RSS
 

Duda (24.05.2015)

 

Biedroń: Prezydent przyszłości zostanie wybrany za 5 lat. Damy radę!

mm, 25.05.2015
Prezydent Słupska Robert BiedrońPrezydent Słupska Robert Biedroń (Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

- Dzisiaj przegrała nowoczesna Polska. Bez względu na wynik. Prezydent przyszłości zostanie wybrany za 5 lat. Damy radę! – napisał na Facebooku Robert Biedroń, prezydent Słupska.
Robert Biedroń przed II turą wyborów prezydenckich zapowiadał, że najprawdopodobniej zagłosuje na Bronisława Komorowskiego, choć jest to dla niego wybór „mniejszego zła”. – Mam dzisiaj wielki dylemat – jeśli pójdę na wybory, to albo oddam pusty głos, albo z wielkim niesmakiem zagłosuję na Bronisława Komorowskiego, obdarzając go ogromnym kredytem zaufania – mówił w TVN24.

Robert Biedroń: Za 5 lat…

Po ogłoszeniu wyników badania exit poll prezydent Słupska napisał: ”Dzisiaj przegrała nowoczesna Polska. Bez względu na wynik. Prezydent przyszłości zostanie wybrany za 5 lat. Damy radę!”

Wiele osób obserwujących profil Biedronia uznało wpis za zapowiedź jego kandydatury. „Mam nadzieję, że za 5 lat zagłosuję na Roberta Biedronia”, „Za 5 lat głosujemy na pana” – komentowano.

Światowe media o zwycięstwie Dudy: „Zwycięstwo ultranacjonalisty”, „straszny szok dla Europy”, „Komorowski przegrał mimo sukcesów Polski”

jagor, PAP, 25.05.2015
Wieczór wyborczy w sztabie Andrzeja DudyWieczór wyborczy w sztabie Andrzeja Dudy (SŁAWOMIR KAMIŃSKI)

Wybory prezydenckie 2015. „New York Times” i „Wall Street Journal” podkreślają, że sprzymierzony z PO Bronisław Komorowski przegrał z Andrzejem Dudą, mimo gospodarczych sukcesów Polski. Włoskie media piszą wprost: „To zwycięstwo ultranacjonalisty”, „szok dla UE”.

Główne światowe dzienniki i agencje prasowe poinformowały o sondażowych wynikach wyborów prezydenckich w Polsce. Rick Lyman nazywając w internetowym wydaniu „New York Timesa” Dudę fotogenicznym, prawicowym rywalem Komorowskiego akcentuje, że według sondaży odniósł zdecydowane zwycięstwo. Jak dodaje w korespondencji z Warszawy stało się tak chociaż Komorowski, nawet jeśli zdobył swój urząd jako kandydat niezależny, jest w związany z partią, której ośmioletnie rządy znaczyła stabilność i dobrobyt.

Wygrana Dudy może oznaczać utratę władzy PO na jesieni

Zdaniem „NYT” urząd prezydenta w Polsce jest w dużej mierze urzędem ceremonialnym. Gazeta nie kryje jednak, że sukces Dudy stwarza dla Platformy Obywatelskiej poważne wyzwanie, gdyż centroprawicowa partia może w wyborach wyznaczonych jesienią tego roku stracić kontrolę nad rządem. Przytacza jednocześnie wypowiedź Komorowskiego, że jego porażka wcale nie musi tego oznaczać.

Nowojorska gazeta, cytując wypowiedzi obydwu polityków po ogłoszeniu wstępnych rezultatów głosowania, pisze, że Polacy wyraźnie pragnęli zmian. Odrzucili zarzuty Komorowskiego, że wybór jego konkurenta zagrozi ekspansji gospodarczej Polski i jej bliskim stosunkom z Niemcami i Unią Europejską.

„New York Times” zwraca uwagę, że rozgrywka prezydencka nie była jedynie lokalnym wydarzeniem. „Wybory są z wielkim zainteresowaniem obserwowane w Waszyngtonie i w Europie, ponieważ Polska jest szóstą co do wielkości gospodarką w Unii Europejskiej, a odgrywa większą i bardziej energiczną rolę w sprawach dotyczących kontynentu” – pisze gazeta.

