RSS
 

Komorowski (22.05.2015)

 

PO: próba ataku to „zorganizowana akcja”. Sztab Dudy składa pozew za „insynuacje”

 22.05.2015

PO: próba ataku to "zorganizowana akcja".
 Sztab Dudy składa pozew za "insynuacje"

Video: tvn24Sztab Dudy złożył wniosek w trybie wyborczym

- Jeśli rzeczywiście napastnik próbował zaatakować fizycznie głowę państwa, to słusznie został obezwładniony – powiedział Andrzej Duda, komentując incydent, do jakiego doszło w piątek w Toruniu. Sztabowcy Komorowskiego sugerowali, że za akcją stoją „ludzie, którzy popierają Andrzeja Dudę”. Sztab kandydata PiS składa w związku z tym pozew w trybie wyborczym.

Gdy prezydent wchodził do toruńskiego ratusza, w jego kierunku ruszył młody mężczyzna. Został powstrzymany przez policjantów i oficerów BOR. Z relacji policji wynika, że mężczyzna miał być bardzo pobudzony i rozemocjonowany. Miał uderzyć jednego z policjantów. Został przewieziony na komisariat.

Politycy PO na konferencji zaapelowali do Andrzeja Dudy, aby odniósł się do tego incydentu.

- Nie widzieliśmy takich zachowań wobec Andrzeja Dudy. Są natomiast całe grupy, które pojawiają się na spotkaniach Bronisława Komorowskiego, wyraźnie skandując „Andrzej Duda” i jednocześnie fizycznie atakując pana prezydenta lub jego zwolenników – powiedział Rafał Grupiński.

- Trudno mi uwierzyć w ogóle, że mamy do czynienia tylko z podwyższonymi emocjami. Nie wydarzyło się w Polsce nic takiego, a w Toruniu na pewno, żeby te emocje spowodowały tak karygodne zajścia. Jestem przekonany, że mamy do czynienia ze zorganizowaną akcją. W obliczu takiego skandalu i takiego zachowania się ludzi, którzy popierają Andrzeja Dudę – bo tam skandowano „Andrzej Duda” i „gestapo” – chcielibyśmy wiedzieć, jak odniesie się do tej oburzającej historii kandydat PiS  – dodał Adam Szejnfeld.

Sztab Dudy składa pozew

Sztab Andrzeja Dudy składa wniosek do sądu w trybie wyborczym za „insynuacje w sprawie inspirowania ataków na Komorowskiego” – napisała po tych słowach na Twitterze szefowa sztabu kandydata PiS, Beata Szydło.

- Nie można pozwolić w demokratycznym państwie prawa na tego typu metody, na tego typu insynuacje – tłumaczył z kolei szef komitetu wykonawczego PiS Joachim Brudziński (PiS).

Już wcześniej rzecznik PiS Marcin Mastalerek, towarzyszący Dudzie podczas spotkań wyborczych zauważył, że ze strony polityków PO padła „haniebna i kłamliwa” sugestia, iż za incydentem w Toruniu mieliby stać ludzie związani z kandydatem PiS. – Odpowiem pytaniem na pytanie, czy za tym incydentem, za tą prowokacją stoi sztab Bronisława Komorowskiego? – pytał Mastalerek. – Czy ten incydent to była prowokacja, która miała służyć oskarżeniu Andrzeja Dudy? Czekamy na odpowiedź – powiedział rzecznik PiS pod adresem sztabu Komorowskiego.

Sam kandydat przyznał, że nie słyszał, by prezydent został fizycznie zaatakowany. Dodał natomiast, że jeśli rzeczywiście tak było, to napastnik słusznie został obezwładniony.

- Oczywiście w takiej sytuacji po to jest ochrona, żeby chronić prezydenta RP. Jeżeli ochrona w tym momencie zadziałała i tego człowieka zatrzymała, to to zatrzymanie w moim przekonaniu, jeśli atak rzeczywiście miał miejsce, było zatrzymaniem uzasadniony, nawet na zasadzie powalenia, skucia kajdankami, bo jest to kwestia bezpieczeństwa prezydenta – mówił Duda.

