RSS
 

Gądecki (04.09.2015)

 

Abp Gądecki: In vitro jak Holocaust

MG/Gość Niedzielny, 04-09-2015

WARSZAWA ZAKOŃCZENIE 369. ZEBRANIE PLENARNE KEP

 fot. Jacek Turczyk  /  źródło: PAP

Przewodniczący KEP w wywiadzie porównał poddających się zabiegowi in vitro do Hitlera.

Nie ma czegoś takiego jak polityka, która abstrahuje od moralności. Kiedy Hitler podejmował decyzję o eksterminacji Żydów, to była to decyzja polityczna a zarazem moralna. Zaciągnął moralną winę. W kwestii in vitro nie ma mowy o podobnym rozmiarze przestępstwa, ale istnieje podobnie moralny aspekt tej sprawy; ochrona poczętego życia ludzkiego – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego”.

Dziennikarz przeprowadzający wywiad – ks. Tomasz Jaklewicz – nie zareagował na te słowa. Zapytał po prostu o udzielanie Komunii politykom, którzy poparli ustawę o in vitro. Gądecki odwołał się wówczas do wypowiedzi metropolity szczecińsko-kamieńskiego abp Andrzeja Dzięgi, który w lipcu na Jasnej Górze mówił: – Wyście ją przygotowali zbrodniczą, bo można ludzi bezkarnie zabijać tylko dlatego, że się to dziecko komuś nie udało, jakiemuś profesorowi w laboratorium, że jest chore, że źle się rozwija. To jest czysta eugenika, to jest zbrodnia – mówił hierarcha. Stanisław Gądecki w rozmowie z „Gościem” komentuje: – „Wypowiedź abp Dzięgi nie daje podstaw do tego, aby odmawiać Komunii św. konkretnym posłom, którzy głosowali za ustawą o in vitro. Nie wiemy bowiem, czy działali w pełnej wolności i pełnej świadomości.”

Przewodniczący KEP mówi także o antykoncepcji. – Ciągle mówimy o tym, że sytuacja demograficzna Polski jest tragiczna. Antykoncepcja zrobiła swoje, więc para małżeńska, które pragnie mieć dzieci, zasługuje na uznanie. Jednak nie wolno zapominać, że dzieci są darem Boga, a metoda in vitro jest niegodziwa. Opowiadanie o tym, że mamy do czynienia jedynie z grupami komórek a nie z człowiekiem nie oddaje prawdy. Każde ludzkie życie zaczyna się od jednej komórki.

Dziennikarz katolickiego tygodnika pytał także o osoby rozwiedzione, żyjące w ponownych związkach. – Dla nas, kto żyje w powtórnym związku, ma możliwość dostępu do sakramentów, jeśli zdecyduje się na życie we wstrzemięźliwości. Jeśli nie decyduje się na to, wtedy żyje w cudzołóstwie. My zaś nie czujemy się na siłach, żeby unieważnić słów Jezusa o nierozerwalności małżeństwa – tłumaczy Przewodniczący.

Newsweek.pl

Dodaj komentarz