Nowojorski dziennik przyznaje, że obydwie partie popierają członkostwo Polski w NATO i Unii Europejskiej. Zajmują też twarde stanowisko wobec polityki prezydenta Rosji Władimira Putina. Prawo i Sprawiedliwość jest jednak – akcentuje gazeta – znacznie bardziej konserwatywne i nacjonalistyczne.

Dziennik cytuje Radosława Markowskiego z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, według którego jeśli PiS wygra w wyborach parlamentarnych będzie budował sojusze z Litwą i Ukrainą, zaniedbując relację z Niemcami i Francją.

Jak ocenia gazeta, partia Dudy wykazuje „większy sceptycyzm w kwestii przekazania partnerom europejskimi odpowiedzialności za polskie sprawy”.

„WSJ”: Komorowskiemu nie pomogły sukcesy polskiej gospodarki

Z kolei „Wall Street Journal” wskazuje na porażkę Komorowskiego, mimo silnego wsparcia rządzącego obozu centroprawicowego, któremu przewodzi PO. Przypomina też, że nie pomogły mu sukcesy gospodarki polskiej, jedynego kraju który miał nieprzerwany wzrost gospodarczy nawet w okresie globalnego kryzysu.

Dziennik przewiduje, że nowy prezydent z większą rezerwą odniesie się do przyjęcia euro. Wylicza też inne obietnice Dudy. „Konserwatywny rywal obiecał projekty ustaw przyznających większe ulgi podatkowe dla najuboższych i wycofanie podwyższenia wieku emerytalnego” – pisze warszawski korespondent WSJ Martin Sobczyk.

„Wall Street Journal” uważa też, że Duda zajmie bardziej zdecydowaną niż Komorowski postawę wobec Kremla, a co więcej będzie do tego zachęcał Zachód.

 

Włoskie media: Zwrot na prawo, zwycięstwo ultranacjonalisty

- Zwrot na prawo, zwycięstwo ultranacjonalisty – tak włoskie media oceniają wynik wyborów prezydenckich w Polsce. Wygrana Dudy interpretuje się we Włoszech także jako zapowiedź tego, co jesienią przyniosą wybory parlamentarne.

Agencja Ansa w relacji z Warszawy zwraca uwagę na badania sondażowe, z których wynika, że kandydat Prawa i Sprawiedliwości wygrał dzięki głosom rolników, robotników, bezrobotnych, emerytów i studentów.

Zwycięzcę wyborów włoska agencja opisuje jako młodego ultrakonserwatystę i eurosceptyka, popieranego przez konserwatywne kręgi polskiego Kościoła. Odnotowuje, że Duda poparł propozycję karania więzieniem kobiet poddających się zabiegowi in vitro.

Dziennik „Corriere della Sera” przypomina bardzo ostry ton i przebieg kampanii wyborczej. Według największej włoskiej gazety nie należy wykluczać, że prezydent Bronisław Komorowski w związku z jesiennymi wyborami parlamentarnymi zapłacił obecnie cenę za ocenę swojego macierzystego ugrupowania, Platformy Obywatelskiej.

„Wydaje się, że oddając negatywny głos w wyborach prezydenckich wyborcy tak naprawdę zechcieli z wyprzedzeniem wyrazić swój sprzeciw przede wszystkim wobec rządu” – stwierdza się w komentarzu. A to by oznaczało, zaznacza mediolański dziennik, wolę „wielkiej zmiany”.

„La Repubblica”: Straszny szok dla Europy

W bardzo ostrym, radykalnym tonie o wyniku wyborów pisze publicysta dziennika „La Repubblica” w jego internetowym wydaniu. Wynik glosowania nazywa „strasznym szokiem dla Europy”.

Frakcję, która wystawiła kandydaturę Andrzeja Dudy, wysłannik gazety Andrea Tarquini, relacjonujący wydarzenia w Polsce od kilku dekad, opisał następująco: „nacjonalistyczni eurosceptycy, rusofoby i pełni autorytarnych pokus w stylu węgierskim”, „skrajna partia”.

