RSS
 

Kk (27.05.2015)

 

Co zasmuca Święty Kościół Powszechny? Wynik referendum w Irlandii czy to, że się władza wymknęła z ręki?

Jarosław Mikołajewski, 27.05.2015
Dwóch mężczyzn całuje się na jednej z ulic Dublina po ogłoszeniu wyniku referendum dotyczącego legalizacji małżeństw homoseksualnychDwóch mężczyzn całuje się na jednej z ulic Dublina po ogłoszeniu wyniku referendum dotyczącego legalizacji małżeństw homoseksualnych (Peter Morrison / AP (AP Photo/Peter Morrison))

Czy ktoś naprawdę może pomyśleć, że Bóg miłosierny, witając po śmierci nas, odartych z żałosnego ciała, postawi nam to właśnie pytanie: Czy ośmielaliśmy się jednopłciowy związek nazwać małżeństwem?
Wśród wielu problemów, które trapią Kościół, chyba największym jest władza. Potrzeba władzy. Pokusa. Grzech. Praktykowany pod pozorem misji.Wszyscy mamy kłopoty ze sobą, ja sam mam ich pewnie więcej niż cały Kościół. Ale te kłopoty pozostają moje. Co najwyżej mojej rodziny. Staram się, żeby nie zatruwały innych, nie wtrącam się też w cudze życie. Kiedy katolicy mówią, że lubią mieć setkę dzieci, nie zalecam im ograniczania aktywności płciowej czy zmiany orientacji. Niech robią, co chcą, dopóki nie zaczną uważać, że 2 + 100 to ustawowy model rodziny.

Czytam, że wynik referendum w Irlandii, który dopuszcza zawieranie małżeństw przez osoby tej samej płci, „to nie tylko porażka zasad chrześcijańskich, ale całej ludzkości”. Tak twierdzi watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin, który zwierza się przy okazji, że fakt ten bardzo go „zasmucił”.

Zastanawiam się, co w życiu innych zasmuca mnie. To, że krzywdzą, że biją, gwałcą. Choć moją reakcją nie jest zasmucenie: w ustach oficjalnych to słowo z gatunku żadnych, byle jakich, zastępczych. Trafnych tylko wtedy, gdy własne dziecko zacznie brać narkotyki albo matka spadnie z krzesła i złamie miednicę. Zasmucenia nie można zadekretować. Smutek wykrzywia twarz, odbiera uśmiech. I nie da się tego skontrolować.

Widząc w telewizji, jak tysiące Irlandczyków cieszą się ze wspólnej decyzji – nie tej, by wszyscy stali się homoseksualni, lecz żeby każdy, kto jest, dostał prawo do szczęścia – ostatnią rzeczą, która przychodzi mi do głowy, jest smutek. Bo jakże to: widzę radość, ale odczuwam smutek? Ludzie się cieszą, a ja się smucę, że oni wybrali zgodnie z własnym sumieniem i śmieją się, i są dumni z siebie nawzajem? Nie, to smucić nie może. To, co zasmuca, jest więc pewnie czym innym.

W kraju, gdzie 84 proc. to katolicy, za legalizacją małżeństw homoseksualnych opowiedziało się 62 proc. tych, którzy wzięli udział w referendum. To – owszem, może zasmucać. Ale tylko tych, którym władza wymknęła się z ręki. Tylko wtedy, kiedy władza jest dla nich ważniejsza od szczęścia.

Nie mówmy, proszę, o ewangelizacji czy misji. Czy ktoś naprawdę może pomyśleć, że Bóg miłosierny, witając po śmierci nas, odartych z żałosnego ciała, w bezkresnej trwodze i ufności duszy, postawi nam to właśnie pytanie: czy żyliśmy w związku homoseksualnym czy mieszanym? Czy ośmielaliśmy się jednopłciowy związek nazwać małżeństwem? To żart, który jakoś „zasmuca”.

wyborcza.pl

 

List Episkopatu do Andrzeja Dudy. „Większość rodaków łączy z pańską prezydenturą wiele nadziei”

Michał Wilgocki, 26.05.2015
Andrzej Duda podczas Święta Bożego Miłosierdzia w seminarium w ŁagiewnikachAndrzej Duda podczas Święta Bożego Miłosierdzia w seminarium w Łagiewnikach (Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta)

- Niech światło Ducha Świętego towarzyszy Panu Prezydentowi w podejmowaniu ważnych decyzji i w codziennej służbie dla Rzeczypospolitej – piszą biskupi do prezydenta elekta Andrzeja Dudy.
Konferencja Episkopatu Polski pogratulowała Andrzejowi Dudzie już kilkanaście minut po ogłoszeniu wyników sondażu exit poll. Ks. Józef Kloch, rzecznik KEP zapowiedział wówczas, że pełna treść listu zostanie opublikowana po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów.Pełna treść gratulacji na stronie Episkopatu pokazała się dzisiaj. Podpisane pod listem jest całe prezydium: abp Stanisław Gądecki, abp Marek Jędraszewski i bp Artur Miziński.

„Prosimy o przyjęcie serdecznych gratulacji z okazji wyboru na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pierwsze informacje medialne mówią o przeważeniu szali zwycięstwa w dużej mierze przez ludzi młodych. Większość rodaków, w tym także młodzi, łączy z Pańską prezydenturą wiele nadziei. Spełnienie płynących z tej funkcji zadań – z Bożą pomocą – będzie możliwe, jeśli da się osiągnąć porozumienie w obliczu najtrudniejszych wyzwań. Ufamy, że wysiłek wszystkich Rodaków w czasie Pańskiej prezydentury będzie umacniany świadomością wspólnej odpowiedzialności za Ojczyznę, Europę i świat” – piszą biskupi.

„Życzymy Panu Prezydentowi skutecznego jednoczenia Polaków wokół spraw najważniejszych dla Polski oraz darów Ducha Świętego w sprawowaniu najwyższego urzędu w Państwie. Niech światło Ducha Świętego towarzyszy Panu Prezydentowi w podejmowaniu ważnych decyzji i w codziennej służbie dla Rzeczypospolitej” – dodają.

wyborcza.pl

Dodaj komentarz