34-latek próbował zaatakować prezydenta w Toruniu
Wideo: TELEWIZJA TORUŃ34-latek próbował zaatakować prezydenta w Toruniu

„Sytuacja zrobiła się nerwowa”

Na początku wyborczego spotkania na dziedzińcu toruńskiego ratusza doszło też do innego incydentu. Inny młody człowiek, który znalazł się na scenie tuż obok prezydenta, zaczął wznosić okrzyki, w tym: „Pro Civili”. Został obezwładniony przez funkcjonariuszy BOR i wyniesiony przez nich poza dziedziniec.

Duda, komentując to zdarzenia mówił, że taka reakcja była „szokująca”.

- Byłem zdumiony, bo ten młody człowiek nie zachowywał się agresywnie, tylko wznosił okrzyki, a  widziałem, że został pochwycony, skuty i powalony na ziemię – powiedział kandydat PiS.

- Widzę, że sytuacja się zrobiła nerwowa – dodał.

Incydent na wiecu w Toruniu. Mężczyznę obezwładnił BOR
Wideo: tvn24Incydent na wiecu w Toruniu. Mężczyznę obezwładnił BOR

TVN24.pl

Próba ataku na prezydenta, zatrzymany mężczyzna. „Mogło dojść do sytuacji bardzo niebezpiecznej”

22.05.2015

Próba ataku na prezydenta, zatrzymany mężczyzna. "Mogło dojść do sytuacji bardzo niebezpiecznej"

Foto: TV Toruń | Video: TELEWIZJA TORUŃZatrzymany 34-letni mieszkaniec Torunia

34-letni mężczyzna próbował rzucić się na Bronisława Komorowskiego, gdy ten wyszedł z limuzyny podczas wizyty w Toruniu. Funkcjonariusze odciągnęli napastnika. Do kolejnego incydentu doszło podczas wiecu wyborczego: obezwładniono mężczyznę, który zaczął wznosić okrzyki.

Do incydentów doszło przed i w czasie wiecu poparcia dla urzędującego prezydenta na dziedzińcu Ratusza Staromiejskiego. Kiedy około godziny 11:15 Bronisław Komorowski wyszedł z limuzyny i wtedy próbował się na niego rzucić mężczyzna. Natychmiast zareagowali oficerowie BOR, którzy odciągnęli napastnika.

- Służby zadziałały profesjonalnie – powiedział na antenie TVN24 rzecznik BOR mjr Dariusz Aleksandrowicz. Zaznaczył, że nie może zdradzać szczegółów całej akcji.

Jak doszło do próby ataku na prezydenta? Przedstawiamy krok po kroku
Wideo: tvn24Jak doszło do próby ataku na prezydenta? Przedstawiamy krok po kroku

„Był wcześniej notowany”

Wiadomo, że napastnik to Remigiusz D., 34-letni mieszkaniec Torunia. – W obecnej chwili jest w jednym z komisariatów na terenie Torunia. Mężczyzna był bardzo pobudzony, szarpał się z policjantami, jednego z nich uderzył. Obecnie toczy się przeciwko niemu postępowanie o uderzenie funkcjonariusza na służbie – powiedziała nam rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji nadkomisarz Monika Chlebicz.

Mężczyzna w przeszłości był notowany za występki, policja nie informuje jednak, jakie konkretnie były to działania. – Gdyby nie policjanci i BOR, mogłoby dojść do sytuacji bardzo niebezpiecznej. Mężczyzna biegł w stronę prezydenta, ale funkcjonariusze zatrzymali go natychmiast. Po tym, jak funkcjonariusze BOR i policji zapobiegli jego zbliżeniu się do prezydenta Komorowskiego, nadal stawiał opór. Obecnie tylko w tym wątku jest prowadzone przeciwko niemu postępowanie. Będziemy się w tej sprawie konsultować z prokuraturą – poinformował na antenie TVN24 rzecznik policji, insp. Mariusz Sokołowski.

Dodał, że Remigiusz D. „był bardzo rozemocjonowany”. Podczas ataku mężczyzna miał w ręce reklamówkę, a w niej z koszulkę ze zdjęciem płodów ludzkich. Miał też wydrukowane zdjęcia płodów. Przesłuchującym go funkcjonariuszom wyjaśniał, że chciał zadać prezydentowi Komorowskiemu pytanie, jaki jest jego stosunek do aborcji.

Rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji nadkomisarz Monika Chlebicz o próbie ataku na prezydenta
Wideo: tvn24Rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji nadkomisarz Monika Chlebicz o próbie ataku na prezydenta

„Oczekujemy od Andrzeja Dudy zdecydowanej reakcji”

Później, już na dziedzińcu ratusza, podczas przemówienia prezydenta doszło do kolejnego incydentu. Mężczyzna stojący tuż za plecami prezydenta, ubrany w koszulkę z napisem „Bronisław Komorowski”, nagle zaczął wnosić okrzyki. Został obezwładniony przez BOR i wyniesiony z placu.

Incydent na wiecu w Toruniu. Mężczyznę obezwładnił BOR
Wideo: tvn24Incydent na wiecu w Toruniu. Mężczyznę obezwładnił BOR

Próbę ataku na prezydenta skomentował Rafał Grupiński z PO. – Widać, jak emocje w końcówce kampanii, a także agresja słowna zaczynają przybierać formę agresji fizycznej skierowanej przeciwko prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu – powiedział.

Dodał, że próba fizycznego ataku na prezydenta wspierana dziesiątkami okrzyków pełnych nienawiści to jest przykład tego, „jacy ludzie w tej chwili zmierzają ku władzy”. – Jakiego rodzaju Polska i jaki język polityki jest najbliższy. Chcemy w tej sprawie wyrazić swoje głębokie zaniepokojenie i oburzenie. Oczekujemy od Andrzeja Dudy zdecydowanej reakcji na zachowania wobec takich incydentów – dodał.

Podkreślił, że „agresja słowna wywołuje agresję fizyczną”. – Nie widzieliśmy takich zachowań wobec Andrzeja Dudy. Są natomiast całe grupy, które pojawiają się na spotkaniach Bronisława Komorowskiego, wyraźnie skandując „Andrzej Duda” i jednocześnie fizycznie atakując pana prezydenta lub jego zwolenników – powiedział Grupiński.

- Trudno mi uwierzyć w ogóle, że mamy do czynienia tylko z podwyższonymi emocjami. Nie wydarzyło się w Polsce nic takiego, a w Toruniu na pewno, żeby te emocje spowodowały tak karygodne zajścia. Jestem przekonany, że mamy do czynienia ze zorganizowaną akcją. W obliczu takiego skandalu i takiego zachowania się ludzi, którzy popierają Andrzeja Dudę – bo tam skandowano „Andrzej Duda” i „gestapo” – chcielibyśmy wiedzieć, jak odniesie się do tej oburzającej historii kandydat PiS  – powiedział natomiast Adam Szejnfeld.

"Oczekujemy od Andrzeja Dudy zdecydowanej reakcji"
Wideo: tvn24″Oczekujemy od Andrzeja Dudy zdecydowanej reakcji”

„Zatrzymanie uzasadnione”

Pytany przez dziennikarz o incydent w Toruniu Andrzej Duda przyznał, że o nim nie słyszał, ale jeśli rzeczywiście napastnik próbował zaatakować fizycznie głowę państwa, to słusznie został obezwładniony.

- Oczywiście w takiej sytuacji po to jest ochrona, żeby chronić prezydenta RP. Jeżeli ochrona w tym momencie zadziałała i tego człowieka zatrzymała, to to zatrzymanie w moim przekonaniu, jeśli atak rzeczywiście miał miejsce, było zatrzymaniem uzasadnionym, nawet na zasadzie powalenia, skucia kajdankami, bo jest to kwestia bezpieczeństwa prezydenta – zaznaczył kandydat PiS.

Duda: sytuacja zrobiła się nerwowa
Wideo: tvn24Duda: sytuacja zrobiła się nerwowa

TVN24.pl

 

Próba fizycznego ataku na prezydenta w Toruniu. Mężczyzna błyskawicznie zatrzymany przez BOR

past, 22.05.2015
Próba ataku na prezydentaPróba ataku na prezydenta (youtube.com/Jan Jan)

Wybory prezydenckie 2015. Podczas wizyty Bronisława Komorowskiego w Toruniu doszło prawdopodobnie do próby fizycznego ataku na prezydenta. 34-letni napastnik został powstrzymany przez funkcjonariuszy BOR.

 

W ostatni dzień kampanii wyborczej Komorowski odwiedził Toruń. Prezydent wysiadł z samochodu i otoczony przez tłum, szedł w stronę wejścia do toruńskiego ratusza.

W pewnym momencie 34-letni mężczyzna wyszedł z tłumu i z podniesioną ręką szybko zbliżył się do prezydenta. Mężczyzna został natychmiast powstrzymany przez funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.

gazeta.pl

Dodaj komentarz