Frakcja ta, napisał Tarquini w internetowym wydaniu dziennika, wygrała wybory prezydenckie, dzięki mocnym sloganom; „począwszy od sprzeciwu wobec in vitro, przy wsparciu reakcyjnego Kościoła wrogiego wobec papieża Franciszka aż po makabryczną obietnicę ich przywódcy Kaczyńskiego >>Budapesztu w Warszawie<<”.

Partia Jarosława Kaczyńskiego potrafiła zdaniem autora relacji z Warszawy wykorzystać niezadowolenie bezrobotnej młodzieży, mieszkańców wsi, wykluczonych z boomu ekonomicznego i zepchniętych na margines.

Publicysta zwrócił uwagę na brak w Polsce nowoczesnej lewicy oraz na utratę poparcia przez liberalne władze kraju. Następnie przypomniał, że w połowie października odbędą się wybory parlamentarne i wyraził opinię, że po ośmiu latach rządów proeuropejskiej Platformy Obywatelskiej zwrot na prawo także wtedy wydaje się nieunikniony.

Dla UE i NATO to utrata partnera i sojusznika

„Dla Unii Europejskiej i NATO oznaczać to będzie utratę partnera i sojusznika o znaczeniu geopolitycznym, ekonomicznym i militarnym większym niż Hiszpanii, w trakcie wielkich kryzysów, od konfrontacji między Rosją Putina a wolnym światem po kryzys imigracyjny i wyzwanie ze strony terroryzmu” – napisał dziennikarz rzymskiego dziennika. Dodał też: „Histeryczna rusofobia polskich nacjonalistów może poważnie zwiększyć ryzyko konfrontacji militarnej z Moskwą”.

„Polski przypadek dołącza do koszmarów Europy: zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego, strachu przed bankructwem Grecji i dobrowolnym wyjściem Wielkiej Brytanii z UE” – podsumowuje „La Repubblica” w internetowym wydaniu.

Media w Wielkiej Brytanii: To ostrzeżenie dla Ewy Kopacz

Brytyjskie media w kategorii niespodzianki odnotowują zwycięstwo Andrzeja Dudy. BBC podkreśla, że to duże zaskoczenie a jednocześnie ostrzeżenie dla premier Ewy Kopacz w kontekście jesiennych wyborów parlamentarnych.

„To znakomite i zdecydowane zwycięstwo Andrzeja Dudy, polityka relatywnie mało znanego w porównaniu z popularnym Bronisławem Komorowskim. Sukces Dudy sugeruje, iż wielu Polaków jest zmęczonych rządami popierającej Komorowskiego Platformy Obywatelskiej” – donosi portal BBC News.

BBC zauważa również, że ewentualne zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych może oznaczać zmianę polityki Polski na arenie europejskiej na bardziej eurosceptyczną.

„The Independent” nazywa zwycięstwo Dudy szokiem i zapowiedzią nowego rozdziału w polskiej polityce. Dziennik dużo uwagi poświęca powiązaniom Dudy z prezydentem Lechem Kaczyńskim; nazywa go nawet duchowym spadkobiercą tragicznie zmarłego prezydenta.

Dziennik przypisuje winę za porażkę urzędującego prezydenta „letargicznej” i zbyt późno rozpoczętej kampanii wyborczej. Zauważa, iż jeszcze niedługo przed wyborami sondaże zapowiadały pewne zwycięstwo Bronisława Komorowskiego.

„Daily Telegraph” chwali energiczną kampanię wyborczą Andrzeja Dudy, co uwypukliło największe słabości Komorowskiego. Zauważa także, że urzędujący prezydent zapłacił za zbytnie powiązania polityczne z Platformą Obywatelską pomimo swojej formalnej neutralności.

