owieczki do deptanie w obronie TV Trwam.

No, może coś wymyśli. Np. za dużo płaci za przekaz cyfrowy. Więcej niż pewne, iż Rydzyk nie będzie płacił za obsługę tej technologii na multipleksie. Więc z tego powodu może – a nawet to pewne – będzie protestował.

Dotąd nie przestanie protestować, aż państwo machnie ręką, aby Rydzyk mógł nadawać za friko.

Rydzyk robi i będzie robił władze w bambuko. Nic innego nie potrafi, a życie kosztuje. Porsche, awionetki i sadełko samo się nie robią.

Człeczyna, który językiem polskim posługuje się na poziomie Forrest Gumpa, da nam jeszcze równo popalić. Np. w Walentynki powie, że wszystkich nas kocha.

Chyba, że nic nie powie i te wyznanie usłyszy tylko Anna Sobecka.

Więcej na ten temat pod tym linkiem.>>>

 

Kaczyński w TV Brednie o Ukrainie

03 gru

Całkiem możliwe, że TV Republika za sprawą obecności na swojej antenie Jarosława Kaczyńskiego zmieni nazwę na TV Brednie. Całkiem dobrze prezesowi PiS wychodzi bredzenie. Jedno co biegle potrafi.

W TV Brednie Kaczyński podnosił znaczenie swojej wizyty w Kijowie. Jak to on w ogóle nie śpi, a tylko myśli o Ukrainie. Prawda? Ostatni raz był na Ukrainie 7 lat temu, a jego wypowiedź o wschodnim sąsiedzie pochodzi z 2012 roku, gdy chciał Ukrainie odebrania Euro 2012.

O czym jeszcze Kaczyński mówił w TV Brednie? Jak to o czym, o wielkości swego brata Lecha, który w 2008 roku poleciał do Gruzji, aby wspomóc ten kraj w wojnie z Rosją. Szkoda, że prezes bredniarzom z TV Brednie nie przypomniał, jakim wynikiem ta wojna się zakończyła i jaki rzeczywiście polityk był pośrednikiem rozjemcą między stronami (prezydent Francji Nicolas Sarkozy – szybko przypominam).

Kaczyński nic nie zrobił – oprócz tej niedzielnej wizyty w Kijowie – dla sprawy ukraińskiej, lecz pozwala sobie pouczać i recenzować:

Ja, na miejscu kierownictwa państwa polskiego, dążyłbym do zwołania posiedzenia europejskich władz. ale podjęcia takiego ryzyka przez tych panów (Sikorskiego i Tuska) bym się nie spodziewał.

Kaczyński w każdym temacie tak bredzi. Zero dystansu do samego siebie. Gdyby potrafił się rozglądać w kraju i w Europie dojrzałby, że jest pośmiewiskiem.

Jego brat Lech to była kopia. Też fajtłapa – Jarosław bis. Silny jest w gębie, nie potrafi polemizować z nikim znaczącym. Ucieka, gdzie pieprz rośnie. Właśnie spieprza do takiej TV Brednie, bo mu tamtejsi dziennikarze nie podskoczą. Nie potrafią zadawać pytań, drążyć tematu.

Kaczyński miałby jakieś znaczenie i jego wizyta na Ukrainie, gdyby po powrocie z politykami innych partii był zdolny do sformułowania wspólnego polskiego głosu.

Zachowanie prezesa PiS po powrocie z Ukrainy (odmowa uczestniczenia w RBN) świadczy o jego antypolskiej polityce. To potrafi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Polityka polska