RSS
 

1.

 

WYBORY PREZYDENCKIE. CBOS: W II TURZE WYBORY WYGRYWA KOMOROWSKI. DOBRY WYNIK KANDYDATA DUDY

jagor, PAP, 06.05.2015
Swieto Narodowe 3 Maja 

Swieto Narodowe 3 Maja (Fot . Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Wybory prezydenckie. W II turze wyborów prezydenckich – jeśli do niej dojdzie – wygrałby urzędujący prezydent Bronisław Komorowski z wynikiem 51 proc. – wynika z kwietniowego badania CBOS. Na kandydata PiS Andrzej Dudę głosowałoby 34 proc. badanych.

 

W kwietniowym badaniu Centrum zapytało respondentów, kogo poprą w II turze, zakładając, że do niej dojdzie oraz że będą w niej rywalizować prowadzący w sondażach kandydaci: Komorowski i Duda.

Według badania za reelekcją prezydenta Komorowskiego opowiedziałoby się 51 proc. wyborców – o 14 punktów proc. mniej niż w lutym. Duda w kwietniu otrzymałby z kolei 34 proc. – o 15 punktów proc. więcej niż przed dwoma miesiącami. 7 proc. respondentów nie miało zdania, na kogo oddałoby swój głos (o 2 punkty proc. mniej niż w lutym). Głos nieważny oddałoby 3 proc. pytanych. 5 proc. deklarowało, że nie poszłoby na wybory.

Czas działa na niekorzyść prezydenta Komorowskiego

CBOS podkreśla, że „urzędujący prezydent od początku kampanii wyborczej uchodzi za faworyta nadchodzących wyborów, jednak czas nie działa na jego korzyść”. „O ile na początku roku prawie dwie trzecie badanych (65 proc.) deklarowało chęć poparcia Bronisława Komorowskiego w ewentualnej II turze, o tyle w kwietniu swój wybór potwierdziła nieco ponad połowa” – zauważa Centrum.

Jak dodaje, mimo że największy konkurent Komorowskiego w tym czasie zyskał nowych zwolenników, przewaga prezydenta nad Dudą pozostaje wystarczająco wysoka, by utrzymał on „pozycję prawdopodobnego zwycięzcy dogrywki”.

W II turze poparcie części elektoratu PiS

Komorowskiego w II turze poparłaby zdecydowana większość elektoratu PO (96 proc.), a także większość wyborców SLD (67 proc.) i PSL (63 proc.). Jego reelekcję poparłoby też 13 proc. wyborców PiS.

Na Dudę zagłosowałoby w II turze 85 proc. elektoratu PiS, a także co trzeci wyborca PSL (32 proc.) i co piąty SLD (20 proc.). Kandydat PiS otrzymałby 3 proc. głosów zwolenników Platformy.

Komorowski mógłby liczyć także na 43 proc. głosów osób bez preferencji partyjnych, które deklarują, że nie pójdą na wybory parlamentarne. Na Dudę oddałaby głos prawie co trzecia taka osoba (29 proc.).

Wśród wyborców deklarujących chęć głosowania w I turze na Pawła Kukiza, Janusza Korwin-Mikkego bądź Magdalenę Ogórek więcej zwolenników ma Duda. Według badania kandydata PiS w „dogrywce” poparłoby 53 proc. wyborców Kukiza, Komorowskiego – 36 proc. Duda mógłby też liczyć na głosy co drugiego zwolennika Korwin-Mikkego (52 proc.) i prawie co trzeciego Ogórek (29 proc.). Urzędujący prezydent otrzymałby z kolei głos co drugiego wyborcy Ogórek (50 proc.) i co dziesiątego (11 proc.) zwolennika Korwin-Mikkego.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach od 16 do 22 kwietnia na liczącej 1027 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

TOK FM

„POWAŻNY KANDYDAT JEST TYLKO JEDEN”. A JAK BĘDZIE DRUGA TURA? „TO MOŻE BYĆ PRZYGRYWKA DO NOWEGO ROZDANIA”

psm, 06.05.2015

http://www.gazeta.tv/plej/19,103087,17868588,video.html?embed=0&autoplay=1
Co będzie sukcesem Andrzeja Dudy? Sama druga tura. Aleksander Kwaśniewski, były prezydent, oceniał szanse głównego oponenta urzędującego Bronisława Komorowskiego. Razem z Anną Materską-Sosnowską i Jerzym Baczyńskim był gościem Daniela Passenta w audycji „Goście Passenta”.
Według ostatniego sondażu TNS Polska dla „Wiadomości” TVP Bronisław Komorowski uzyskał 39 proc. poparcia. Obecny prezydent w ciągu miesiąca stracił aż siedem punktów procentowych. Ale wciąż jest na pierwszym miejscu. Na drugim trzyma się niezmiennie kandydat PiS Andrzej Duda z 25-procentowym poparciem. Najwięcej jednak zyskał Paweł Kukiz – aż pięć punktów procentowych, co daje mu wynik 11 proc. poparcia.

TOK FM

BRONISŁAW KOMOROWSKI W TOK FM. ŻAKOWSKI ZACZYNA: „KIEPSKO IDZIE PANU TA KAMPANIA…”

Piotr Markiewicz, 06.05.2015

http://www.gazeta.tv/plej/19,103087,17869494,video.html?embed=0&autoplay=1
Debata? Żenująca. A kampania? Skąd spadek z blisko 60 proc. poparcia do około 40? Na te pytania w ramach akcji „Usłysz swojego prezydenta” odpowiadał Bronisław Komorowski. A przepytywali – Janina Paradowska i Jacek Żakowski.
Na początek krótki komentarz prezydenta do debaty telewizyjnej, w której on sam nie wziął udziału. – Ręka boska mnie chroniła, żeby nie dać się przekonać i iść na tę debatę, bo dla mnie to była sytuacja na żenującym poziomie – podkreślił prezydent. 