Media w Niemczech: Zadufany w sobie Komorowski popełnił szereg błędów

- Pierwszy program niemieckiej telewizji publicznej ARD wskazał na „szereg błędów” popełnionych przez „zadufanego w sobie” prezydenta jako przyczynę wyborczej porażki Bronisława Komorowskiego. Nowy prezydent może blokować ustawy, co grozi stagnacją – ostrzega ARD.

Komorowski „popełnił szereg błędów” – powiedziała korespondentka ARD w Polsce Griet von Petersdorff w wieczornym wydaniu wiadomości Tagesthemen. Jej zdaniem wiele argumentów, w tym dobry stan gospodarki, rosnące zarobki i skuteczne przezwyciężenie światowego kryzysu finansowego, przemawiało za reelekcją Komorowskiego.

- Wynik wyborów oznacza dla kraju stagnację, gdyż prezydent pochodzący z innej partii będzie wykorzystywał swoje prawo weta (wobec inicjatyw rządu) – oceniła Petersdorff. Ze względu na zbliżające się wybory parlamentarne w Polsce i walkę przedwyborczą „i tak niewiele będzie się działo”. Platforma Obywatelska zrobi wszystko, by odrobić straty i zdobyć na jesieni (ponownie) władzę – mówiła Petersdorff.

ARD określa Andrzeja Dudę mianem polityka „ultrakatolickiego”. Informacja o wyborach w Polsce była pierwszą wiadomością serwisu informacyjnego.

„Der Spiegiel”: Dla PO porażka Komorowskiego jest jak gorzka pigułka

Internetowe wydanie tygodnika „Der Spiegel” zwraca uwagę, że sukces Dudy może zwiększyć szanse byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego na dobry wynik w jesiennych wyborach parlamentarnych. Dla Platformy Obywatelskiej, sprawującej od ośmiu lat władzę i pragnącej pozostać przy władzy, porażka Komorowskiego może być „gorzką pigułką”.

„Die Welt” zwraca uwagę, że Duda już w czasie kampanii podkreślał różnice poglądów z Niemcami. Sukces Dudy jest „tryumfem narodowo-konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość” – pisze korespondent gazety Gerhard Gnauck.

Liberalna PO obawia się, że po jesiennych wyborach parlamentarnych całkowicie utraci władzę – pisze „Die Welt”. „To byłby przełom: kierowany przez Jarosława Kaczyńskiego PiS zdobyłby całkowitą władzę” – podkreśla Gnauck, dodając, że już teraz mówi się o groźbie „orbanizacji” Polski.

Zobacz także

TOK FM

 

„Zwierzchnikiem jest naród, jemu ma składać meldunki”. Lis po wyborach ma trzy życzenia dla Dudy i jedną prośbę

dżek, 25.05.2015
Od lewej: Jarosław Gugała, Tomasz Lis i Edward Miszczak podczas uroczystości wręczenia Orderów Orła BiałegoOd lewej: Jarosław Gugała, Tomasz Lis i Edward Miszczak podczas uroczystości wręczenia Orderów Orła Białego (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweeka” pisze o zwycięstwie Andrzeja Dudy i „bolesnej” porażce Bronisława Komorowskiego. – Połowa Polski jest w stanie euforii, druga połowa – pogrążona w żalu – pisze w komentarzu. Dla nowego prezydenta ma trzy życzenia i jedną prośbę.
Wg nieoficjalnych danych Andrzej Duda wygrał II turę wyborów prezydenckich. Wg late poll kandydat PiS zdobył 52 proc. poparcia.Tomasz Lis, który krytykował Andrzeja Dudę i powtarzał m.in., że jego wybór oznacza niebezpieczną radykalizację i groźną destrukcję.

 

Trzy życzenia Lisa

Dziś jednak życzy nowemu prezydentowi, by „zawsze pamiętał o całej Polsce i służył wszystkim Polakom”. – Pragnę, by – co naturalne – odczuwając więź z tymi, którzy dali mu zwycięstwo, ze szczególną troską odnosił się do tej drugiej połowy, która chciała jego przegranej - pisze Tomasz Lis.

