RSS
 

Gliński (01.08.2015)

 

Gliński: Generał Koziej był szkolony przez GRU. Koziej żąda przeprosin: To potwarz!

mw, 01.08.2015
Gen. Stanisław Koziej, Prof. Piotr GlińskiGen. Stanisław Koziej, Prof. Piotr Gliński (fot. PRZEMEK WIERZCHOWSKI, Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)

Prof. Piotr Gliński stwierdził w TVN24, że gen. Stanisław Koziej, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, był szkolony przez radziecki wywiad wojskowy GRU. – Oczekuję przeprosin za potwarz – odpowiedział generał na Twitterze.
Sobotni wieczór, TVN 24. W programie goście: szef Rady Programowej PiS prof. Piotr Gliński i prof. Tomasz Nałęcz, doradca Bronisława Komorowskiego. Rozmawiają o sobotnich wydarzeniach na Powązkach Wojskowych, gdzie podczas obchodów 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego wygwizdano premier Ewę Kopacz.

Przed rokiem podoba sytuacja spotkała prezydenta Komorowskiego, który w tym roku na Powązki nie przyszedł (był na Cmentarzu Powstańców Warszawy). Prof. Gliński tłumaczy, dlaczego prezydent został wygwizdany.

Przecież Koziej był nawet w rządzie PiS

- Wiarygodność tego polityka jest tak oceniana dlatego, że jego kancelaria została zbudowana z ludzi związanych z blokiem komunistycznym. Tymi, którzy kiedyś byli zwolennikami interesu narodowego innego kraju. Generał Stanisław Koziej, szef BBN-u był szkolony przez GRU – mówił Gliński.

- Jak panu nie wstyd takie androny opowiadać? Czuję się zażenowany – protestował Nałęcz. – Generał Koziej, którego pan czyni agentem GRU, był wiceministrem obrony narodowej w rządzi PiS-u – dodawał.

- Generał Koziej był szkolony przez GRU – twierdził z uporem Gliński.

- Już wiemy, dlaczego niektórzy ludzie demonstrują na Powązkach. Bo oni mają takich liderów jak prof. Gliński, który uważa tych buczących za bohaterów narodowych. A Komorowskiego za agenta GRU. Gratuluję samopoczucia – kpił Nałęcz.

- Nie, Komorowskiego uważam za polityka, który się pogubił w polskich sprawach. Bronił postkomunistycznych służb wojskowych – stwierdził Gliński.

Oświadczam, że prof. Gliński kłamie

Na wypowiedź byłego kandydata PiS na premiera błyskawicznie zareagował generał Koziej. – Oczekuję od pana prof. Glińskiego przeprosin za potwarz, że byłem stworzony przez GRU. Oświadczam, że jest to nieprawda – napisał na Twitterze szef BBN.

oczekujęPrzeprosin

To nie pierwsze tego typu oskarżenie pod adresem gen. Kozieja. W 2013 roku czterej posłowie PiS: Zbigniew Girzyński, Mariusz Antoni Kamiński, Dawid Jackiewicz i Adam Rogacki napisali w interpelacji poselskiej, że szef BBN był związany był z komunistycznymi służbami specjalnymi.

Koziej w PRL pracował w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. – Trochę przeszarżowali Panowie w ocenie moich zasług. Nie uczestniczyłem w opracowaniach planu ataku wojsk Układu Warszawskiego na państwa Europy Zachodniej. Pracując wówczas dla mojego bezpośredniego szefa płk. Ryszarda Kuklińskiego zajmowałem się zlecanymi przez niego zupełnie innymi kwestiami, bardziej strategią narodową niż planami operacyjnym – odpisywał posłom generał.

wyborcza.pl

Dodaj komentarz