Dlaczego żenująca? – Ze względu na sposób prezentacji. Każdy kandydat mówił po dwie minuty – to nie jest najlepszy pomysł. A po drugie – jeden kandydat przyszedł z krzesełkiem, drugi przyniósł orła, trzeci przyszedł w krótkich rękawach. Najmniej było tam wiedzy i doświadczenia z zakresu tego, jak państwo funkcjonuje – stwierdził prezydent.

Komorowski o swojej kampanii

Skąd się wzięło spadające poparcie w ostatnich miesiącach? – Coś panu kiepsko idzie ta kampania… – zagaił Jacek Żakowski. – To przecież znany mechanizm. Prezydent ma pozycję ponadpartyjną. Tak powinno być i tak jest. I prezydenci budują swoją pozycję, adresując swoje działania do ludzi o bardzo różnych poglądach, sympatiach i antypatiach partyjno-politycznych. Natomiast wybory prezydenckie są tak skrojone, że prezydent staje się raptem kandydatem partyjnym – mówił Komorowski w TOK FM.

– Sympatie ludzkie zaczynają się więc dzielić wedle szwów sympatii partyjnych. One się po prostu inaczej rozkładają – dodał prezydent. – W drugiej turze zawsze też się odkształcają proporcje. Tak było w każdych wyborach, w których startował prezydent, który miał sympatię wykraczającą poza sympatię jednego środowiska politycznego – podkreślił Komorowski.

Komorowski o polityce zagranicznej

– Mieć własną politykę to m.in. umieć wykorzystać to, co się ma. A my mamy członkostwo w NATO i w UE. To jest nasz przepotężny oręż polityczny. Jak ktoś chciałby w imię własnej polityki rezygnować z tak potężnych argumentów i narzędzi działania, to po prostu nie rozumie polityki. Polska polityka ma sens, jeżeli jest nakierowana na realizację naszych celów poprzez UE i NATO.

– Duda ma pewien kłopot – bo [jego] środowisko jest eurosceptyczne, niechętne, jego zaplecze nie lubi integracji europejskiej. Trudno mu więc zaakceptować, że jednym z głównych narzędzi polskiej polityki jest Unia Europejska. I tak powinno pozostać – dodał Komorowski.

A zarzut o zbyt dużym zaangażowaniu Polski w sprawy ukraińskie? – Pomysł na politykę cyniczną nie bardzo Polsce przystoi – stwierdził prezydent. – Nie tak dawno sami zabiegaliśmy o poparcie świata ludzi wolnych dla naszej wolności. I sami z dumą podkreślamy szczególne zobowiązania, jeżeli chodzi o działania na rzecz wolności innych, także w naszym sąsiedztwie.

– Polski interes polega na tym, żeby Ukraina nie stała się Rosją. Bo jak się stanie Rosją, to już będzie za późno, także dla ochrony naszej wolności – dodał. – Nie należy histeryzować, tylko robić swoje. Z jednej strony trzeba stawiać na to, że antyzachodnia polityka rosyjska się wypali i się skompromituje. Trzeba bronić Ukrainy przed wchłonięciem jej przez Rosję, przed ograbieniem z ziem. Trzeba jednocześnie modernizować Polską armię, budować skuteczny system obronny jako cząstkę NATO. Trzeba też ratować enklawy współpracy, które są między Polską a Rosją.

Komorowski o Ogórek i kwocie wolnej

Prezydent odniósł się też do postulatu podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Np. Magdalena Ogórek chce ją podnieść do 20 tys. zł. – A czemu ta pani tak się ogranicza? Może 50? Albo 100? Czemu nie? Na tym polega szaleństwo kampanii – że każdy może zgłaszać pomysły uszczęśliwiania ludzi bez oglądania się na logikę funkcjonowania państwa i budżetu.

– Kwota wolna od podatku jest pożądana i wartościowa z punktu widzenia pobudzania rynku i mechanizmu zachęty do zarabiania pieniędzy i od tej strony powinna być rozpatrywana. Natomiast jeżeli to robią kandydaci na prezydenta, to jest to dziwne, bo kandydat powinien oceniać propozycje rządowe, bo rząd odpowiada za budżet. Prezydent z mocy konstytucji nie podpisuje budżetu, nie ma prawa go wetować. Może doradzać rządowi w tym zakresie. Jeżeli kandydaci tego nie wiedzą i opowiadają bajki, jakby kandydowali na premiera, to jest to element kompromitacji politycznej.

Dalej prezydent o Ogórek: – Ta pani nawet nie wie tego, że nastąpiła zmiana ustawowa, która wynika z konstytucji, że na wypadek wojny armia podlega prezydentowi. Dlatego prezydent powinien wiedzieć cokolwiek o armii.

Komorowski o TTIP

A co z TTIP? – Należy dyskutować i serio traktować coś, co jest faktem, a nie pożądaną możliwością. Bo do pożądanej możliwości można przygotowywać opinię publiczną. I to się robi, bo jest prezentowany pogląd, że pożądanym kierunkiem dalszej integracji świata zachodniego jest właśnie traktat obejmujący całość świata zachodniego.

– Ale żeby móc prowadzić debatę, to trzeba debatować nad czymś, co jest dojrzałym projektem. A tego jeszcze nie ma – podsumował prezydent.

 

TOK FM

Dodaj komentarz