- Andrzejowi Dudzie życzę, by nigdy nie zapomniał, że dla głowy państwa najważniejszy jest jeden punkt z dekalogu, który powierza mu naród – nie będziesz miał innych bogów przede mną.Prezydent ma – musi mieć – tylko jednego zwierzchnika. Naród właśnie. Tylko w imię jego interesów ma działać. Tylko jemu ma składać meldunki – dodaje Lis przypominając słynny „meldunek” Lecha Kaczyńskiego.

- Życzę mu także, by nie realizował swych najważniejszych obietnic. Tu skupię się na jednej. Polski nie stać na obniżenie wieku emerytalnego. Nie stać na to naszego budżetu. Nie stać na to naszych seniorów. Na ponoszenie ciężaru takiego kroku nie stać będzie młodych Polaków. Oszustwa wyborcze można jeszcze jakoś wybaczyć. Niszczenia Polski – nigdy – pisze naczelny „Newsweeka” nawiązując do obietnic wyborczych Andrzeja Dudy, których wartość – wg szacunków ekonomistów – przekracza cały budżet państwa.

I jedna prośba

- Andrzeja Dudę z całego serca proszę o jeszcze jedno. Wywodzi się Pan ze środowiska, które ma niebezpieczną skłonność do ideologizacji życia publicznego, do narzucania swych przekonań innym, ze środowiska, które nie przepada za tolerancją i otwartością. Jeśli nie oprze się Pan pokusie, by swej partii w dziele ideologizacji przeszkadzać, szybko straci Pan poparcie, równie szybko stopnieją też Pana szanse na reelekcję, o którą bój zaczyna się w dniu wyboru – pisze LiS..

Dodaje, że Bronisław Komorowski był dobrym prezydentem, ale jego i jego otoczeniu „uśpiły” bardzo dobre sondaże poparcia.

Publicysta pisze też o dwóch połowach Polski, z których jedna jest w stanie euforii, a druga pogrążona w żalu. – Część Polaków jest dziś w humorze doskonałym, część w fatalnym. Ale wyborcze emocje za chwilę opadną. Uczucia zaś przygasną. Na końcu, i to jest w sumie najważniejsze, musimy się tu zmieścić wszyscy, bo dom zwany Polską jest i pozostanie wspólny – kończy Lis.

Cały komentarz w „Newsweeku”.

TOK FM

Wybory prezydenckie. Prof. Radosław Markowski: Za cztery miesiące kolejne wybory, okaże się, czy to coś trwałego

not. mw, 24.05.2015
prof. Radosław Markowskiprof. Radosław Markowski (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)

Na razie nie widzę w danych socjologicznych, że to jest wielka zmiana. Istotną rolę odegrały: perfekcyjna technologia kampanii wyborczej z jednej strony i kompletne zaniechanie kampanii wyborczej z drugiej. Nie znam takiego przypadku, że urzędujący prezydent o wysokich notowaniach trzy miesiące wcześniej mógłby przegrać – mówi prof. Radosław Markowski, politolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Prof. Radosław Markowski: Warto poczekać do wyników PKW. A także przestrzec przed dwoma rzeczami. Komisja ma taką manierę zliczania wyników od małych miejscowości. W poniedziałek będziemy mieli złudzenie, że wygrywa Andrzej Duda, a Bronisław Komorowski go goni. Nikt nikogo nie będzie gonił, to tylko zliczanie i sprawianie złudnego wrażenia, że np. ktoś gdzieś dosypuje głosy.Mobilizacja elektoratów, owszem, miała miejsce, ale wypadła słabo. W pierwszej turze była sztucznie podbita przez osoby, które głosowały na Pawła Kukiza. Ten wynik – 56 proc. – to jeden z najniższych w historii. W wyborach w 1995 roku, rekordowych, wtedy też w drugiej turze wynik był o 9 pkt proc. lepszy niż w pierwszej.

Jeżeli Andrzej Duda wygra, to dzięki wsi – to najpewniejsze, co możemy powiedzieć. Był też popularny wśród ludzi z wykształceniem podstawowym i zawodowym. I także młodzi rzeczywiście – choć to nie jest to nokaut – opowiedzieli się za nowym.

Pamiętam wszystkie kampanie i nie było jeszcze takiej, gdzie tak nakręcano by koniunkturę na obietnicę. Wszystko jest możliwe. Stoczni w Szczecinie nie ma – kandydat jedzie i mówi, że ją odbuduję. Kobieta z Katowic domaga się in vitro – kandydat mówi, że specjalnie dla pani nie zablokuje ustawy.

Na razie nie widzę w danych socjologicznych, że to jest wielka zmiana. Istotną rolę odegrały: perfekcyjna technologia kampanii wyborczej z jednej strony i kompletne zaniechanie kampanii wyborczej z drugiej. Nie znam takiego przypadku, że urzędujący prezydent o wysokich notowaniach trzy miesiące wcześniej mógłby przegrać.

Ale to zwycięstwo w konsekwencji może zapoczątkować zmianę, która będzie merytoryczną. Za cztery miesiące kolejne wybory, okaże się, czy to coś trwałego. Ja bym powiedział, że tak. Wyborcy zapewne dadzą szansę tej samej opcji politycznej, by nie doprowadzić do sytuacji, w której mamy paraliż na linii rząd – prezydent.

wyborcza.pl

 

Kopacz gratuluje Dudzie i deklaruje: rząd „będzie bardzo dobrze współpracować z prezydentem”

24.05.2015

 

Premier Ewa Kopacz zadeklarowała w niedzielę wieczorem, że współpraca między jej rządem a Andrzejem Dudą, który według sondażowych wyników wygrał II turę wyborów prezydenckich, będzie jak najlepsza. – By ostatnie miesiące tej kadencji były jak najbardziej owocne – dodała.

ZOBACZ WYNIKI SONDAŻOWE II TURY WYBORÓW

- Chciałam pogratulować zwycięstwa Andrzejowi Dudzie. To dobry wynik. A jako szef rządu zagwarantować, że współpraca między rządem a nowo wybranym prezydentem, jeśli potwierdzą się sondażowe wyniki, będzie jak najlepsza – zadeklarowała premier Kopacz w rozmowie z dziennikarzami podczas niedzielnego wieczoru wyborczego Bronisława Komorowskiego.

- Rząd i prezydent służą temu samemu pracodawcy – narodowi – dodała. Jak powiedziała, gwarantuje, że rząd „będzie bardzo dobrze współpracować z prezydentem” i „czynił wszystko, by ostatnie miesiące tej kadencji były jak najbardziej owocne”.

PO będzie pokazywać się jako partia, która nie straciła kontaktu z obywatelami

Kopacz wyraziła też nadzieję, że współpraca rządu i Andrzeja Dudy, który według sondażowych wyników wygrał II turę wyborów prezydenckich będzie dobrym sygnałem ze strony PO, że ugrupowanie to chce przede wszystkim dobra tych, którzy w demokratycznych wyborach zdecydowali tak, jak zdecydowali.

- Wszystko, co wydarzyło się podczas ostatnich miesięcy pokazuje, że nie można uprawiać polityki nie będąc każdego dnia i w każdej minucie razem z Polakami – oceniła premier. Przez czas do jesiennych wyborów parlamentarnych – zdaniem szefowej rządu – PO będzie pokazywać się jako partia, która nie straciła kontaktu z obywatelami.

Autor: /i / Źródło: PAP

TVN24.pl

Wybory prezydenckie 2015. Prezydent elekt Andrzej Duda: prezydent musi służyć narodowi [WYSTĄPIENIE PO OGŁOSZENIU WYNIKÓW]

Wah, 24.05.2015
Andrzej Duda z żoną i córką w swoim sztabie podczas wieczoru wyborczegoAndrzej Duda z żoną i córką w swoim sztabie podczas wieczoru wyborczego (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)
- Ci, którzy opowiedzieli się za mną, opowiedzieli się za zmianą i za to dziękuję, Chciałbym, abyśmy w Polsce zaczęli odtwarzać wspólnotę – powiedział Andrzej Duda. po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów. Jak wskazuje badanie exit poll przeprowadzone przez Ipsos Duda zdobył 53 proc. głosów i zostanie prezydentem RP.
„Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za piękne przywitanie, oraz dziękuję Bronisławowi Komorowskiemu za rywalizację w tej kampanii wyborczej i gratulacje, które mi złożył.Przede wszystkim dziękuje Polakom i tym, którzy poszli do wyborów i zagłosowali na swojego kandydata. Wybory są niezwykle ważne, są solą demokracji; wysoka frekwencja zawsze wzmacnia demokrację. Mam nadzieję, że w następnych wyborach będzie nas jeszcze więcej. Że więcej osób przekona się, że ich głos ma znaczenie i że wpływają swoimi głosami na rzeczywistość polityczną.

Dziękuję szczególnie tym, którzy mi zaufali i oddali na mnie głosy. Jestem wam niezmiernie wdzięczny.

Dziękuję szefowej mojego sztabu pani Beacie Szydło. Beata była wspaniałym duchem tej kampanii. To dzięki niej sztab pracował w sposób tak sprawny i mogłem odbyć tyle spotkań. Jestem za to wdzięczny. Szczególnie dziękuję też załodze Dudabusa – tym wszystkim, którzy w autobusie spędzili ze mną tyle godzin, niedosypiali i niedojadali w czasie tej trudnej kampanii.

Ci, którzy opowiedzieli się za mną, opowiedzieli się za zmianą i za to dziękuję. Zagłosowali na mnie też ci, którzy wcześniej byli zwolennikami innych kandydatów.

Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali, tym tysiącom i milionom anonimowych ludzi w internecie oraz miasteczkach i wioskach. Tym wszystkim, którzy wieszali plakaty na swoich domach i angażowali się prywatnie w kampanię.

Gdy prezydent zostanie wybrany, musi służyć narodowi

Wierzę w to, że jesteśmy w stanie w naszym kraju odbudować wspólnotę. Te słowa, które mówiłem w czasie kampanii płynęły z mojego serca. Jestem przeświadczony, że możemy być razem i razem naprawiać kraj. To wielkie dzieło, którego nie można zrobić w pojedynkę. Nie może go też zrobić sam prezydent, ani nawet rząd, choćby najlepiej współdziałali, jeśli nie będzie wsparcia ze strony społeczeństwa. Jeśli nie będzie poczucia jedności i wspólnoty, które stanowi o tym, czy istnieje kapitał społeczny. My go potrzebujemy.

Dlatego wierzę, że spełnią się słowa, które mówiłem w czasie kampanii, że prezydent wybierany jest w powszechnych wyborach przez naród. Że w każdym zakątku Polski ludzie idą i głosują. Dlatego, gdy zostanie wybrany, musi służyć narodowi. Musi być otwarty, dlatego drzwi Pałacu Prezydenckiego będą otwarte dla wszelkich inicjatyw społecznych – takich, z którymi się zgadzam, ale też takich, w związku w którymi mam wątpliwości. Jestem otwarty na rozmowę, bo szacunek należy się każdemu człowiekowi. To nie będzie prezydentura zamknięta, obiecuję!

Chciałbym, abyśmy w Polsce zaczęli odtwarzać wspólnotę

Wierzę, że w demokracji różnimy się w poglądach, ale wspólnotę buduje wzajemny szacunek i życzliwość. I bardzo chciałbym, abyśmy w Polsce zaczęli odtwarzać wspólnotę i chcę się do tego przyczynić. Po 5 latach prezydentury chcę, aby ludzie mogli mówić „Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków”.

Że słucha ludzi, że jest dla nich otwarty, że nikogo nie wyklucza i nie lekceważy. Że robi wszystko, aby nie było podziałów i robi wszystko, abyśmy byli wspólnotą.

Jeszcze raz dziękuje za udział w wyborach, za wspólną pomoc i głosy na mnie oddane.

Ale najmocniej dziękuje swojej żonie i córce, które wytrzymały tą kampanię mimo wielu trudów”.

wyborcza.pl

Dodaj komentarz